Dzieci z Przedszkola Miejskiego nr 13 z Oddziałami Integracyjnymi przygotowały specjalne przedstawienie na tę okazję. Występ zatytułowany był "Jest takie miejsce u zbiegu dróg, gdzie się spotyka z zachodem wschód". Serdecznie gratulujemy wszystkim uczestnikom VIII Festiwalu Piosenki Ułańskiej!
Dopomóż Boże i wytrwać daj! Tu nasze miejsce, to nasz kraj! Fragment tekstu: TAKI KRAJ - Jan Pietrzak (Muz.: Zbigniew Ray, sł.: Jan Pietrzak) Jest takie miejsce u zbiegu dróg, gdzie się spotyka z zachodem wschód, nasz pępek świata, nasz biedny raj jest takie miejsce, taki kraj. Nad pastwiskami ciągnący dym, wierzby, jak mary w
Giszowiec nazywany też osiedlem ogrodem zyska nowe atrakcyjne miejsce. Zakład Zieleni Miejskiej podpisał umowę na budowę fontanny solankowej w Giszowcu. Inwestycja powstanie u zbiegu ulic Wojciecha i Batalionów Chłopskich i jest wynikiem głosowania mieszkańców w budżecie obywatelskim. Po zimowej przerwie, od 1 kwietnia będzie można ponownie korzystać z tężni solankowej w parku Zadole. Tężnia solankowa, która powstała w ramach katowickiego budżetu obywatelskiego w 2019 roku była jedną z pierwszych w regionie. Kolejną inwestycją wykorzystującą solankę, będzie fontanna solankowa, również wybrana do realizacji w ramach BO. Projekt uzyskał ponad 3 tys. głosów mieszkańców. – W ramach ośmiu dotychczasowych edycji BO katowiczanie wybrali łącznie prawie 1000 projektów, z których ponad 800 o łącznej wartości ok. 118 mln zł już zostało zrealizowanych. Powstały nowe ławki, chodniki, drogi rowerowe, zielone skwery, boiska, wodne place zabaw w Dolinie Trzech Stawów i na osiedlu Tysiąclecia, lodowisko w Murckach i tężnia solankowa w Parku Zadole. Z efektów projektów korzystają tysiące mieszkańców – mówi Marcin Krupa, prezydent Katowic. – Budowana w Giszowcu fontanna będzie drugim miejskim obiektem wykorzystującym solankę. Od 2019 roku w parku Zadole, przy ul. Wczasowej znajduje się, znacznie większa od planowanej fontanny, tężnia solankowa. Ona także powstała jako projekt z budżetu obywatelskiego – dodaje prezydent. Fontanna solankowa powstanie u zbiegu ulic Wojciecha i Batalionów Chłopskich. Poza postawieniem samego wodotrysku zrealizowane zostanie również zagospodarowanie terenu znajdującego się w jej bezpośrednim sąsiedztwie. Polegać ono będzie na wyznaczeniu ścieżek, urządzeniu zieleni oraz umieszczenie elementów małej architektury, takich jak np. ławki czy kosze na śmieci. W Giszowcu powstanie więc nowa atrakcyjna przestrzeń dla mieszkańców. Zgodnie z umową wszystko powinno być gotowe jeszcze w tym roku. Umowa zawarta jest pomiędzy katowickim Zakładem Zieleni Miejskiej, a firmą Bestlajk z Będzina. Koszt fontanny wyniesie ok. 520 tys. złotych. Jednak aby doszło do podpisania tej umowy, katowicki ZZM musiał przeprowadzić aż 8 postępowań przetargowych. – Sytuacja na rynku wykonawców jest bardzo trudna. Już od dłuższego czasu ceny w budownictwie zmieniają się bardzo dynamicznie i stąd tak duży problem na wyłonienie wykonawcy tej inwestycji – mówi Magdalena Biela, zastępca dyrektora Zakładu Zieleni Miejskiej w Katowicach. C. d. pod zdjęciem. Tężnia solankowa w parku Zadole Zanim skorzystamy ze zdrowotnych właściwości solanki w Giszowcu, można będzie skorzystać z zalet tężni solankowej w Zadolu. Już od najbliższego weekendu katowiczanie będą mogli korzystać z dobroczynnych właściwości solanki, gdyż od 1 kwietnia tężnia w parku zacznie działać. Nowością dla odwiedzających będzie ustawiony w pobliżu tężni jeden z trzech miejskich fortepianów, który tak jak dwa inne stojące w centrum miasta, jest ogólnodostępny. Można się więc spodziewać, że inhalującym się spacerowiczom będą często towarzyszyły przyjemne dla ucha nuty fortepianu. Tężnia jest zasilana solanką Zabłocką z Dębowca, wydobywaną od 1892 roku z odwiertu „Korona” z głęboko położonych złóż wód leczniczych – solanek jodkowych. Jest to naturalny surowiec o potwierdzonych właściwościach leczniczych przeznaczony do pielęgnacji zdrowia i urody, tradycyjnie stosowany do kąpieli i inhalacji. Fontanny i tężnie solankowe poprzez tworzenie mgiełki z jodowanej wody przyczyniają się, według ekspertów, do poprawy zdrowia osób przebywających w ich pobliżu. Wdychanie solanki może pomóc walczyć z takimi problemami zdrowotnymi jak np.: nadciśnienie tętnicze, schorzenia zatok i górnych dróg oddechowych, alergie, nerwica wegetatywna, niedoczynność tarczycy, czy choroby reumatyczne. Warto jednak pamiętać, że występują także przeciwwskazania dla wdychania mgiełki solankowej przez niektóre osoby. Przed korzystaniem z dobrodziejstw tężni należy więc bezwzględnie zapoznać się z dostępnym na miejscu regulaminem. Materiał powstał przy współpracy z miastem Katowice. Fot. R. Kaźmierczak.
Jest takie miejsce, Taki kraj. Tymi słowami nasza uczennica rozpoczęła część artystyczną, podczas której zastanawialiśmy się, jak przeżyliśmy minione sto lat. Krakowiacy, prowadzący dyskusję na scenie, ukazali nam nasze sukcesy w nauce, sporcie, literaturze czy budowaniu podstaw dwudziestowiecznego społeczeństwa obywatelskiego.
Jan Pietrzak- "Taki kraj" Jest takie miejsce u zbiegu dróg Gdzie się spotyka z zachodem wschód Nasz pępek świata, nasz biedny raj Jest takie miejsce, taki kraj Nad pastwiskami ciągnący dym Wierzby jak mary w welonach mgły Ty krzyż przydrożny, tam święty gaj Jest takie miejsce, taki kraj Kto tutaj zechce w rozpaczy tkwić Załamać ręce, płakać i pić Ten święte prawo ma bez dwóch zdań Jest takie miejsce, taki kraj Nadziei uczą ci co na stos Umieli rzucić swój życia los Za groby ojców, za Trzeci Maj Jest takie miejsce, taki kraj Z pokoleń trudów, z ofiarnej krwi Zwycięskiej chwały nadejdą dni Dopomóż boże i wytrwać daj To nasze miejsce, to nasz kraj! Dowolny: Wisława Szymborska- "Kot w pustym mieszkaniu" Umrzeć- tego nie robi się kotu bo co ma począć kot w pustym mieszkaniu Nic tu nie zmienione, a jednak pozamieniane Niby nie przesunięte a porozsuwane I wieczorami lampa już nie świeci Słychać kropi na schodach Ale to nie te I ręka, co kładzie rybę na talerzyk także nie ta, co kładła Coś tu się nie zaczyna o zwykłej porze Coś tu się nie odbywa jak powinno Ktoś tutaj był i był a potem zniknął i uporczywie go nie ma Do wszystkich szaf się zajrzało Przez półkę przebiegło Wcisnęło pod dywan i sprawdziło A nawet złamało zakaz i porozrzucało papiery Cóż więcej jest do zrobienia? Spać i czekać Niech no on tylko wróci niech no się pokaże Już on się dowie Że tak z kotem nie można Będzie się szło w jego stronę Jakby się wcale nie chciało Powolutku na bardzo obrażonych łapkach I żadnych skoków pisków na początek.
Znajdujesz się na stronie wyników wyszukiwania dla frazy jest takie miejsce na ziemi w atlasie go nie znajdziecie. Na odsłonie znajdziesz teksty, tłumaczenia i teledyski do piosenek związanych ze słowami jest takie miejsce na ziemi w atlasie go nie znajdziecie. Tekściory.pl - baza tekstów piosenek, tłumaczeń oraz teledysków.
Dodano: 2022-04-01 06:30, aktualizacja: 2022-03-31 20:06 Giszowiec nazywany też osiedlem ogrodem zyska nowe atrakcyjne miejsce. Zakład Zieleni Miejskiej podpisał umowę na budowę fontanny solankowej w Giszowcu. Inwestycja powstanie u zbiegu ulic Wojciecha i Batalionów Chłopskich i jest wynikiem głosowania mieszkańców w budżecie obywatelskim. Po zimowej przerwie, od 1 kwietnia będzie można ponownie korzystać z tężni solankowej w parku Zadole. Tężnia solankowa, która powstała w ramach katowickiego budżetu obywatelskiego w 2019 roku była jedną z pierwszych w regionie. Kolejną inwestycją wykorzystującą solankę, będzie fontanna solankowa, również wybrana do realizacji w ramach BO. Projekt uzyskał ponad 3 tys. głosów mieszkańców. – W ramach ośmiu dotychczasowych edycji BO katowiczanie wybrali łącznie prawie 1000 projektów, z których ponad 800 o łącznej wartości ok. 118 mln zł już zostało zrealizowanych. Powstały nowe ławki, chodniki, drogi rowerowe, zielone skwery, boiska, wodne place zabaw w Dolinie Trzech Stawów i na osiedlu Tysiąclecia, lodowisko w Murckach i tężnia solankowa w Parku Zadole. Z efektów projektów korzystają tysiące mieszkańców – mówi Marcin Krupa, prezydent Katowic. – Budowana w Giszowcu fontanna będzie drugim miejskim obiektem wykorzystującym solankę. Od 2019 roku w parku Zadole, przy ul. Wczasowej znajduje się, znacznie większa od planowanej fontanny, tężnia solankowa. Ona także powstała jako projekt z budżetu obywatelskiego – dodaje prezydent. Fontanna solankowa powstanie u zbiegu ulic Wojciecha i Batalionów Chłopskich. Poza postawieniem samego wodotrysku zrealizowane zostanie również zagospodarowanie terenu znajdującego się w jej bezpośrednim sąsiedztwie. Polegać ono będzie na wyznaczeniu ścieżek, urządzeniu zieleni oraz umieszczenie elementów małej architektury, takich jak np. ławki czy kosze na śmieci. W Giszowcu powstanie więc nowa atrakcyjna przestrzeń dla mieszkańców. Zgodnie z umową wszystko powinno być gotowe jeszcze w tym roku. Umowa zawarta jest pomiędzy katowickim Zakładem Zieleni Miejskiej, a firmą Bestlajk z Będzina. Koszt fontanny wyniesie ok. 520 tys. złotych. Jednak aby doszło do podpisania tej umowy, katowicki ZZM musiał przeprowadzić aż 8 postępowań przetargowych. – Sytuacja na rynku wykonawców jest bardzo trudna. Już od dłuższego czasu ceny w budownictwie zmieniają się bardzo dynamicznie i stąd tak duży problem na wyłonienie wykonawcy tej inwestycji – mówi Magdalena Biela, zastępca dyrektora Zakładu Zieleni Miejskiej w Katowicach. Tężnia solankowa w parku Zadole Zanim skorzystamy ze zdrowotnych właściwości solanki w Giszowcu, można będzie skorzystać z zalet tężni solankowej w Zadolu. Już od najbliższego weekendu katowiczanie będą mogli korzystać z dobroczynnych właściwości solanki, gdyż od 1 kwietnia tężnia w parku zacznie działać. Nowością dla odwiedzających będzie ustawiony w pobliżu tężni jeden z trzech miejskich fortepianów, który tak jak dwa inne stojące w centrum miasta, jest ogólnodostępny. Można się więc spodziewać, że inhalującym się spacerowiczom będą często towarzyszyły przyjemne dla ucha nuty fortepianu. Tężnia jest zasilana solanką Zabłocką z Dębowca, wydobywaną od 1892 roku z odwiertu „Korona" z głęboko położonych złóż wód leczniczych – solanek jodkowych. Jest to naturalny surowiec o potwierdzonych właściwościach leczniczych przeznaczony do pielęgnacji zdrowia i urody, tradycyjnie stosowany do kąpieli i inhalacji. Fontanny i tężnie solankowe poprzez tworzenie mgiełki z jodowanej wody przyczyniają się, według ekspertów, do poprawy zdrowia osób przebywających w ich pobliżu. Wdychanie solanki może pomóc walczyć z takimi problemami zdrowotnymi jak np.: nadciśnienie tętnicze, schorzenia zatok i górnych dróg oddechowych, alergie, nerwica wegetatywna, niedoczynność tarczycy, czy choroby reumatyczne. Warto jednak pamiętać, że występują także przeciwwskazania dla wdychania mgiełki solankowej przez niektóre osoby. Przed korzystaniem z dobrodziejstw tężni należy więc bezwzględnie zapoznać się z dostępnym na miejscu fontanna solankowa Giszowiec Zakład Zieleni Miejskiej budowa
jest takie miejsce, taki kraj- nuty - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk.
Utworzono dnia „Jest takie miejsce u zbiegu dróg, Gdzie się spotyka z zachodem wschód...” (Jan Pietrzak) JEST TAKIE MIEJSCE, JEST TAKI KRAJ.. Jest takie miejsce, jest taki kraj…. w którym to serca biją w jednym rytmie – „Mazurka Dąbrowskiego”. Jest także taki dzień, kiedy w szczególny sposób podkreślamy skąd pochodzimy i kim jesteśmy. 11 listopada każdego roku obchodzimy nasze "Narodowe Święto Niepodległości”, dla upamiętnienia odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 roku, po 123 latach zaborów. W naszej małej ojczyźnie- Gminie Pakosław, uczciliśmy ten dzień mszą świętą w kościele parafialnym w Pakosławiu, podczas której ksiądz Maciej Kuczma modlił się o Polaków i Polskę. Całość uświetnił wzruszający występ uczniów Szkoły Podstawowej w Sowach, którzy pod okiem p. Małgorzaty Piechockiej oraz p. Arlety Tysiak przygotowali montaż słowno-muzyczny. Po mszy świętej pod pomnikiem upamiętniającym ofiarę poniesioną przez społeczeństwo Ziemi Pakosławskiej w wojnach XX wieku odśpiewano Hymn Polski, a następnie delegacje: Urzędu Gminy Pakosław, Szkoły Podstawowej w Pakosławiu, Szkoły Podstawowej w Sowach oraz Koła Liga Obrony Kraju w Pakosławiu złożyły wieńce, by podkreślić, że pamiętamy o tych, którzy dla nas tą wolność wywalczyli. „Niepodobna oddać tego upojenia, tego szału radości, jaki ludność polską w tym momencie ogarnął. Po 120 latach prysły kordony. Nie ma „ich”. Wolność! Niepodległość! Zjednoczenie! Własne państwo! Na zawsze! Chaos? To nic. Będzie dobrze. Wszystko będzie, bo jesteśmy wolni od pijawek, złodziei, rabusiów, od czapki z bączkiem, będziemy sami sobą rządzili. (...) Cztery pokolenia nadaremno na tę chwilę czekały, piąte doczekało. (...)” – tymi słowami radość Polaków opisał Jędrzej Moraczewski. Obecnie radujemy się tego dnia, w każdym z nas budzi się patriota - główne obchody, z udziałem najwyższych władz państwowych, odbywają się w Warszawie na Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego, przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Inne formy obchodów to: biegi niepodległościowe, koncerty, wykłady i inscenizacje historyczne, czy parady ulicami miast. W 99. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości także w kościele parafialnym w Golejewku odbyła się msza święta w intencji naszej Ojczyzny. Po mszy św. były odśpiewane patriotyczne pieśni, przygotowane przez chór kościelny Czestram. Podczas modlitwy przedstawiciele władz gminnych, złożyli kwiaty przy pomniku pamięci upamiętniających walczących o niepodległą Polskę. O to, „Żeby Polska była Polską” przez 123 lata niewoli walczyły całe pokolenia Polaków. To im zawdzięczamy wolność, poczucie dumy narodowej, możliwość pielęgnowania polskich tradycji oraz honorowania bohaterów. Dziś ojczyzna oczekuje od nas tego, co najważniejsze – pamięci o jej wielkich synach i miłości do ziemi ojczystej. My mamy dziś szczęście dorastać i żyć w wolnym kraju. Pamiętajmy jednak o tym, że przodkom należy się pamięć, a ojczyźnie nasza miłość – nie tylko tego jednego szczególnego dnia. Joanna Kuźnia, Karolina Sierpowska
W piosence „Taki kraj” - której autorem tekstu i wykonania jest Jan Pietrzak - mamy takie słowa: „Jest takie miejsce u zbiegu dróg, Gdzie się spotyka z zachodem wschód Nasz pępek świata, Nasz biedny raj Jest takie miejsce, Taki kraj.”… Muszę tutaj powiedzieć, że używając tego określenia, autor doskonale wiedział, o czym mówi… Określenie, wyjęte ze Starego
Założenia dydaktyczno – wychowawcze -listopada 1. „Jesienna muzyka” -: dostrzeganie zmian zachodzących jesienią w przyrodzie, poznawanie i operowanie pojęciami związanymi z muzyką: orkiestra, dyrygent, nuty, omówienie sposobu zapisywania muzyki, wyglądu pięciolinii, nut i klucza wiolinowego, poznawanie nowych pojęć dotyczących filharmonii, czytanie nazw instrumentów, 2.„Mali artyści” : poznawanie słów związanych ze sztuką: obraz, rzeźba, reprodukcja, zabytek, dostrzeganie piękna w wytworach ludzkich rąk, zwrócenie uwagi na wartość historyczną eksponatów, rozpoznawanie różnych technik , jakimi wykonane są dzieła sztuki: rzeźba, płaskorzeźba, obraz olejny, operowanie pojęciami sztuka i artysta. 3. „Ciepło i miło” – : poznanie nazw i sposobu wykorzystania przyborów krawieckich, wzbogacenie słownika czynnego dzieci (nazywanie różnych igieł i przyborów krawieckich, nazywanie urządzeń wytwarzających ciepło i zimno, omówienie sposobów wytwarzania energii cieplnej ze szczególnym zwróceniem uwagi na ekologiczne źródła energii: słońce, wiatr, wodę, poznanie etapów powstania swetra. 4. „Zwierzęta zimą” : rozwijanie zainteresowań przyrodniczych dzieci, poznanie zwierząt zasypiających na zimę, zapoznanie z pracą leśniczego, nazywanie ptaków, które można spotkać w karmniku, omówienie sposobów dokarmiania zwierząt. „ Krawcowa”(M. Plata)Gdy ubranko na ciebie nie pasuje,albo gdy coś ci się w nim popsuje,na pewno pomoże ci pani swoim kuferku prawdziwe skarby chowa:igły, co mają uszka, nici kolorowe,agrafki do spinania, szpilki metalowe,długie tasiemki, srebrzyste nożyczki,tęczowe materiały, zapasowe przyszyje urwane rękawki,skróci mankiety, przedłuży załata, kokardki naszyje,suwaki wymieni, kaptur naprawi bardzo dokładnie,by wyglądało porządnie i ładnie. „W pracowni rzeźbiarza”A. KarczStoją w kącie ułożone różne formy drewniane i gipsowe, marmurowe, małe inne duże, jedne płaskie drugie kolor, kształt, fakturę czasem ubiór oraz rzeźba z drewna stoi, przypomina mi rzeźba zaś z kamienia, górą wielką będzie forma marmurowa, jak lotnisko bryła z brązu lana, z wielkiej formy rzeźba z porcelany, jest postacią prosto z dzieło zaś z kryształu, przypomina górę rzeźbę stworzyć mam, gdy tak wiele tworzyw barwę nadać jej, by urody dodać kształt wyrzeźbić mam, jaki dłutem nie wiem rzeźbiarzem trudno jest, trzeba pomysł dobry mieć. „Pan Listopad” (autor nieznany) Pan Listopad gra na basieDylu dylu bumNa jesiennym graniu zna sięTrawką dotknął strunWesoło gra muzykaPada deszczŚwierszcz za kominem cykaTańcz, gdy chceszPan Listopad gra na bębnieBara bara bamZ deszczem puka równo, pięknieKoncert daje namWesoło gra muzykaPada deszczŚwierszcz za kominem cykaTańcz, gdy chceszPan Listopad gra na flecieFiju, fiju, fiuZ liści złotych ma berecikA kubraczek z nutWesoło gra muzyka Założenia dydaktyczno – wychowawcze – październik 1. „W zdrowym ciele zdrowy duch”: Kształtowanie codziennych nawyków higienicznych, wdrażanie do prowadzenia zdrowego trybu życia poprzez zdrowe odżywianie, poznanie mocy witamin, wdrażanie do odpowiedniego ubierania się w chłodne dni, omówienie znaczenia ruchu dla organizmu człowieka – wytyczenie pozytywnych stron uprawiania sportu, poznanie różnych dyscyplin sportowych, poznanie nazw sportowców, zapoznanie z pojęciem „olimpiada sportowa”, zapoznanie z zawodem lekarza, utrwalenie pojęć związanych ze służbą zdrowia: pediatra, stomatolog, laryngolog, okulista, dermatolog. 2. „Jesienią w parku” :Poznanie charakterystycznych cech ekosystemu parkowego, kształtowanie wrażliwości na piękno jesiennego krajobrazu, obserwowanie zjawisk zachodzących w przyrodzie wraz ze zmianą pory roku, utrwalenie nazw zwierząt i roślin żyjących i rosnących w polskich parkach, poszerzanie wiedzy przyrodniczej o nazwy drzew liściastych i iglastych oraz ich owoców, zbieranie „jesiennych skarbów” do kącika przyrody. 3. „Jesienią w lesie” : Zwracanie uwagi na zmiany zachodzące w przyrodzie jesienią – zmiana koloru, opadanie liści, dostrzeganie zmian krajobrazowych. Zapoznanie z nowym środowiskiem przyrodniczym – las. Poszerzanie wiedzy przyrodniczej o nazwy grzybów i zwierząt żyjących w lesie. Poszerzanie wiedzy przyrodniczej o nazwy drzew liściastych i iglastych oraz ich owoców. Przyswojenie nazw przyrodniczych: dąb, żołądź. Łączenie nazwy z wyglądem. 4. „Przygotowania do zimy” : Poznawanie zmian zachodzących w przyrodzie związanych z jesienią w gospodarstwie domowym. Zapoznanie dzieci ze zwyczajem gromadzenia przez ludzi zapasów i przetworów na zimę, omówienie jesiennych przetworów: warzyw i owoców z których można zrobić soki, kompoty, dżemy, utrwalenie zapisu graficznego„Buty” (D. Gellner)Buty chcą iść na przechadzkę Buty namawiają czapkę. Czapka kurtkę, kurtka szalik. Wszyscy się ponamawiali. Pogadali jeszcze z Jackiem i już poszli na przechadzkę „Witaminowe abecadło” (Stanisław Karaszewski) Oczy, gardło,włosy, kościzdrowe są, gdy A w nich – w marchewce, pomidorze,w maśle, mleku też być – bądź bystry, zwinny, żwawydo nauki i drożdżach, ziarnach i orzeszkach,w serach, jajkach B też witaminy,lubią chłopcy i dziewczyny,bo najlepsze witaminyto owoce i – to coś na przeziębieniei na lepsze ran – porzeczka i cytryna,świeży owoc i kości lepiej rosną,kiedy D dostaną je z rybą, jajkiem, krzywicę D jest witaminylubią chłopcy i mięso, jajka, sery,w słońcu marsze i spacery.„Sio zarazki z moich dłoni” (M. Tomaszewska) Sio zarazki z moich dłoni!Zaraz mydło Was rączek znam zaletyTuż po wyjściu z toalety. Przed jedzeniem również sam ręce wkładam wprost pod kranBy obiadek smaczny byłI bym zawsze w zdrowiu żył.” „Takie miejsce, taki kraj” Jest takie miejsce u zbiegu dróg,Gdzie się spotyka z zachodem wschód…Tu płynie Wisła, z szumem swych falJest takie miejsce,Taki pastwiskami ciągnący dym,Wierzby przy drogach, poranne mgły,Tu kwitną kwiaty, tam piękny lasJest takie miejsce,Taki brzegu morza, po szczyty Tatr,najpiękniej śpiewa tu każdy tutaj rosnę, nie jestem samJest takie miejsce,Taki kraj. Tu jest przedszkole,tu jest mój rodzice tu ze mną przyjaciół, kolegów nasze miejsce, to nasz kraj. Założenia dydaktyczno – wychowawcze wrzesień 1. „W przedszkolu” ( – 2021r.)poznanie zasad higienicznych obowiązujących w przedszkolu podczas pandemii, wspólne ustalenie zasad postępowania i zachowania w grupie przedszkolnej w oparciu o ilustracje i doświadczenia dzieci, przestrzeganie ich, inicjowanie zabaw sprzyjających integracji grupy, rozwijanie relacji pomiędzy dziećmi opartych na wzajemnym szacunku i akceptacji, wdrażanie do wnioskowania i przewidywania skutków pewnych zachowań oraz ich oceny, rozwijanie zainteresowania czytaniem i pisaniem. 2.„Moja miejscowość” ( miejsca zamieszkania(wieś, miasto), nazywanie swojej miejscowości poznawanie ważniejszych instytucji, zabytków i miejsc, wskazywanie lokalizacji miejscowości na mapie Polski, poznawanie zasad ruchu drogowego dotyczących prawidłowego i bezpiecznego poruszania się po ulicach i drogach, kształtowanie umiejętności posługiwania się określeniami opisującymi własny dom, podawanie własnego „Ja, ty i środowisko” ( :rozpoznawanie części ciała i podawanie ich nazw, wdrażanie do czynnego uczestnictwa w zabawach badawczych, zapoznanie z pojęciem zmysł, dopasowywanie przedmiotu do zmysłu jakim go odbieramy, wskazywanie właściwych zachowań proekologicznych, poznanie idei tworzenia rezerwatów i parków narodowych. 4. „Dary jesieni na talerzu” ( – umiejętności rozpoznawania i podawania nazw warzyw, kształtowanie umiejętności rozpoznawania i podawania nazw owoców krajowych i egzotycznych, zwracanie uwagi na zmiany zachodzące jesienią w przyrodzie, rozumienie znaczenia spożywania owoców i warzyw dla zdrowia. Piosenki„Nasze przedszkole” (autor nieznany)Gdy wstanęGdy wstanęA słoneczko mocno świeciTo biegnęTo biegnęTak jak wszystkie nasze dzieci Bo nasze przedszkole to jedna rodzinka…. Hej hej bawmy sięHej hej cieszmy sięHej hej bawmy sięHej hej cieszmy się W przedszkoluW przedszkoluW przedszkoluW przedszkoluGdy się tylko rozbierzemyTo zarazTo zarazTo zarazTo zarazDo swej klasy pobiegniemy Bo nasze przedszkole to jedna rodzinka….Tam laleW tam w wózkuTam legoKolegoKiedy chcesz możesz się bawićA potemSwej mamieZ radościąZ ochotąMożesz wszystko to wyjawić Bo nasze przedszkole to jedna rodzinka….W przedszkoluW przedszkoluW przedszkoluW przedszkoluBardzo szybko mija czasTańczymyŚpiewamyZabawy już znamyWięc i ty się z nami baw Bo nasze przedszkole to jedna rodzinka … „Takie miejsce, taki kraj” (piosenka) Jest takie miejsce u zbiegu dróg,Gdzie się spotyka z zachodem wschód…Tu płynie Wisła, z szumem swych falJest takie miejsce,Taki pastwiskami ciągnący dym,Wierzby przy drogach, poranne mgły,Tu kwitną kwiaty, tam piękny lasJest takie miejsce,Taki brzegu morza, po szczyty Tatr,najpiękniej śpiewa tu każdy tutaj rosnę, nie jestem samJest takie miejsce,Taki kraj. Tu jest przedszkole,tu jest mój dom. Moi rodzice tu ze mną przyjaciół, kolegów nasza miejsce, to nasz „Kolorowe znaki” (K. Wiśniewski) fragmentTatusiu , powiedz czemu na drogachpo obu stronach są ustawionete dziwne znaki w różnych kolorachżółte , niebieskie, białe, czerwone?Widzisz , mój synku- słyszysz odpowiedźznaki dla ciebie tak zagadkowewszyscy kierowcy znają na pamięć,bo to są właśnie ZNAKI DROGOWE. ..Trójkąty żółte z brzegiem czerwonymz rysunkiem czarnym jak pióra kawcze mówią :„ Uważaj na mój rysunek !” bo są to ZNAKI prostokąty oraz kwadraty, te z tłem niebieskim ,stojące z gracją INFORMACYJNE są to ZNAKI,bo zawsze służą duże koła z brzegiem czerwonym ,które z daleka widać od razu,„Nie wolno!” – krzyczą głosem donośnym,bo to są właśnie ZNAKI zaś koła z niebieską twarząi białą strzałką jak ptasi pazur , mówią stanowczą :„ Jedź, jak ci każę !” Dlatego są to ZNAKI NAKAZU . Piątek „Jaki jest dzisiaj dzień?” – dziecko określa jaki jest dzisiaj dzień, jaki będzie jutro, jaki był wczoraj. Pamiętajmy by dziecko odpowiadało całym zdaniem np. wczoraj był wtorek itd. Proszę też powtórzyć dla utrwalenia miesiące po kolei. „Quiz” – dorosły czyta pytanie i odpowiedź, a dziecko musi wskazać prawidłową. Co należy zrobić przed jedzeniem? ręce książkę Gdzie mieszkają witaminy? i warzywach Najwięcej witamin mają jarzyny: 1. Surowe 2. Zaduszone 3. Gotowane Co należy zrobić przed snem? walca się księżyc na niebie Co jest szkodliwe dla zębów: Co jest potrzebne do mycia zębów? szczoteczka, pasta szczoteczka kubek Nasze zęby leczy: 1. Chirurg 2. Stomatolog 3. Zębowiec Kto źle widzi powinien iść do: 1. Optymisty2. Okulisty 3. Oczologa Ubieramy się odpowiednio do:1. Przyrody 2. Przygody 3. Pogody Żeby być zdrowym trzeba: 1. Siedzieć przed telewizorem 2. Jeść chipsy 3. Uprawiać sport „Głowa, ramiona, kolana, pięty” – zabawa ilustracyjna do piosenki. „Dokończ rymowankę” – zadaniem jest dokończyć usłyszaną rymowankę. Wszyscy mamy słodkie minki, bo zjadamy………………………(witaminki) Masz gorączkę? Na co czekasz? Pora by Cię zbadał……………..(lekarz) Witaminki, witaminki dla chłopczyka i ……………………………(dziewczynki) Jedz owoce i jarzyny w nich mieszkają ………………………….(witaminy) Przez cały rok pij marchewkowy …………………………………(sok) Myję zęby, bo wiem właśnie o tym, kto ich nie myje ten ma…….(kłopoty) Mydło wszystko umyje, nawet uszy i…………………………….(szyję) My lubimy czyści być, więc się trzeba często……………………(myć) Skakać, biegać, tańczyć wkoło razem będzie nam ……………….(wesoło) Cały dzień cukierki ssałam, a o paście …………………………..(zapomniałam). „Zagadki o tematyce zdrowotnej” pachnie, ładnie się pieni a brudne ręce w czyste zamieni-(mydło). się w tubie, używać jej lubię a mała szczotka chętnie się z nią spotka -(pasta do zębów). w łazience, wycierasz mną ręce -(ręcznik). to jest na pewno wiesz, najeżona jest jak jeż, lecz nikogo nie kłuje, tylko zęby szoruje (szczoteczka). do mycia, służy do picia bez niej na Ziemi nie byłoby życia-(woda). kaszlesz, kichasz w głos w co należy wsadzić nos-(chusteczka) Czwartek „Jaki jest dzisiaj dzień?” – dziecko określa jaki jest dzisiaj dzień, jaki będzie jutro, jaki był wczoraj. Pamiętajmy by dziecko odpowiadało całym zdaniem np. wczoraj był wtorek itd. Proszę też powtórzyć dla utrwalenia miesiące po kolei. „Dobierz w pary” – wyszukiwanie obrazków w rzędzie rozpoczynających się na tą samą głoskę. Karta pracy na Dniu Smyka. „Mój ulubiony sport” – zapoznanie z różnymi dyscyplinami sportowymi w oparciu o filmik „Tenis czy piłka nożna? Sport i dyscypliny sportowe” . Po obejrzeniu filmiku pytamy: Czy znają jeszcze inne dyscypliny sportowe, jeśli tak to jakie?; Czy dzieci powinny się gimnastykować i dlaczego?; Jakie ćwiczenia lubią najbardziej? Jakie przybory można wykorzystać do ćwiczeń? „W zdrowym ciele zdrowy duch. Powtórz za mną, boś jest zuch” – podajemy dzieciom rytm do powtórzenia np.: klaśnij nad głową i za plecami; podskocz dwa razy na prawej nodze i dwa razy na lewej; zrób dwa skłony i podskocz obunóż trzy razy. Nie wypowiadamy nazw liczb, ale pokazujemy kartoniki z odpowiednimi cyframi. Dzieci muszą je odczytać i tyle razy wykonać określone czynności. „Doprowadź dziewczynkę do mydła” – utrwalanie kierunków. Karta pracy na Dniu Smyka Środa „Masaż na dobry humor” – powitanka. Dorosły recytuje wiersz, a dzieci wykonują gesty zgodne z jego treścią: Żeby było nam wesoło – masujemy swoje czoło. Potem oczy, pod oczami i pod nosem, pod wargami. Język w górę raz i dwa – ładny język każdy ma. Tu jest głowa, a tu uszy – trzeba swoje uszy ruszyć. Pogłaszcz główkę ładną swoją i policzki, brodę, czoło. Poszczyp lekko całą twarz i już dobry humor masz. „Jaki jest dzisiaj dzień?” – dziecko określa jaki jest dzisiaj dzień, jaki będzie jutro, jaki był wczoraj. Pamiętajmy by dziecko odpowiadało całym zdaniem np. wczoraj był wtorek itd. Proszę też powtórzyć dla utrwalenia miesiące po kolei. „Zabawa z kartką” – określanie kierunku oraz miejsca na kartce papieru. Prosimy, aby dziecko położyło np. zakrętkę z lewej strony kartki, w prawym dolnym rogu, u góry kartki itp. Następnie robimy zmianę, kładziemy zakrętkę, a dziecko określa gdzie ona się znajduje. „Nasze dłonie – dbamy o nie” –przed wykonaniem pracy zadajemy pytanie „Co by było, gdybyśmy się nie myli?”. Materiały: 3 kartki w tym jedna kolorowa, ołówek, nożyczki, słomka, farba rozcieńczona w wodzie – niewielka ilość, kredki. Wykonanie pracy: dz. obrysowuje swoje dłonie, następnie wycina je i przykleja na kartkę (jedna obok drugiej). Z rozcieńczonej farby w wodzie na jednej z wyciętych dłoni robimy „kleksa” i przy pomocy słomki rozdmuchujemy go w różnych kierunkach. Czekając, aż „kleks” wyschnie, dz. wycina kształt mydła (aby było łatwiej osoba dorosła może narysować, a dziecko wytnie kontur) i nakleja je na jedną z dłoni – można podpisać „MYDŁO”. Gdy „kleks” wyschnie dorysowujemy na nim oczy i śmieszną minkę w ten sposób powstanie „zarazek”. Wtorek „Co to jest?” – w worku (lub pod ręcznikiem) umieszczamy kilka przedmiotów służących do higieny osobistej. Za pomocą dotyku, dzieci odgadują co to za przedmioty. Po odgadnięciu określają do czego służą. „Który/a z kolei?” – układamy powyższe przedmioty w rzędzie, dziecko przelicza ile ich jest, a następnie rodzic zadaje pytania: – jaki przedmiot stoi jako trzecia, pierwsza itp. (zadając pytanie określamy z której strony dziecko ma zacząć liczyć) – który/a z kolei jest … np. pasta, gąbka itp., „Zgadnij co zniknęło?” – te same przedmioty. Dziecko nazywa je i zapamiętuje kolejność ich ułożenia. Następnie odwraca się, a rodzic chowa jeden przedmiot (po kilku próbach zwiększamy liczbę chowanych przedmiotów). Dziecko zgaduje, co zniknęło. Następuje zamiana ról. „Zgadnij co zmieniło miejsce?” – te same przedmioty. To samo ustawienie. Dziecko odwraca się a rodzic zmienia kolejność ustawienia. Dziecko ustawia przedmioty na poprzednim miejscu (stopniowo możemy zwiększać liczbę przedmiotów zmieniających miejsce). Po kilku próbach zamiana ról. „Dokończ słowo” – rodzic mówi pierwszą sylabę słowa, a dziecko musi je dokończyć np. ba –lon, ba – nan, ta – ma itp. „Jarzynowa gimnastyka” – zapoznanie ze słowami i melodią piosenki „Ręcznik” – ozdobienie ręcznika szlaczkami. Karta pracy na Dniu Smyka. Drogie Sówki, biedronka Dorcia zgubiła kropeczki, jak to się mogło stać? Przesyłam Wam opowiadanie, zaraz się dowiecie… Pozdrawiam serdecznie 🙂 p. AgnieszkaŹródło: „Bajkowy świat głoski r” G. Wasilewicz Poniedziałek „BŁOTNY POTWÓR” M. Mazan Marek przestał myć ręce! Nie mył ich przed śniadaniem ani przed obiadem. Nie mył ich nawet przed kolacją. Ale kiedy nie chciał ich umyć po powrocie z podwórka, gdzie bawił się w błocie, miarka się przebrała.– Marek! – zawołała mama. – Natychmiast umyj ręce! Marek był zwykle bardzo grzeczny, ale tym razem tupnął nogą.– Nie! – krzyknął i schował się za firanką.– Chyba nie chcesz wyglądać jak błotny potwór?– Chcę! – burknął Marek i okręcił się firanką. Mama zastanowiła się przez chwilę.– Dlaczego nie chcesz myć rąk? – spytała.– Bo się rozpuszczą – wymamrotał owinięty firanką Marek.– Jak to? – zdziwiła się mama.– Martyna powiedziała, że jak będę często myć ręce, to mi się całkiem rozpuszczą. Jak mydło – wyjaśnił Marek. Martyna była jego koleżanką z przedszkola i lubiła z niego żartować.– Marek, dałeś się nabrać – powiedziała mama. – Ręce się nie rozpuszczają. Marek milczał, ale zrobił sobie w firance dziurkę, przez którą spojrzał na mamę.– Serio?– Serio. Zobacz, moje się nie rozpuściły. Marek pomyślał chwilę. Mama myła ręce strasznie często. I rzeczywiście, nie brakowało jej nawet kawałka palca! Dlatego wyplątał się z firanki i poszedł do łazienki. A następnego dnia Martyna przybiegła przestraszona do domu i zaczęła myć ręce.– Co się stało? – spytała jej mama, bardzo zdziwiona. – Marek powiedział, że jeśli ktoś ma brudne ręce, to mogą mu na nich wyrosnąć chwasty! – oznajmiła Martyna, szorując ręce mydłem i szczoteczką. – Nie wiem, czy to prawda, ale nie zamierzam ryzykować! Pytania do opowiadania: Kto był bohaterem opowiadania?Dlaczego Marek nie chciał myć rak?Dlaczego Martyna szorowała ręce?Co to znaczy żartować?Czy na każdy temat można żartować?W jaki sposób dbamy o czystość osobistą? Zapoznanie z literą „C, c” – małą i wielką, drukowaną i pisaną. Analiza i synteza słuchowa słowa cebula: Proszę, aby dzieci podzieliły słowo cebula na sylaby, na głoski, powiedziały co słyszą na początku słowa cebula?, określiły czy jest to spółgłoska czy samogłoska, a następnie podały przykłady słów rozpoczynających się głoską „c” (cytryna, cynamon, Celina). Analiza i synteza wzrokowa wyrazu cebula: Piszemy wyraz cebula – dziecko rysuje tyle okienek/kółek z ilu głosek składa się wyraz, następnie zamalowuje wcześniej narysowane okienka odpowiednim kolorem- samogłoski (czerwony) i spółgłoski (niebieski), ćwiczenia w pisaniu litery C, c palcem w powietrzu, na dywanie, na blacie stolika, można też ułożyć kształt litery przy pomocy sznurka. „Głoski” – zabawa ruchowa. Dziecko biega/chodzi po pokoju. Gdy rodzic powie jakieś słowo, dziecko zatrzymuje się. Jeśli będzie to słowo z głoską „C” unosi ręce do góry. „Trampolina sześciolatka” – karty pracy z literą „C, c” wykonanie wg poleceń w książce. Ćwiczenia gimnastyczne – Piątek „Przygody Oli i Stasia. Warzywa i owoce” – rozmowa w oparciu o filmik edukacyjny na temat właściwości owoców i warzyw. Zadajemy dzieciom pytania: Jakie kolory mają warzywa i owoce? Prosimy o podanie do każdego koloru kilku przykładów. Dlaczego powinniśmy jeść dużo warzyw i owoców? W jakiej postaci możemy spożywać warzywa i owoce? (surowe, gotowane, smażone, dżem, kompot) Co przyrządzamy z owoców i warzyw? (soki, ciasta, zupy, surówki) O czym należy pamiętać przed zjedzeniem warzyw lub owoców? Dlaczego powinniśmy spożywać witaminy? Czy znasz jakieś witaminy? Omówienie działania witamin:A – niezbędna jest dla prawidłowego wzroku i wzrostu, a także wpływa na zwiększenie odporności na infekcję, najwięcej znajduje się jej w marchwi, jagodach, pomidorach, papryce, dyni,B – wpływa na nasz układ nerwowy, występuje w ziarnach zbóż, zielonym groszku (roślinach strączkowych), szczypiorku, nasionach kukurydzy, pomidorachC– przyspiesza gojenie się ran, pomaga zwalczać bakterie i wirusy, jest niezbędna dla wzrostu i rozwoju kości, znajduje się w porzeczkach, malinach, truskawkach, pomarańczy, cytrynie, brukselce, – wzmacnia kości, znajduję się w mleku, rybach, jajkachE – podnosi odporność organizmu, występuje w kiełkach pszenicy, sałacie, zielonej kapuście, pietruszce, szczypiorku, zielonym groszkuW zależności od smaku i koloru owocu czy warzywa, możemy stwierdzić jakiej witaminy jest w nim najwięcej (kolor pomarańczowy witamina A, smak kwaśny witamina C). „Jarzyny – witaminy” – karta pracy na dniu smyka. Doskonalenie logicznego myślenia oraz rozwijanie kompetencji czytelniczych. „Gimnastyka” – ćwiczenia usprawniające narządy artykulacyjne. Rodzic czyta tekst, a dziecko wykonuje ruchy języka opisane w wierszu. Na początku jest rozgrzewka. Językowa wprzód wywieszka. Cały język wyskakuje. Wszystkim nam się pokazuje. W dół i w górę. W lewo, w prawo. Pięknie ćwiczy! Brawo! Brawo! Język wargi oblizuje, pięknie kółka wykonuje. Popatrzymy do lusterka, Jak się język bawi w berka. Kto spróbuje z miną śmiałą. Zwinąć język w rurkę małą? Język ząbki poleruje Każdy dotknie i wyczuje…Może uda się ta sztuczka. Trzeba uczyć samouczka. Czwartek „Co to jest?” – rozwiązywanie zagadek słownych. Po rozwiązaniu zagadki dziecko dzieli odpowiedź na sylaby, podaje ich liczbę oraz pierwszą głoskę. Co to za warzywo:łupina brązowa i w ziemi się mama go obierze,trafi wnet na nasze talerze (ziemniak). Jakie warzywo, chociaż niewielkie,wyciśnie z oczu słoną kropelkę?Więc gdy je pokroić się chce,to chronić trzeba oczy swe (cebula). Jest czerwony z każdej strony,a barszcz z niego też gruby brzuszek i ogonek z niego barszczyk doskonały (burak). Kolorowej marchwi koleżanka blada,tobie nie smakuje a zając ją zjada (pietruszka). Jest okrągła i zielona,liście zbite w głowę dla nas ją ukisi,zimą nam surówkę da (kapusta). Co pokrojono w plasterki,oraz skropiono śmietaną,zanim do stołu na obiad,jako mizerię podano (ogórek)? Nie pomylisz go z ogórkiem,bo ma znacznie cieńszą skórkę,a w dodatku z każdej stronyjest okrągły i czerwony (pomidor) Wyrosły w ogródku na krzewachkuleczki małe, czarne, czerwone lub smakiem spożywasz dojrzałe (porzeczki) Żółciutkiej skórki tego owocu,gdy go obierasz nie spuszczaj z skórka groźna jest niesłychanie,łatwo się można poślizgnąć na niej (banan). Zielona piłka, lecz nie do grania. A do czego? Do skosztowania! W środku soczysty miąższ czerwony, pysznie smakuje latem krojony. (arbuz). Na drzewach rosną żółte, czerwone, bywają także nawet zielone. Bez nich szarlotka się nie obędzie, gdy ją upieczesz, miej mnie na względzie.(jabłko) „Kosz z owocami” – dziecko układa w dowolnej kolejności ilustracje owoców, liczy ile ich jest. Następnie zadajemy pytania np. który z kolei jest banan licząc od lewej strony, które z kolei jest jabłko licząc od prawej strony itp. „Ile jest jabłek” – dziecko układa działanie za pomocą liczmanów (jabłek). Pod liczmanami(jabłkami) wstawia cyfry. Wyjaśniamy dziecku, że treść tego zadania można zapisać za pomocą działania Między liczbami jest puste miejsce. Wstawiamy znak „+” jako zapis matematyczny działania, kiedy czegoś „przybywa”.Zapis całego działania: 3 + 2 = 5 Ala ma 3 jabłka, a Tomek 2 jabłka. Ile mają razem jabłek? Ala ma 6 jabłek, a Tomek 3 jabłka. Ile mają razem jabłek? Itp. „Przeczytaj” – ćwiczenia w czytaniu. Dzień Smyka Środa „Co się rymuje?” – zadaniem dzieci jest wskazanie obrazków, których nazwy się rymują. „Dla każdego coś zdrowego” S. Karaszewski – rozmowa w oparciu o wiersz i doświadczenia dzieci na temat zdrowego i niezdrowego odżywiania. Uściślenie stwierdzenia, że słodycze można jeść, ale z umiarem. ,,Jeśli chcesz się żywić zdrowo, jadaj zawsze kolorowo!Jedz owoce i jarzyny, to najlepsze witaminy!Jedz razowce z grubym ziarnem, zdrowe jest pieczywo czarne!Na kanapkę, prócz wędliny, połóż listek zieleniny!I kapusta, i sałata, w witaminy jest bogata!Oprócz klusek i kotleta niech się z jarzyn składa dieta!Jedz surówki i sałatki, będziesz za to piękny, gładki!Gotowane lub duszone zawsze zdrowsze niż smażone!Mleko, jogurt, ser, maślanka – to jest twoja mięso, drób i ryba to najlepsze białko chyba!Sok warzywny, owocowy, kolorowy jest i zdrowy!Kto je tłusto i obficie ten sam sobie skraca życie!Bób, fasola, groszek, soja – to potrawa będzie lepsze są niż tłuszcze, niech się w tłuszczu nic nie pluszcze!Zostaw smalec, dolej olej, niech na olej będzie kolej!Dobra także jest oliwa, bo dla zdrowia sprawiedliwa!” „Talerz zdrowego żywienia” –zaprezentowanie i wyjaśnienie dzieciom co to jest? Wytłumaczenie dzieciom, że najważniejsza jest aktywność fizyczna (ona też jest podstawą piramidy zdrowego żywienia) i picie minimum 2 litrów płynów dziennie. Talerz zdrowia podzielony został na 6 części, w każdej jest inna grupa produktów. Łatwo odczytać, ile dana grupa powinna zajmować miejsca na talerzu w czasie jednego posiłku albo jaką część ma stanowić w bilansie żywieniowym każdego dnia. Co ciekawe, wielkość tego talerza nie jest określona, ważne jest zachowanie pokazanych na nim proporcji. „Ptaki do gniazd” – kładziemy na podłodze np. poduszkę/ szalik itp. Dzieci na umówiony sygnał chodzą po pokoju i na kolejny sygnał siadają w wyznaczonym miejscu. „Krasnale i wielkoludy” – dzieci naśladują chód krasnali (ręce na kolanach) oraz wielkoludów (ręce w górze). „Rzuć i chwyć” – dzieci stoją w rozsypce, woreczek (maskotka) trzymają w dłoniach. Na dany sygnał podrzucają go do góry i próbują go złapać. Powtórzyć 4x. Ćwiczenia mięśni grzbietu – przetoczenie się z leżenia tyłem do leżenia przodem. Leżenie przodem, broda oparta na dłoniach, w dłoniach chusta/szalik. Niewielki wznos tułowia z powolnym prostowaniem ramion i wyciąganiem się w górę. Powtórzyć 3x. Ćwiczenia mięśni brzucha – leżenie tyłem, ramiona w bok, nogi ugięte w kolanach, stopy oparte na podłożu – próba uchwycenia palcami stóp leżącej na podłodze chusty/szalika, uniesienie w górę i opuszczenie jej na brzuch. Wykonanie 2 – 3 oddechów przeponą, podanie chusty rękoma do stóp. Ćwiczenie to wykonywać przemiennie: prawą, lewą stopą oraz obunóż. Powtórzyć 2 x. Ćwiczenia oddechowe – w pozycji na czworakach dzieci dmuchają na rozłożoną na podłodze chustę. „Opadające liście” – w pozycji stojącej dzieci chwytają stopą leżącą na podłodze chustę, podrzucają ją do góry i obserwują jej ruch podczas opadania, po czym odtwarzają ten ruch własnym ciałem. Powtórzyć 2x. Ćwiczenia przeciw płaskostopiu – siad ugięty podparty; zwijanie chusty palcami stóp tak, aby przez cały czas pięty przylegały do podłoża. Wtorek „Przenoszenie jajek” – potrzebne będą łyżki i ugotowane jajko (można zastąpić piłeczką, kulką z papieru). Zabawa polega na przeniesieniu jajka z jednego miejsca, do wyznaczonej mety. Jeśli dziecko lubi rywalizację, może być to wyścig na czas. Urozmaiceniem może być slalom/ tor przeszkód lub przenoszenie jajek z zamkniętymi oczami. Wtedy zabawa przebiega w parach. Jedna osoba kieruje osobą, która ma zawiązane oczy. Potem zmiana. „Zajączkowy tor przeszkód” – tor można ułożyć z poduszek, ustawić krzesła, zabawki. Uczestnik pokonuje ją kicając, zamiast po prostu biec. „Jajko do koszyka” – zabawa zręcznościowa, polega na rzucaniu do wyznaczonego celu maskotką lub skarpetkami. „Trzy baziowe koty” – wierszyk z pokazywaniem Na wiosennej wierzbie (ręce wyprostowane ku górze jak gałęzie drzewa)tuż nad rzeczką małą, (prawa ręka pokazuje wijącą się rzeczkę)trzy baziowe kotki (dzieci miauczą i „liżą” futerko jak kotki)lekko się huśtają. (ponownie gest „wierzby”, ale tym razem ręce machają w powietrzu)Deszcz drobny popadał, (ręce uniesione w górze opadają, dziecko macha przy tym palcami imitując padający deszcz),futerka im zmoczył, (dziecko po wypowiedzeniu wersu mówi cicho: brrrrr i otrzepuje „zmoczone” futerko)miauczą wniebogłosy, (po wypowiedzeniu wersu dziecko miauczy z głową podniesioną do góry)trzy baziowe koty! (dziecko pokazuje – wciąż miaucząc – trzy palce u dłoni Piątek Dzisiaj obchodzimy Światowy Dzień Świadomości Autyzmu Dlaczego kolor niebieski jest symbolem autyzmu? Niebieski uznawany jest za najgłębszy z kolorów, jego barwa, najczystsza i najzimniejsza zarazem staje się najbardziej odrealnioną ze wszystkich barw. „… niebieski kolorem nieba, niebieski kolorem łez niebieski kolorem wody, symbolem autyzmu jest też…” Aby zrozumieć choć trochę uczucia i emocje dzieci ze spektrum autyzmu zapraszamy do obejrzenia i wysłuchania piosenki, którą znajdziecie na stronie „Ścieżka sensoryczna” – rozdzielamy dostępne w domu materiały o różnych fakturach np. groch, ryż, gąbka, wata, zakrętki, wkładki od jajek, klocki, maskotki itp. – można do woreczków i na podłodze układamy z nich ścieżkę. Dziecko na bosaka spaceruje po ścieżce określając, co czują pod stopami i czy jest to dla nich przyjemne, czy nie. Wyrażając w tym dniu solidarność z osobami z autyzmem możemy w tym dniu ubrać się na niebiesko. „Tradycje Wielkanocne” – film edukacyjny Czwartek „Masaż na dobry humor” – powitanka. Dorosły recytuje wiersz, a dzieci wykonują gesty zgodne z jego treścią: Żeby było nam wesoło – masujemy swoje czoło. Potem oczy, pod oczami i pod nosem, pod wargami. Język w górę raz i dwa – ładny język każdy ma. Tu jest głowa, a tu uszy – trzeba swoje uszy ruszyć. Pogłaszcz główkę ładną swoją i policzki, brodę, czoło. Poszczyp lekko całą twarz i już dobry humor masz „Pływające jajko” – zabawa badawcza. Potrzebne słoik, woda, jajko, sól. Dziecko wkłada jajko do wody i obserwuje co się stanie (tonie). Tłumaczymy, że dzieje się to z prostej przyczyny: jajko ma większą gęstość niż woda. Wystarczy wsypać sól do wody i zwiększyć jej gęstość tworząc solankę, a jajko będzie pływało. „Zgadywanki” – dziecko rozwiązuje zagadkę zadaną przez dorosłego, dzielą jej rozwiązanie na sylaby, podają ich liczbę oraz pierwszą głoskę. Malutkie, żółciutkie. Czyżby gdzieś z podwórka wypuściła je spod skrzydeł nieostrożna kurka? (kurczątko) Jedne spotkasz w Afryce –rośnie ich tam wiele. Inne ujrzysz w kościele w przedświąteczną niedzielę. (palmy) Jajko białe, żółte, malowane na Wielkanoc do koszyka szykowane. (pisanka) Wyrastają z pączków, lecz nie tych, co tuczą –szare miękkie kotki, co wcale nie mruczą. (bazie) Ma długie uszy, pyszczek uśmiechnięty. Czasem na Wielkanoc przynosi prezenty. (zajączek) Chcesz być suchy w poniedziałek? To musisz dać susa, tam gdzie nie ma miłośników… (śmigusa-dyngusa) Ten prawdziwy na śniadanie wychodzi na łąkę,ten cukrowy raz do roku ozdabia święconkę. (baranek) Upleciony ze słomy, z wikliny, chętnie nosi owoce, kościoła z nim idziemy i białą serwetką okryjemy. (koszyk) Środa „Gdzie jest kurczaczek?” – dzieci określają położenie kurczaczka względem jajka (ilustracje Dzień Smyka) i kartki. „W którą stronę?” – dziecko porusza się zgodnie z poleceniem dorosłego np.: dwa kroki w lewo, cztery w prawo, jeden do tyłu itp. „Wielkanocne porządki zajączka” – opowiastka logopedyczna. Pewnego dnia mały zajączek postanowił zrobić przedświąteczne porządki. Najpierw umył dokładnie wszystkie ściany (język przesuwa się w stronę policzków po stronie wewnętrznej). Potem wyczyścił sufit (język przesuwa się do podniebienia). Podłoga też była bardzo brudna, więc umył ją dokładnie (język ułożony na dnie jamy ustnej). Kiedy umył okna, pomyślał, że musi zawiesić w nich firanki (język dotyka kolejno wszystkich górnych zębów). Wytrzepał także porządnie dywan z salonu i rozłożył go na podłodze (język przesuwa się w stronę dolnej wargi i wysuwa na brodę). Bardzo chciał wyczyścić też lampę, więc długo stał na palcach, aby jej dosięgnąć (język wysuwa się w kierunku wargi górnej i nosa). Wreszcie domek był czysty i pachnący (wciąganie powietrza nosem)! W takim czyściutkim domu może zacząć malować wielkanocne pisanki „Zajączek” – praca plastyczna. Dzieci obrysowują swoją dłoń, następnie wycinają ją. Palec mały i kciuk zaginamy do środka (łapki królika), obcinamy palec środkowy, palce serdeczny i wskazujący tworzą uszy. Dorysowujemy oczy, nosek, wąsiki, pyszczek, łapki i zajączek gotowy. Wtorek „Wielkanoc”M. Mazan Wkrótce już Wielkanoc, więc będą pisanki, bazie i palemki i z cukru baranki. Na świątecznym stole stanie chrzan i żurek lukrowana babka i pyszny mazurek. A na Śmigus –Dyngus będzie chlustać woda. I to już świąt koniec Co, tak szybko? Szkoda… Swobodne wypowiedzi na temat symboli świątecznych, zwyczajów oraz przygotowań do świat w oparciu o wiersz i doświadczenia dzieci. „Symbole Wielkanocne”–dziecko wymienia symbole związane z Wielkanocą (baranek, jajko, pisanka, palma, babka, mazurek), określa ile jest sylab w danym wyrazie, jaką głoskę słyszy na początku. Układanie zdań z powyższymi wyrazami, liczenie wyrazów w zdaniu. „Omlet”J. Siuda – Lendzion– zabawa z gestem. Dzieci słuchają tekstu i naśladują gesty dorosłego. Omlet bardzo zjeść bym chciał, (dzieci masuję się po brzuchu) gdybym tylko jajka miała….(przesuwają językiem dookoła warg) Potrzebuję jajek pięć, (pokazują pięć palców u ręki) żeby pyszne danie zjeść. (imitują gest wkładania pożywienia do ust) Szybko więc je muszą znaleźć, (przykładają do oczu dłonie ułożone w „lornetkę”) pójdzie mi to doskonale! (wystawiają kciuki obu dłoni) Pierwsze jajo – tu się schowało. (wkładają prawą dłoń pod lewą pachę) Drugie jajo – tam się poturlało. (wkładają lewą dłoń w zgięcie prawego łokcia) Trzecie już widzę – jest tu, na dole. (łapią się pod kolanem) A czwarte ? Chyba na czole! (dotykają dłonią czoła) No a piąte? Gdzie się podziało? (wystawiają mały palec u dłoni) Ups, Na głowie się rozlało. (delikatnie stukają się w głowę i rozsuwają palce) „Wielkanocne piosenki” – piosenki do pośpiewania w domu Poniedziałek Sówki niestety nie możemy spotkać się w przedszkolu. Zachęcam do codziennego zaglądania na stronę Brzdąca oraz na Dzień Smyka gdzie będziecie mogli zobaczyć jakie zadania dla Was przygotowałam. Zapraszam też na spotkania online, które w najbliższym czasie odbędą się w dniach 29, 30 i 31 marzec (poniedziałek, wtorek i środa) o godz. (link na Dniu Smyka) „Ten niezwykły zajączek ma pilnować pisanek” – układanie historyjki obrazkowej w kolejności zdarzeń. Omówienie co się dzieje na poszczególnych ilustracjach (co wydarzyło się najpierw co potem). Wymyślenie zakończenia historyjki oraz tytułu. Zapoznanie z literą „J, j” – małą i wielką, drukowaną i pisaną. Analiza i synteza słuchowa słowa jajko: Proszę, aby dzieci podzieliły słowo jajko na sylaby, na głoski, powiedziały co słyszą na początku słowa jajko?, określiły czy jest to spółgłoska czy samogłoska, a następnie podały przykłady słów rozpoczynających się głoską „j” (jeleń, jagody, jogurt) Analiza i synteza wzrokowa wyrazu jajko: Piszemy wyraz jajko – dziecko rysuje tyle okienek/kółek z ilu głosek składa się wyraz, następnie zamalowuje wcześniej narysowane okienka odpowiednim kolorem- samogłoski (czerwony) i spółgłoski (niebieski), ćwiczenia w pisaniu litery J, j palcem w powietrzu, na dywanie, na blacie stolika, można też ułożyć kształt litery przy pomocy sznurka. Wykonanie kart pracy z literą „J, j” wg poleceń w książce. „Zajączek” – praca plastyczna. Wycięcie szablonu i odbicie jego kształtu metodą stemplowania wykonanych farbami przy użyciu patyczkami kosmetycznymi lub ołówkiem zakończonym gumką
Źle mi jest z tym co się dzisiaj wydarzyło, a raczej już wczoraj :(Źle mi z tym że ktoś odebrał mi szansę na zaspkojenie potrzeb Mysiora. Ja sobie nie wybierałam chorego dziecka, nie chce tej kasy dla siebie ale po to żeby on mógł żyć normalnie i kiedyś oddać to wszystko państwu z nawiązką.
Tekst piosenki: Jest takie miejsce u zbiegu dróg, Gdzie się spotyka z zachodem wschód... Nasz pępek świata, Nasz biedny raj... Jest takie miejsce, Taki kraj. Nad pastwiskami ciągnący dym, Wierzby jak mary, w welonach mgły... Tu krzyż przydrożny, Tam święty gaj... Jest takie miejsce, Taki kraj. Kto tutaj zechce w rozpaczy tkwić, Załamać ręce, płakać i pić... Ten święte prawo Ma, bez dwóch zdań... Jest takie miejsce, Taki kraj. Nadziei uczą ci, co na stos Potrafią rzucić swój życia los... Za ojców groby, Za Trzeci Maj... Jest takie miejsce, Taki kraj. Z pokoleń trudu, z ofiarnej krwi, Zwycięskiej chwały nadejdą dni... Dopomóż Boże! I wytrwać daj... Tu nasze miejsce, To nasz kraj! Dodaj interpretację do tego tekstu » Historia edycji tekstu
„Jest takie miejsce u zbiegu dróg, Gdzie się spotyka z zachodem wschód… Nasz pępek świata, Nasz biedny raj… Jest takie miejsce, Taki kraj…” Jest takie miejsce… gdzie naród poprzez samowolę i niefrasobliwość popadł na długie lata w niewolę, zaś potem wylewał rzeki krwi, by wyzwolić Ojczyznę.
Aktualna kategoria: Nauka » Historia » Liceum - lekcje 123 Scenariusz szkolnego przedstawienia z okazji Święta Niepodległości Jak co roku, 11 listopada na pamiątkę odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 roku po 123 latach niewoli w wyniku rozbiorów dokonanych przez Austro-Węgry, Prusy i Rosję obchodzone jest Narodowe Święto Niepodległości. W naszym gimnazjum również uczciliśmy to święto już w piątek A jak to tego doszło? Najpierw jako wychowawczyni klasy III B postawiłam na lekcji wychowawczej problem: "Jak wyobrażam sobie obchody 90 rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę w naszym gimnazjum?" Odbyła się straszna "burza mózgów", padały przeróżne pomysły, ale ostatecznie zdecydowano, że należy przygotować przedstawienie kostiumowe, które przybliży pozostałym uczniom trochę historii Polski. Chciałam, żeby wszystko było oryginalne i nasze, więc zaproponowałam uczniom napisanie scenariusza samodzielnie. Trudu tego podjął się Mariusz Jurewicz, który napisał prawie cały scenariusz. Ja dokonałam niewielkich poprawek w tekście i pomyślałam, że podczas zmian dekoracji dobrze by było dla urozmaicenia coś zaśpiewać. Moi uczniowie bardzo chętnie zgodzili się na wzięcie udziału w tym przedsięwzięciu. Sami przygotowali sobie kostiumy. Nad scenografią ciężko pracowała Karolina Grochowska. Jestem bardzo dumna, że mam takich wspaniałych uczniów, pełnych energii twórczej, pracowitych, pomysłowych i chętnych do dodatkowych prac na rzecz społeczności szkolnej. Przedstawienie graliśmy dwukrotnie: raz dla uczniów naszego gimnazjum, a drugi dla uczniów klas IV-VI sąsiedniej Szkoły Podstawowej im. AK w Janówce. Drugim etapem obchodów był konkurs dla uczniów klas trzecich na prezentację multimedialną : "Nie ma radości bez wolności". Powstały bardzo ciekawe prace. Zwycięzcy swoje prezentacje przedstawili kolegom na zajęciach z patriotyzmu w ramach godzin wychowawczych. Oto scenariusz przedstawienia. Historia odzyskania niepodległości przez naród Polski 11 listopada, w trzech aktach. (Czas trwania 50 min) Występują: Narrator – Maja Osewska Książę Stanisław August Poniatowski – Karolina Jeleniewska Caryca (Cesarzowa) Katarzyna II – Kasia Kopiczko Napoleon Bonaparte – Diana Dębska Józef Poniatowski – Adam Dziądziak Słowacki Juliusz – Basia Morgownik Mickiewicz Adam – Ewelina Frydrych Żołnierz – Karolina Mejcz Matka – Ula Kopiczko Żołnierz 2 – Paweł Kowalewski Józef Piłsudski - Paweł Kowalewski Kazimierz Sosnkowski – Mariusz Jurewicz Żołnierz niemiecki – Agatka Topolska Człowiek w garniturze wręczający order – Radek Szyłak Dekoracje wykonała Karolina Grochowska. Zostały namalowane farbami na dużych kartonowych arkuszach około 2 m wysokości. Podczas przedstawienia, aby sprawnie je zmieniać ułożyliśmy je warstwami jeden na drugim i oparliśmy o rozkładany parawan. Akt I [sceneria typowo miejska, dekoracje przedstawiają wnętrze pokoju.; na środku widać stolik, na nim stos papierów i świecznik z zapaloną świecą, obok pióro i kałamarz; lekko z boku widać narratora, ubranego w typowy partyzancki mundur, opartego o kamień lub siedzącego na nim, zależnie od okoliczności; narrator trzyma książkę, wyglądającą na bardzo starą, z której co chwilę będzie odczytywał fragmenty dziejów. Z boku na stojaku mapa Polski w okresie rozbiorów] Narrator: Warszawa, druga połowa wieku osiemnastego. Gdy na całym niemalże świecie trwają rewolucje, trwa czas wielkich reform i wielkiego rozwoju gospodarczego, mocarstwa zachodnie niemalże całkowicie porzucają wschodnie kresy Europy i zajmują się wewnętrznymi sprawami. Niewielu wtedy pamiętało, że gdzieś tam, daleko, jest jeszcze jedno państwo - wcale nie gorsze niż rycerska Anglia, wykształcona Francja czy bogata Ameryka. Pewien naród, który od dawien dawna słynął ze swej szlachetności i sprawiedliwości, chylił się ku upadkowi. Dumna i waleczna Polska musiała ugiąć się pod mocą agresorów. Wychodzi Kasia i śpiewa piosenkę - Taki Kraj Narrator: ( stoi przy mapie i mówiąc pokazuje kolejne obszary grabione przez zaborców) Rosja, Prusy i Austria. Trzy kraje, trzy silne mocarstwa zdecydowały się na haniebny czyn zagarnięcia ziem, które nie należały do nich. Stopniowo i powoli wchłaniały granice naszego państwa. W pierwszym rozbiorze w 1772 r. uczestniczyły wszystkie trzy: Rosja zabrała nam tereny na wschód od Dniepru i Dźwiny; Prusy zagarnęły Pomorze, tzw. Prusy Zachodnie, a Austria – ziemie na południu, nazwane Galicją. W 1793 r. granice rozszarpywały tylko dwa kraje. Prusy zabrały nam Wielkopolskę, aż po Woj. Rawskie, a Rosja ziemie Kijowskie i Mińskie. Był to drugi rozbiór. Ostatni miał miejsce dwa lata później, w 1795 r. Ponownie trzy państwa dzieliły między siebie już bardzo małe księstwo. Największe terytoria przypadły Rosji, Warszawę zajęły Prusy, a Austrii przypadły terytoria pomiędzy nimi. Tuż po uchwaleniu Konstytucji 3 maja, bo cztery lata później, na marne poszły starania całego pokolenia Polaków. Upadek powstania Kościuszki, odsunięcie od władzy kochanego króla. Tylko po to, byśmy mogli zobaczyć trzy cesarstwa, gdy na zwykłej papierowej mapie wyznaczają linie życia całym pokoleniom... Gdy 24 października 1795 roku nasz kochany kraj znika na całe 123 lata... Oznaczało to koniec wolności, której nikt nie powinien zostać pozbawiony. Nikt nie wziął pod uwagę zdania obywateli polskich. Próbowano zabrać nam najcenniejsze rzeczy, jakie posiadaliśmy - naszą mowę, kulturę, tradycje, honor... nasze miejsce na świecie. [narrator usuwa się na bok, na środek wychodzi Książę Stanisław August Poniatowski, w białej peruce; idąc podchodzi do mapy, zatacza się, jakby odniósł bardzo ciężkie rany w bitwie; podchodzi do stołu i chwyta za papiery] Książę: Co to? [pochyla się nad stołem] Ach, to konstytucja. [załamującym się głosem] Dlaczego, matko Święta, każesz mi patrzeć na klęskę? Chciałem to powstrzymać, przysięgam! Próbowałem walczyć... Diablico, coś omotała mój umysł, odezwij się teraz! Gdzie są twoje obietnice? Gdzie piękne uśmieszki? [nikt nie odpowiada; Książę bierze pióro, jednak ręka trzęsie mu się, także nie może nic napisać] Zawiodłem Cię, matko Święta. Zawiodłem cały kraj, który mi powierzyłaś w swoją opiekę... A teraz mogę już tylko patrzeć, gdy dziedzictwo tysięcy istnień przepadło, przelało się przez me dłonie jak woda, by rozbić się na piasku... [zawiesza głos; tymczasem jego monologowi przysłuchuje się uważnie nowa postać, ubrana w długą suknię, z koroną na głowie; jest to Cesarzowa Rosji, Katarzyna] Cesarzowa: [spokojnym głosem ze wschodnim akcentem wręcz ‘śledzikując”] Dliaczego tak rozpaczasz, Auguście? [podnosi na nią wzrok] Czyż nie tego chciałeś? Jesteś teraz wolny, nie musisz się martwić - nic ci już z mojej strony nie grozi. Nie trafisz do więzienia, którego zapewne nie byłbyś w stanie znieść. Książę: O czym mówisz Katarzyno? [widząc otwierające się usta Katarzyny, przerywa jej] Po co ci to wszystko? Dlaczego niszczysz kraj, który nic dla ciebie nie znaczył? Cesarzowa: Dobrze wiesz. Książę: Proszę cię, przestań! [pada na kolana] Nie każ mi na to patrzeć. Cofnij swoją decyzję, błagam... Wiem, że możesz... Cesarzowa: Zamilcz. [zmieniła ton na bardziej stanowczy] Nie mogłam pozwolić, by mój wychowanek umierał w więziennych murach jak reszta tej hołoty. Jak ci zdrajcy, którzy spiskowali przeciwko tobie. Dlaczego miałabym cofnąć swoją decyzję? Sam powiedziałeś - ten kraj nic dla mnie nie znaczy. Według mnie nie powinien istnieć! Książę: Nie mów tak... nie mów tak! Uczyń cokolwiek, cesarzowo zaklinam cię na święty krzyż pański... opuść tę ziemię, zostaw ją w spokoju! Cesarzowa: Za późno już, by cokolwiek zmienić. Ale co cię to obchodzi? Przecież jeszcze chwilę temu byłeś zadowolony z moich obietnic, dzięki którym mógłbyś... Zaraz, ty się...? Książę: Tak, pokochałem tę ziemię. I nie pozwolę, abyś mnie i mój naród pozbawiła państwa! [niemal krzyczy] Cesarzowa: Dość. Zamilcz. Nie mogę uwierzyć, że okazałeś się taki głupi [drwiąco], by się w to zaangażować. Rozczarowałeś mnie, Auguście. Tak samo rozczarowałeś swój kraj, o który tak kłamliwie walczysz. [ucisza go gestem] Ty i twoje wszystkie obietnice nie są warte nawet tyle, co ta kartka papieru. [bierze plik paperów ze stołu, po czym powoli i trzymając Księcia na dystans, spala je w płomieniu świecy; wszystkiemu towarzyszy jej upiorny, szyderczy śmiech; wychodzi] Książę; [sam; bierze do ręki popioły Konstytucji i z oczami wzniesionymi ku niebu, szepce] Któryś za nas cierpiał rany, Jezu, Chryste, zmiłuj się nad nami... [wychodzi] Narrator: Rzeczpospolita przestała istnieć, ale pozostał naród, język i tradycja. zaborcy zlikwidowali państwowość polską, lecz nie potrafili unicestwić polskości. Zmiana dekoracji: zabrać POKÓJ, zostaje LAS. W tym czasie Karolinka z Agatka śpiewają piosenkę – Ojczyzno ma Akt II Scena1 [sceneria przedstawia las, widoczne kamienie, drzewa, dwoje ludzi w mundurach - generalski francuski i polski - wchodzących powoli z lewej strony, pogrążonych w rozmowie; zatrzymują się na środku, nie przerywając dyskusji] Napoleon: A więc myślisz, Józefie, że mógłbym zaatakować Rosję zbyt późno? Poniatowski: Niestety, ale tak. Pojrzyj, Napoleonie, jaką drogę masz przed sobą; nie jest to wycieczka znad Paryża pod Waterloo. Przebyliśmy dopiero połowę drogi, a straciliśmy zbyt wiele. Ten marsz to przekleństwo dla naszych żołnierzy, wyruszyliśmy zbyt późno... Napoleon: Tak... Może. [smutnym wzrokiem patrzy na Poniatowskiego] Ale czyż mi się wydaje, czy naprawdę wyczuwam w twoim głosie mości Poniatowski nutkę strachu? Poniatowski: Wybacz genarale, iż po raz drugi ci przytaknę. Tak jak serca wielu żołnierzy, tak i moje przepełnia strach. A co będzie, jeśli... Napoleon: [przerywa mu] Za późno, by rozpamiętywać błędy. Alea iacta est. Poniatowski: Tak, kości zostały rzucone. Czy nie za daleko? Napoleon: Zbyt dużo pytań, nie poznaję cię. [poważniejszym głosem] Czy mój najlepszy generał Józef Poniatowski, którego ludzie jeszcze nigdy nie ugięli się pod wrogimi bagnetami, sugeruje mi teraz odwrót? Poniatowski: Nie, przyrzekałem przecież posłuszeństwo. W dodatku nie robię tego dla siebie. Napoleon: Tak, przecież wiem. [poklepuje go przyjacielsko po ramieniu] Możesz mi wierzyć, że dopóki żyję, obietnica moja będzie jedną z najważniejszych spraw, które nas obu dotyczą. Twój naród będzie miał własny kraj, choćbyśmy mieli to przypłacić własną krwią. I to robimy teraz; tylko wtedy, gdy Rosja zostanie całkowicie pokonana, Księstwo Warszawskie będzie całkowicie niepodległe. Możesz być tego pewien, tak jak tego, że tu przed tobą stoję. Poniatowski: [delikatny uśmiech] Oby, Napoleonie. Oby... [obaj schodzą ze sceny, znikąd pojawia się narrator ubrany jak poprzednio, tym razem na lewym ramieniu munduru pojawia się biało czerwona wstęga] Narrator: Józef Poniatowski wiązał z Napoleonem wielkie nadzieje. Niestety, pomimo obietnic, wyprawa na Rosję nie udała się, a Polacy mieli tylko Księstwo Warszawskie, mały zalążek Polski. Widocznie to wystarczyło, byśmy nie stracili ducha walki. Powolne odradzanie się państwa Polskiego trwało przez cały czas. Niedługo potem miało miejsce pierwsze powstanie, listopadowe, po którym wielu Polaków musiało opuścić nasz kraj. Na scenę wnoszona jest dekoracja DWORZEC KOLEJOWY z nazwa francuskiej miejscowości przygranicznej np.: AMIENS. W tym czasie Karolina śpiewa piosenkę Dziś do Ciebie przyjść nie mogę Scena2 Zza sceny słychać nagrany dźwięk odjeżdżającego pociągu [na scenę wchodzi człowiek ubrany w podróżny płaszcz, niesie ze sobą walizkę; zatrzymuje się na środku sceny i z kieszeni płaszcza wyjmuje kartkę; odczytuje powoli] Słowacki: Amiens... [rozgląda się po scenie] Tak, to chyba tutaj. [chowa kartkę, podnosi walizkę i zmierza na drugą stronę sceny] [w tym momencie na scenę ze strony, skąd wszedł Słowacki, wchodzi kolejny człowiek, ubrany podobnie, ale bez żadnego bagażu] Mickiewicz: Przepraszam pana. Nie orientuje się pan może, która jest teraz godzina? [Słowacki ogląda się, przystaje, wyciąga z kieszeni zegarek i sprawdza godzinę] Słowacki: Teraz jest wpół... [przy mówieniu powoli zwraca wzrok na Mickiewicza, przerywając mówienie] Czy pan...? Nie, to niemożliwe... Adam? Mickiewicz: Julek? [Słowacki puszcza walizkę, padają sobie w objęcia] Słowacki: Boże... Co ty tu robisz? Nie mogę uwierzyć... Przecież byłeś w Paryżu... Mickiewicz: Tak, byłem, ale teraz miałem spotkać się z jakimś generałem po ostatnim przerzucie... A co ty tu robisz, bracie? Słowacki: Ja z tego przerzutu skorzystałem. Nawet nie wiesz, jak bardzo się zmieniło w naszym kochanym kraju! Od twojego wyjazdu... Cóż, po prostu nie miałem czego tam szukać. Mickiewicz: Masz rację. Więcej zdziałamy tu, niżbyśmy mieli tkwić w rosyjskich więzieniach. A tymczasem... Zapraszam do mnie na herbatkę. [zapraszającym gestem wyciąga rękę do Słowackiego, po czym obaj odchodzą na prawo] Narrator: To właśnie Francja była głównym centrum pobytu polskich emigrantów. Tam zapadały najważniejsze decyzje. [przechodzi na drugą stronę] Przez ponad trzydzieści lat zaborcy mieli spokój, przerywany tylko niewielkimi zrywami ludności, głównie w sprawach społeczno-gospodarczych. Dokładnie trzydzieści trzy lata po powstaniu listopadowym wybuchło drugie, wielkie powstanie narodowe, nazywane powstaniem styczniowym. [usuwa się ze sceny] Ze sceny zabierana jest dekoracja DWORZEC KOLEJOWY, na scenie pojawia się krzyż brzozowy, z biało-czerwoną wstęgą. W tym czasie Kasia, Karolina i Agatka śpiewają piosenkę Biały krzyż Scena3 [ na scenę wchodzi chłopak ubrany w mundur żuawa śmierci, w ręku karabin, prowadzi za rękę kobietę wyniosłą, ubraną w elegancką suknię, na niej zimowy płaszcz] Żołnierz: Zatrzymaj się, matko. Niebezpiecznie będzie dalej podążać za mną. Matka: Wiem. Ale tak trudno mi się z Tobą rozstać... Jesteś moim jedynym synem! Nie wiem, co się stanie, jeśli Cię stracę... [płacze] Żołnierz: Nie płacz, matko. Robię to dla Polski, po to, byś mogła w końcu normalnie żyć. Robię to, bo tak trzeba. Ojczyzna potrzebuje takich jak ja, a ja się nie ulęknę rosyjskiego bagnetu, nie cofnę się przed niemieckim mundurem! [klęka przed nią] Nie płacz, matko, bo za kilka dni będziesz mogła cieszyć się wolnością!!! Matka: Ach, wy młodzi i te wasze idealistyczne okrzyki. [tuli głowę chłopca] Twój ojciec też był taki. Mówił, że musi walczyć, żeby inni nie mogli zginąć. Zawsze powtarzał, że od życia ważniejsze jest... Żołnierz: [wpada w słowo, odsuwając głowę] ...życie w wolności. Wiem, mówiłaś mi to już tyle razy. Mnie też ojczyzna potrzebuje, tak samo jak jego potrzebowała kiedyś. [matka wybucha płaczem, chłopiec całuje ją w rękę] Matka: Proszę Cię po raz ostatni, nie idź tam. Nie możesz skończyć tak, jak twój ojciec, którego ojczyzna potrzebowała tak bardzo, że zabrała go ze sobą do nieba. Żołnierz: Wtedy było inaczej! [wstaje] Nie byli przygotowani, nie mieli broni ani takiej ilości żołnierzy jak my teraz mamy. Za nami stoi Francja, Brytania i Austria! Teraz mamy Langiewicza, mamy Traugutta, a oni nie pozwolą odejść swoim żołnierzom, jeśli nie osiągną przedtem choćby skrawka celu! Powiedział nam, że należy bardzo, ale to bardzo wierzyć w zwycięstwo. A wtedy ono samo przyjdzie. Matka: Jak bardzo chciałabym, żeby to była prawda. Żołnierz: Bo to jest prawda, matko! [ogląda się przez ramię] Muszę... muszę już iść. Jest późno, czekają na mnie. [odwraca się, już ma wychodzić] Matka: Obiecaj, że nic ci się nie stanie! Słyszysz? [żołnierz schodzi powoli ze sceny, ale matka go zawraca] Poczekaj. [zdejmuje z krzyża wstęgę i owiązuje nią syna] Jeszcze to. Uważaj na siebie! Obiecaj! Żołnierz: Obiecuję! [schodzą ze sceny po przeciwnych końcach; w tle słychać strzały, po czym wczołguje się ranny żołnierz; powoli zmierza w stronę krzyża; chwyta za niego, jakby próbując się podnieść, ale jest za słaby, by to uczynić; prze krew wypowiada niewyraźnie słowa] Przepraszam, matko. Przepraszam, że cię zawiodłem. [upada na ziemie i nie rusza się; wbiega drugi żołnierz, ubrany podobnie; chwyta zmarłego i ściąga go ze sceny, po czym wraca po krzyż i znika] Narrator: Kolejne powstanie, które upadło, zabijając tysiące Polaków. Wielu zostało straconych potem na stokach cytadeli, innych zesłano na Syberię lub katorgę w kopaniach. I tym razem Polski duch walki nie ugiął się jednak przed zaborcami ani o milimetr. Zmiana dekoracji: zabrać LAS zostaje PARK. W tym czasie piosenka My pierwsza brygada Akt III [zmiana scenerii; ukazuje się miejski park; na scenę wchodzi generał, ubrany w zwykły, austriacki mundur; siada na ławce i zagłębia się w lekturze gazety; narrator ubrany w zimowy płaszcz] Narrator: Początek dwudziestego wieku przyniósł wielkie zmiany. Nastały czasy Piłsudskiego, czasy Legionów i czasy wielkiej wojny. Pierwszej wojny światowej. [schodzi] Piłsudski: [zerka na zegarek] Gdzie on się podziewa, do jasnej... [na scenę wchodzi żołnierz w mundurze szeregowca, wpada w słowo Piłsudskiemu] Sosnkowski: Przepraszam, nie mogłem przyjść wcześniej. [Piłsudski wstaje, salutuje, żołnierz mu odpowiada] Piłsudski: Dobrze. Lepiej późno niż wcale. Siadajcie, Sosnkowski. [obaj siadają na ławce, Piłsudski wyciąga gazetę i czyta, jednocześnie rozmawiając] Czy macie może pojęcie, dlaczego zostaliście wezwani? Sosnkowski: Nie, komendancie. Nie spodziewam się niczego. Piłsudski: Chyba nie muszę wam przedstawiać aktualnej sytuacji w Legionach? [Sosnkowski kiwa głową] Tak myślałem. Chodzi o przysięgę, którą mamy złożyć Cesarzowi za dwa dni... Sosnkowski: Tak, wszystko już zostało przygotowane. Żołnierze właśnie ćwiczą przed ceremonią i uczą się tekstu przysięgi, żeby... Piłsudski: [przerywa] Zmiana planów. Wezwałem was tu właśnie po to, byście zawiadomili Pierwszą i Trzecią Brygadę, że przysięgi nie złożymy. Z dniem jutrzejszym odmawiamy dalszej służby wojsku austriackiemu, a przysięga wierności nas dotyczyć nie będzie. Sosnkowski: [wstaje, wytrwale gestykuluje przy mówieniu] Ale dlaczego? Przecież sami nie podołamy wojnie, nie damy rady pokonać Rosji... Piłsudski: Rosja jest zajęta swoimi sprawami wewnętrznymi i na razie nie stanowi dla nas zagrożenia żadnego. Za to Cesarstwa – owszem. Nie możemy pozwolić, ażeby właziły nam na głowę; dlatego właśnie nie złożymy przysięgi wierności ani Niemcom, ani Austrii. Sosnkowski: Ależ komendancie, przecież... to dezercja! Odmowa wykonania rozkazu, za to można zawisnąć na stryczku! Piłsudski: Na stryczku to zawiśniecie wy, jeśli nie przestaniecie krzyczeć. [uśmiecha się lekko, ale mówi dalej poważnym tonem; Sosnkowski siada] Powiadam raz jeszcze, że jutro w południe oficjalnie wystąpimy z szeregów armii i opuścimy obóz. Zrozumiano? Sosnkowski: [na dźwięk głosu Piłsudskiego zrywa się, staje na baczność; wstaje także Piłsudski] Tak jest, panie komendancie. [salutuje] Piłsudski: Dobrze. Wiecie, co robić. Już niedługo będziemy sami walczyć o własne państwo. Odmaszerować! Sosnkowski: Tak jest. [odwraca się i schodzi ze sceny; połowie drogi jednak zwraca się jeszcze do Piłsudskiego] Jest jeszcze jeden problem. [na pytające spojrzenie Piłsudskiego odpowiada] Generał Haller. On nie odważy się sprzeciwić Cesarzowi. Piłsudski: Do diabła z Hallerem! To jego wybór, to jego oddział. My mamy swoje zdanie. [Sosnkowski odwraca się, ale tym razem zostaje zatrzymany przez Piłsudskiego] Nie martwcie się, Sosnkowski. Wszystko będzie dobrze. [odwzajemnia uśmiech, Sosnkowski wychodzi; Piłsudski siada na ławce i zagłębia się w lekturze gazety] Narrator: Niestety, Sosnkowski miał rację. Odmowa złożenia przysięgi została odebrana jako dezercja i oddziały Piłsudskiego zostały oddzielone od swojego dowódcy, który wraz ze swoim adiutantem Sosnkowskim, został przetrzymywany w twierdzy magdeburskiej w Niemczech. [w miarę mówienia na scenę wchodzi człowiek ubrany w niemiecki mundur, z karabinem; podchodzi do Piłsudskiego i wyrywa mu gazetę, po czym za pomocą karabinu podnosi go z miejsca i odprowadza ze sceny] Jeśli chodzi o generała Hallera, jego oddział został rozbity niedługo po ogłoszeniu traktatu brzeskiego, a sam Haller uciekł do Francji, gdzie tworzył nowe oddziały Polskie. [człowiek ubrany w niemiecki mundur chodzi po scenie] Wspomniane przez Piłsudskiego osłabienie Rosji przeniosło się także na państwo niemieckie w postaci kolejnej rewolucji komunistycznej. W ten sposób Piłsudski swoje więzienie opuścił i wraz z adiutantem i po odzyskaniu swoich oddziałów powrócił do Polski. [w tym czasie na scenę wchodzi Niemiec, który wcześniej aresztował Piłsudskiego; za nim podąża Sosnkowski, wyciąga karabin i zabiera mu jego broń, po czym jako aresztanta odprowadza ze sceny] Czekała już tu na niego Rada Regencyjna, która 11 listopada 1918 roku przekazała mu całkowitą władzę w kraju. Otrzymał stanowisko Naczelnika Państwa Polskiego, najwyższe ówczesne odznaczenie wojskowe. Dzięki niemu tego dnia Polska stała się samodzielnym i niezależnym państwem. Z własnym rządem, własnym wojskiem i własnymi tradycjami. [przez następne słowa narratora na scenę ponownie wchodzi Piłsudski, z drugiej strony wchodzi człowiek ubrany w elegancki garnitur, w rękach niesie order; podchodzi do Piłsudskiego, po czym przypina mu order do piersi] Musieliśmy spędzić w niewoli 123 lata, by zrozumieć, jak ważne dla nas są świadomość narodowa oraz wolność. I po raz pierwszy od tych 123 lat nasz naród mógł dumnie wypiąć pierś i powiedzieć: Wszyscy aktorzy wychodzą na scenę. Ktoś podchodzi zwija mapę z rozbiorami a z pod niej wyłania się współczesna mapa POLSKI. Wspólnie chórem mówią: Jestem wolny i niezależny. Jestem Polakiem. I jestem z tego dumny. Narrator: To tyle wspomnień. A teraz przedstawimy kilka współczesnych utworów z nutką patriotyzmu: Piosenki: 1. Kochana Polsko – śpiew Mariusz 2. Tango na głos, orkiestrę i jeszcze jeden głos - śpiew Kasia 3. Pokonaj siebie – śpiew Agatka i Radek 4. Niepodległa, niepokorna Ewelinka z chórkiem dziewcząt. Teksty piosenek kraj - J. Pietrzak Jest takie miejsce u zbiegu dróg, Gdzie się spotyka z zachodem wschód... Nasz pępek świata, Nasz biedny raj... Jest takie miejsce, Taki kraj. Nad pastwiskami ciągnący dym, Wierzby jak mary w welonach mgły, Tu krzyż przydrożny, Tam święty gaj... Jest takie miejsce, Taki kraj. Kto tutaj zechce w rozpaczy tkwić, Załamać ręce, płakać i pić, Ten święte prawo Ma, bez dwóch zdań... Jest takie miejsce, Taki kraj. Nadziei uczą ci, co na stos Umieli rzucić swój życia los, Za ojców groby, Za Trzeci Maj... Jest takie miejsce, Taki kraj. Z pokoleń trudu, z ofiarnej krwi Zwycięskiej chwały nadejdą dni. Dopomóż Boże I wytrwać daj! Tu nasze miejsce, To nasz kraj! ma d A7 Ref.: Ojczyzno ma g C F tyle razy we krwi skąpana d D7 g Ach jak wielka dziś Twoja rana d A7 d Jakże długo cierpienie twe trwa d D7 1. Tyle razy pragnęłaś wolności A7 d Tyle razy tłumił ją kat d D7 g Ale zawsze czynił to obcy d A7 d A dziś brata zabija brat 2. Biały orzeł znów skrępowany Krwawy łańcuch zwisa u szpon Lecz już wkrótce zostanie zerwany Bo wolności uderzył dzwon 3. O Królowo Polskiej Korony Wolność, pokój i miłość racz dać By ten naród boleśnie dręczony Odtąd wiernie przy Tobie trwał 4. O Matko ma Tyś Królową Polskiego narodu Tys wolnością w czasie niewoli I nadzieją, gdy w sercach jej brak do ciebie przyjść nie mogę Dziś do ciebie przyjść nie mogę, Zaraz idę w nocy mrok, Nie wyglądaj za mną oknem, W mgle utonie próżno wzrok. Po cóż ci, kochanie, wiedzieć, Że do lasu idę spać. Dłużej tu nie mogę siedzieć, Na mnie czeka leśna brać. Dłużej tu nie mogę siedzieć, Na mnie czeka leśna brać. Księżyc zaszedł hen, za lasem, We wsi gdzieś szczekają psy, A nie pomyśl sobie czasem, Że do innej tęskno mi. Kiedy wrócę znów do ciebie, Może w dzień ,a może w noc, Dobrze będzie nam jak w niebie, Pocałunków dasz mi moc, Dobrze będzie jak w niebie, Pocałunków dasz mi moc Gdy nie wrócę, niechaj z wiosną Rolę moją sieje brat. Kości moje mchem porosną I użyźnią ziemi szmat. W pole wyjdź pewnego ranka, Na snop żyta dłonie złóż I ucałuj jak kochanka, Ja żyć będę w kłosach zbóż. I ucałuj jak kochanka, Ja żyć będę w kłosach zbóż. Gitary - Biały Krzyż Gdy zapłonął nagle świat, Bezdrożami szli Przez śpiący las. Równym rytmem młodych serc Niespokojne dni Odmierzał czas. Gdzieś pozostał ognisk dym, Dróg przebytych kurz, Cień siwej mgły ... Tylko w polu biały krzyż Nie pamięta już, Kto pod nim śpi ... Jak myśl sprzed lat, Jak wspomnień ślad Wraca dziś Pamięć o tych, których nie ma. Żegnał ich wieczorny mrok, Gdy ruszali w bój,7 Gdy cichła pieśń. Szli, by walczyć i twój dom Wśród zielonych pól - O nowy dzień. Jak myśl sprzed lat, Jak wspomnień ślad Wraca dziś Pamięć o tych, których nie ma. Bo nie wszystkim pomógł los Wrócić z leśnych dróg, gdy kwitły bzy. W szczerym polu biały krzyż Nie pamięta już, Kto pod nim śpi . Legiony to żołnierska nuta Legiony to straceńców los! Legiony to żołnierska buta Legiony to ofiarny stos. My pierwsza brygada strzelecka gromada Na stos rzuciliśmy nasz życia los Na stos na stos! O ileż mąk ileż cierpienia O ileż krwi wylanych łez Pomimo to nie ma zwątpienia Dodawał sił wędrówki kres. Nie chcemy już od was uznania Ni waszych mów ni waszych łez Skończyły się dni kołatania Do waszych dusz do waszych kies. Umieliśmy w ogień zapału Młodzieńczych wiar rozniecić skry Nieść życie swe dla ideału I swoją krew i marzeń sny. Potrafim dziś dla potomności Ostatki swych poświęcić dni. Wśród fałszów siać zew namiętności. Miazgą swych ciał żarem swej krwi. Mówili żeśmy stumanieni Nie wierząc w to że chcieć to móc! Lecz trwaliśmy osamotnieni A z nami był nasz drogi wódz 6. KOCHANA POLSKO - Co jest? To jest ta miłość, w tym jest ta miłość... Kochana Polsko... Dzięki za wszystko... Od 22 lat... W tym syfie... Tak jest... ... miejsce Polska, system samowolka cel to forsa, w tym tkwi sekret biorę co los da, życia made in Polska to jest moje miejsce bo kocham to miejsce 2x Kochana Polsko dzięki za mądrość choć idę pod prąd za ludźmi którzy nazbyt zaufali pieniądzom hańbiąc Twoje godło na bankietach z pompą czekam na dzień w którym bez stresu spojrzę w bloku okno niepokój z troską szczęście zastąpi, choć śmiem w to wątpić wierzę że los który wartości skąpił w końcu sam siebie wykończy oddając to co nasze wiesz że każdy z nas ma patent by nie stać się judaszem wśród frajerów kreowanych przez prasę na zbawców bohaterstwo miernikiem sejmowych wynalazków Polsko, to jest bagno zwane rzeczywistością spróbuj mnie odciąć bym mógł cieszyć się wolnością to brzmi słodko jak Wedel gdzie eden choć pod tym sam niebem nie każdemu Bóg przyświeca poczuj prawdę która osiada na powiekach to jest o miłości której nie zmierzysz w monetach ... miejsce Polska, system samowolka cel to forsa, w tym tkwi sekret biorę co los da, życia made in Polska to jest moje miejsce bo kocham to miejsce 2x Kochana Polsko dzięki za mądrość, wiarę jak w lotto gdy szare twarze w deszczu mokną wiem że pokażesz mi coś co dojść do szczęścia da mi rozjaśni sekret schowany miedzy alejami po podróż tymi samymi drogami by zamiast czuć się okradanym unieść mnie ponad blokami jak Harier zamiast tysiąca jeden karier to jedną drogę uświetlisz mocno trzymam się nawierzchni idę niech każde polityczne kłamstwo zginie ty dasz mi siłę bym był dla wrogów s…..m to o twoje imię walka, bez tchu zaparcia miłość we mnie wielka jak w tych 6 miliadrach głupota oddana w zastaw w zamian traktat sprawdź nas jeżeli interesuje ciebie prawda tu ją dostarczam, sprzedawca ginie jak w flak przy hartach Polsko, wiem ze tu nic mnie nie ominie ... miejsce Polska, system samowolka cel to forsa, w tym tkwi sekret biorę co los da, życia made in Polska to jest moje miejsce bo kocham to miejsce 2x na głos, orkiestrę i jeszcze jeden głos – M. Rodowicz słowa: Grzegorz Tomczak Było ciemno, więc niewiele sam widziałem i pamiętam tez niewiele; było ciemno, wiem, że z pochyloną głową stałem tak, jak stoi się w kościele; a więc: stałem, nie widziałem, było ciemno, lecz słyszałem wciąż ten głos, ten głos, ten głos. Podejdź bliżej, więc podszedłem, jak skruszony obywatel do przedstawiciela władzy; podejdź bliżej, już wiedziałem, że ucieczka błyskawiczna tu niczemu nie zaradzi. więc podszedłem, posłuchałem, było ciemno, wciąż myślałem czyj ten głos, ten głos, ten głos. To nie wróg był, bo głos cichy i subtelny, ale polski i nieskazitelny; to nie wróg był, ten by zaraz mnie zapytał, czy mój światopogląd celny. więc to nie był wróg na pewno, bo nad głową, tuż nade mną usłyszałem ten głos, ten głos, ten głos. Ty to masz szczęście, że w tym momencie żyć ci przyszło w kraju nad Wisłą; ty to masz szczęście. Twój kraj szczęśliwy, piękny, prawdziwy, ludzie uczynni, w sercach niewinni; twój kraj szczęśliwy. Było ciemno, więc nie mogłem stwierdzić, komu pomyliły się epoki lub stulecia; było ciemno, może to Mickiewicz jaki, bo tak zgrabnie romantyczną wiarę krzesał; trochę niezorientowany, bo w tym kraju tak kochanym dawno nie był już widziany. Może Norwid, bo coś plótł, że łza gdzieś znad planety spada i groby przecieka; ale skąd by, skąd by wiedział, że na jego słowa ktoś tu jeszcze może czekać; teraz w modzie nie Norwidy, filozofy, okryjbidy, więc czyj ten głos, ten głos, ten głos siebie - FEEL potrafię, wzniosę się, To naprawdę dobry dzień, Jak w westernie jeden sen. Hej! Mówię w sobie siłę masz i nie przegraj, wygraj. Grasz, ale w pokonanie siebie. Ref.: Pokonam więc siebie, pokonam siebie. Udowodnię, że można lepiej. Pokonam więc siebie, pokonam siebie. Udowodnię... 2. Chcę, potrafię, jestem skałą, stać jak posąg to za mało. Wolę ruszyć z posag w świat. Hej! Nigdy więcej białych flag, chociaż już bywało tak. Wczoraj był ostatni raz. [Obiecuje sobie] Ref.: Pokonam dziś siebie, pokonam siebie. Udowodnię, że można Pokonam dziś siebie, pokonam siebie. Udowodnię... 3. Chcę, potrafię, wzniosę się, To naprawdę dobry dzień, Mam przed sobą jasny sen. Hej! Mówię w sobie siłę masz i nie przegraj, wygraj. Grasz, ale w pokonanie siebie. Ref.: Pokonaj więc siebie, pokonaj siebie. Udowodnij, że można lepiej. }3x Pokonaj wiec siebie, pokonaj siebie. Udowodnij... Wyżej, mocniej, dalej. Wyżej, mocniej, dalej niepokorna - sł. Janusz Szczepkowski, muz. Elżbieta Szaniewska zbrojnych tędy przeszło sporo się przelało łez Lecz wracali tu z orkiestrą, bo zwycięstwo jedno jest, więc szumiały dla nich wierzby i zakwitał biały bez, kiedy szli do niepodległej Spoza gór i rzek. ref: Niepodległa, niepokorna zawsze była, będzie, jest. Uskrzydlona bielą orła, bije rytmem naszych serc. (z chórem)Niepodległa, niepokorna już nie zniknie nigdy z map, bo jest nasza, bo jest wolna, bo na imię Polska, Polska ma. kurz nie opadł z drogi, jeszcze się czerwieni mak, a już wpisał czas w historię tyle nowych dni i dat. Wszystkie znane i wciąż bliskie, bo dotyczą przecież nas. I tej nuty Chopinowskiej, która w sercach gra. ref: Niepodległa, niepokorna zawsze była, będzie, jest. Uskrzydlona bielą orła, bije rytmem naszych serc. (z chórem)Niepodległa, niepokorna już nie zniknie nigdy z map, bo jest nasza, bo jest wolna, bo na imię Polska, Polska ma. Niepodległa, niepokorna już nie zniknie nigdy z map, bo jest nasza, bo jest wolna, bo na imię Polska, ma. Niepodległa, niepokorna już nie zniknie nigdy z map, bo jest nasza, bo jest wolna, bo na imię Polska ma. Polska ma Miło mi było przedstawić naszą nietypową lekcję historii Polski i patriotyzmu dla gimnazjalistów i innych zainteresowanych . Opracowała: Beata Miklaszewska - nauczycielka Gimnazjum w Janówce Udostępnij link do tej lekcji innym uczniom: Publikacje nauczycieli Logowanie i rejestracja Czy wiesz, że... Rodzaje szkół Kontakt Wiadomości
Wyniki wyszukiwania: nuty pianino taki kraj do spisania (326485) Wszystkie (326511) "Jest takie miejsce u zbiegu dróg, Gdzie się spotyka z zachodem wschód
NARODOWE BARWYKazimierz Surzyn, 2018 Polskości dumo Biało- Czerwona walk, trudu, zwycięstw świadectwo na skrzydłach Orła niesiona Polski szlachetne dziedzictwo. Biała od Orła Białego i białej Pogoni litewskiej Czerwona od tarczy pola herbowego od krwi ran i śmierci męczeńskiej. Biała - ostoja lojalności, pokory, szlachetności czystości dążeń narodu polskiego, niepokalana Czerwona - symbol majestatu władców, dostojności męstwa, ognia, odwagi, makami usłana. Biała - pełna niewinności, radości, mądrości, wolności źródło życia, prawdy, zwycięstwa dobra nad złem Czerwona - pomniku płodności, pracy, żarliwości, miłości od wieków związana z zaangażowaniem, poświęceniem. Z nią manifestujemy fakt bycia Polakami niechże porywa nas do działania owocnego Z nią jesteśmy nowoczesnymi patriotami Tyś mocną oznaką państwa niepodległego. Z naszych barw dzisiaj dzień chwały przywiązania do polskich wartości przepełniony jestem honorem cały O największa Polaków świętości. NIEPODLEGŁAKazimierz Surzyn, 2018 Odrzuciłaś bożki pogańskie przyjęłaś wartości chrześcijańskie koroną i berłem władałaś wojny z wrogami wygrywałaś Spętana w łańcuchy zaborców omotana nienawiścią zdrajców co w suknię czarną Cię ubrali i wieniec kolczasty na głowę Ci dali Bohater Piłsudski z Legionami Myśliciel Dmowski z Narodowcami Błękitny Haller konstruktor Niepodległej Paderewski co Wilsona przekonał do sprawy polskiej Beck Czuma Daszyński Dowbor – Muśnicki Kasprzycki Korfanty Lubomirski Szeptycki Rozwadowski Sikorski Sławek Sosnkowski Śmigły – Rydz Wieniawa – Długoszowski Witos Żeligowski... Pokolenia Polaków Żołnierzy co wywalczyli wolność przez krew i rany przywrócili Polsce godność Dziś w białej sukience dumna koralami od Tatr po Bałtyk przybrana z Orłem Białym w koronie z Mazurkiem Dąbrowskiego w hymnie Z Biało – Czerwoną co polskości chroni z Krzyżem co wiary broni piękna łagodna obowiązkowa chrześcijańska solidarna honorowa Tyś perłą najcenniejszą Tyś ziemią najcudniejszą Wisła muzyką fal niech Cię sławi Niech Bóg Ciebie błogosławi POLSKOKazimierz Surzyn, 01 września 2018 r. Byłaś potężnym Królestwem w Europie Podstępnie przez zaborców kajdanami spętana Na 123 lata nikczemnie zniewolona Zwyciężyłaś i z powrotem zagościłaś na mapie Niemieckim atakiem znienacka pokonana Z ziemią bezdusznie zrównana Krwią narodowych bohaterów okupiona Sowietów ciosem w plecy ugodzona W niemieckich obozach wyludniona Siłą komunistów sromotnie tłumiona Wyrosłaś na nowo z mas Solidarności Co przywróciły ci skrzydła Wolności MAJOWA KONSTYTUCJAKazimierz Surzyn, 2018 Trzeciego Maja 1791 roku uchwalona Przez Sejm zwany Czteroletnim zatwierdzona Pierwsza Ustawa Zasadnicza w Europie Druga po Konstytucji Stanów Zjednoczonych w świecie Dzieło króla Stanisława Augusta Poniatowskiego Hugona Kołłątaja Ignacego Potockiego Z Rzeczypospolitą Obojga Narodów najjaśniejszą Ojczyzną nowoczesną oświeconą sprawiedliwszą Dualizm Korony i Litwy obalała Monarchię dziedziczną konstytucyjną wprowadzała Choć uprzywilejowanie szlachty utrzymała Znacznie uprawnienia mieszczan zwiększyła Chłopów pod opiekę państwa oddała Haniebne nadużycia pańszczyzny złagodziła Liberum veto wolną elekcję znosiła Niebezpieczne złowrogie konfederacje likwidowała Z Sejmem Senatem jako władzą ustawodawczą Królem i Strażą Praw jako władzą wykonawczą Sądem sejmowym Trybunałem Korony sądami Ziemskimi i miejskimi jako władzą sądowniczą Z wiarą rzymską katolicką panującą nad innymi Jak na owe czasy bardzo postępowa Bronić wiary kultury polskości gotowa Konstytucja majowa symbol wolności Dumy narodowej patriotyzmu i niepodległości ! BIAŁO - CZERWONAKazimierz Surzyn, 2018 Biała od Orła bieli czerwona od ran niewoli tyś krwotok mąk powstrzymała i opór naszych wrogów złamała Teraz rozkładasz skrzydła dumnie dbasz o nasz Dom zaradnie w Bogu pokładasz nadzieję z Honorem zapisujesz narodową epopeję NASZ DOMKazimierz Surzyn, 15 stycznia 2019 r. Gdzie w Kościołach czcimy Boga Maryję i Wszystkich Świętych gdzie Krzyż nad drzwiami wiarę naszą pogłębia gdzie serca biją w rytm Mazurka Dąbrowskiego gdzie Biało – Czerwona symbol walk i zwycięstw za oknem powiewa gdzie Godło Orła skrzydeł nam dodaje gdzie praca wre nad pomnażaniem dziedzictwa gdzie słowa Dobro Wolność Patriotyzm Solidarność Prawo Sprawiedliwość mają rangę wielkich gdzie Honorem Przodków jesteśmy Narodem Silnym POLSKĄ z ponad 1000 letnią kulturą tradycją chrześcijańską i z przeszło 100 letnią NIEPODLEGŁOŚCIĄ OJCZYZNO MOJA WIECZYSTA LITANIAKazimierz Surzyn, 11 listopada 2018 r. Polsko malownicza, cudotwórczyni najjaśniejsza Chrztem wyzwolona, Krzyża obrończyni Pieśni Patriotyczna, Pieśni Maryjna Królów korono, godna majestatyczna Gwiazdo Betlejemska co rozjaśniasz ciemność Orle pokoju, flago biało – krwista Mazurkiem Dąbrowskiego honorowa dumna Mową łącząca, chlubo narodu We krwi zbrukana, Golgoto umęczona Zaborców pogromczyni, orędowniczko pokoju Płacząca nad grobami, porośnięta makami Z ruin ponownie odbudowana, wielka Syrenko zwycięska, Łuku Tryumfalny Górska pielgrzymko, falo Bałtyku Wiślańska sago, konwaliami ustrojona Piosenko biesiadna przy ognisku śpiewana Cnót oceanie, poezjo cudowna Pachnąca łąką, złocista żytem Urokliwa miastami, swojska wioskami Rodziny ostojo, kromko razowego chleba Domie szczęścia, Arko Noego Przez Świętego Jana Pawła II uświęcona Opoko Solidarności, różańcowa modlitwo Pomniku 100 – lecia odzyskania wolności Nieugięta w walce o byt na globie Ozdobo Polaków, księżycu srebrzysty O Niepodległa, O wieczna „Gawęda o miłości do ziemi ojczystej”Wisława Szymborska Bez tej miłości można żyć, mieć serce suche jak orzeszek, malutki los naparstkiem pić z dala od zgryzot i pocieszeń, na własną miarę znać nadzieję, w mroku kryjówkę sobie uwić, o blasku próchna mówić „dnieje”, o blasku słońca nic nie mówić. Jakiej miłości brakło im, że są jak okno wypalone, rozbite szkło, rozwiany dym, jak drzewo z nagła powalone, które za płytko wrosło w ziemię, któremu wyrwał wiatr korzenie i jeszcze żyje cząstkę czasu, ale już traci swe zielenie i już nie szumi w chórze lasu? Ziemio ojczysta, ziemio jasna, nie będę powalonym drzewem. Codziennie mocniej w ciebie wrastam radością, smutkiem, dumą, gniewem. Nie będę jak zerwana nić. Odrzucam pusto brzmiące słowa. Można nie kochać cię – i żyć, ale nie można owocować. „Barwy ojczyste”Czesław Janczarski Powiewa flaga, gdy wiatr się zerwie, A na tej fladze, biel i czerwień, Czerwień to miłość, Biel serce czyste, Piękne są nasze barwy ojczyste. „Polska”Ryszard Przymus Polska - to taka kraina, która się w sercu zaczyna. Potem jest w myślach blisko, w pięknej ziemi nad Wisłą. Jej ścieżkami chodzimy, budujemy, bronimy. Polska - Ojczyzna... Kraina, która się w sercu zaczyna. „Co to jest Polska?”Czesław Janczarski - Co to jest Polska? - Spytał Jaś w przedszkolu. Polska - to wieś i las, i zboże w polu, i szosa, którą pędzi do miasta autobus, i samolot, co leci wysoko, na tobą. Polska- to miasto, strumień i rzeka, i komin fabryczny, co dymi z daleka, a nawet obłoki, gdy nad nami mkną. Polska to jest także twój rodzinny dom. A przedszkole? Tak - i przedszkole, i róża w ogrodzie i książka na stole. „Kto Ty jestes? Polak mały!”Władysław Bełza Kto ty jesteś? Polak mały. Jaki znak twój? Orzeł biały. Gdzie ty mieszkasz? Między swemi. W jakim kraju? W polskiej ziemi. Czym ta ziemia? Mą ojczyzną. Czym zdobyta? Krwią i blizną. Czy ją kochasz? Kocham szczerze. A w co wierzysz? W Polskę wierzę. Czym ty dla niej? Wdzięczne dziecię. Coś jej winien? Oddać życie. „Polska”Antoni Słonimski I cóż powiedzą tomy słowników, Lekcje historii i geografii, Gdy tylko o niej mówić potrafi Krzak bzu kwitnący i śpiew słowików. Choć jej granice znajdziesz na mapach, Ale o treści, co je wypełnia, Powie ci tylko księżyca pełnia I mgła nad łąką, i liści zapach. Pytasz się, synu, gdzie jest i jaka? W niewymierzonej krainie leży. Jest w każdym wiernym sercu Polaka, Co o nią walczył, cierpiał i wierzył. W szumie gołębi na starym rynku, W książce poety i na budowie, W codziennej pracy, w życzliwym słowie, Znajdziesz ją w każdym dobrym uczynku. „Twój dom”Wanda Chotomska Jest w każdym naszym słowie, a słowa są najprostsze - chleb, mama, dom gościnny, i Wisła, i Mazowsze. I jest w czerwieni maków, i w białych kwiatach wiśni, w piosenkach wszystkich ptaków i w każdej naszej myśli. W mazurku chopinowskim, i w czarnym węglu Śląska, i tu, gdzie serce mówi, że to jest właśnie Polska. „Moja mała Ojczyzna”Joanna Białobrzeska Jest na mapie mała kropka, ja tu mieszkam, tu mnie spotkasz. Jakie ciekawie i wesoło w moim świecie naokoło. Na podwórku trzy kałuże, położyły się przy murze, trzepak bardzo dziś kaprysi - duży dywan na nim wisi. Słońce z cieniem gra tu w berka, pan kominiarz z dachu zerka, teraz chyba każdy przyzna, że jest piękna ma Ojczyzna! „Tu wszędzie Polska”Tadeusz Kubiak Tu, gdzie jest dom nasz, twój i mój, gdzie lasy są i rzeki nasze, gdzie każdy ojciec szedł na bój, gdzie Biały Orzeł na sztandarze. Gdzie w Gdańsku Neptun lśni trójzębem, gdzie nad Krakowem dźwięczy hejnał, gdzie wolna droga wiedzie w zboże, gdzie chwiejna trzcina na jeziorze. Tyś się tu rodził, ojciec i wuj, tu się rodziła twoja matka. Dziad orał ziemię, wdychał kurz, a jego dom to nędzna chatka. Gdzie klucz żurawi nad łąkami, gdzie Mysia Wieża ponad Gopłem, w Szczecinie biały transatlantyk, w morzu stalowy, czujny okręt. Gdzie wiosną słowik w krzakach gęstych, jesienią rżyska snute dymem, gdzie latem słońce nad Bałtykiem, a zimą świerszcze za kominem. Gdzie dom poety w Czarnolesie, gdzie nurtem śpiewnym płynie Wisła. Tu biały sad jest, czarny węgiel, tu wszędzie Polska, tu - Ojczyzna! „Gawęda o miłości ziemi ojczystej”Wisława Szymborska Bez tej miłości można żyć, mieć serce puste jak orzeszek, malutki los naparstkiem pić z dala od zgryzot i pocieszeń, na własną miarę znać nadzieję, w mroku kryjówkę sobie wić, o blasku próchna mówić „dnieje”, o blasku słońca nic nie mówić. Jakiej miłości brakło im, że są jak okno wypalone, rozbite szkło, rozwiany dym, jak drzewo z nagła powalone, które za płytko wrosło w ziemię, któremu wyrwał wiatr korzenie i jeszcze żyje cząstkę czasu, ale już traci swe zielenie i już nie szumi w chórze lasu? Ziemio ojczysta, ziemio jasna, nie będę powalonym drzewem. Codziennie mocniej w ciebie wrastam radością, smutkiem, dumą, gniewem. Nie będę jak zerwana nić. Odrzucam pustobrzmiące słowa. Można nie kochać cię – i żyć, ale nie można owocować. Ta dawność jej w głębokich warstwach... Czasem pośrodku drogi stanę: może nieznanych pieśni garstka w skrzyni żelazem nabijanej, a może dzban, a może łuk jeszcze się w łonie ziemi grzeje, może pradawny domu próg ten, którym wkroczyliśmy w dzieje? Stąd idę myślą w przyszłe wieki, wyobrażenia nowe składam. Kamień leżący na dnie rzeki oglądam i kształt jego badam. Z tego kamienia rzeźbiarz przyszły wyrzeźbi głowę rówieśnika. Ten kamień leży w nurcie Wisły, a w nim potomna twarz ukryta. By na tej twarzy spokój był i dobroć, i rozumny uśmiech, naród mój nie żałuje sił, walczy i tworzy, i nie uśnie. Pierścienie świetlnych lat nad nami, ziemia ojczysta pod stopami. Nie będę ptakiem wypłoszonym ani jak puste gniazdo po nim. „Pieśń o fladze”Konstanty Ildefons Gałczyński, 1944 Jedna była - gdzie? Pod Tobrukiem. Druga była - gdzie? Pod Narvikiem. Trzecia była pod Monte Cassino. A każda jak zorza szalona, biało-czerwona, biało-czerwona, czerwona jak puchar wina, biała jak śnieżna lawina, biało-czerwona. Zebrały się nocą flagi. Flaga fladze dodaje odwagi: - No, no, nie bądź taka zmartwiona. Nie pomogą i moce piekła: jam ciebie, tyś mnie urzekła, nie zmogą cię bombą ni złotem i na zawsze zachowasz swą cnotę. I nigdy nie będziesz biała, i nigdy nie będziesz czerwona, zostaniesz biało-czerwona jak wielka zorza szalona, czerwona jak puchar wina, biała jak śnieżna lawina, najukochańsza, najmilsza, biało-czerwona. Tak mówiły do siebie flagi i raz po raz strzelił karabin, zrobił dziurę w czerwieni i w bieli. Lecz wołały flagi: - Nie płaczcie! Choćby jeden strzępek na maszcie, nikt się zmienić barw nie ośmieli. Zostaniemy biało-czerwone, flagi święte, flagi szalone. Spod Tobruku czy spod Murmańska, niech nas pędzi dola cygańska, zostaniemy biało-czerwone, czerwone jak puchar wina, białe jak śnieżna lawina, biało-czerwone. O północy przy zielonych stolikach modliły się diabły do cyfr. Były szarfy i ordery, i muzyka i stukał tajny szyfr. Diabły w sercu swoim głupim, bo niedobrym rozwiązywały biało-czerwony problem. Łkała flaga: - Czym powinna zginąć, bo jestem inna? Bo nie taka dyplomatyczna, bo tragiczna, bo nostalgiczna, ta od mgieł i od tkliwej rozpaczy, i od serca, które nic nie znaczy, flaga jak ballada Szopenowska, co ją tkała sama Matka Boska. Ale wtedy przyszła dziewczyna i uniosła flagę wysoko, hej, wysoko, ku samym obłokom! Jeszcze wyżej, gdzie się wszystko zapomina, jeszcze wyżej, gdzie jest tylko sława i Warszawa, moja Warszawa, Warszawa jak piosnka natchniona, Warszawa biało-czerwona, biała jak śnieżna lawina, czerwona jak puchar wina, biało-czerwona, biało-czerwona, hej, biało - czerwona. „Żeby Polska była Polską”Jan Pietrzak Z głębi dziejów, z krain mrocznych, Puszcz odwiecznych, pól i stepów, Nasz rodowód, nasz początek, Hen, od Piasta, Kraka, Lecha. Długi łańcuch ludzkich istnień Połączonych myślą prostą. Żeby Polska, żeby Polska, Żeby Polska była Polską! Żeby Polska, żeby Polska, Żeby Polska była Polską! Wtedy kiedy los nieznany Rozsypywał nas po kątach, Kiedy obce wiatry grały, Obce orły na proporcach, Przy ogniskach wybuchała Niezmożona nuta swojska. Żeby Polska, żeby Polska, Żeby Polska była Polską! Żeby Polska, żeby Polska, Żeby Polska była Polską! Zrzucał uczeń portret cara, Ksiądz Ściegienny wznosił modły, Opatrywał wóz Drzymała, Dumne wiersze pisał Norwid. I kto szablę mógł utrzymać Ten formował legion, wojsko. Żeby Polska, żeby Polska, Żeby Polska była Polską! Żeby Polska, żeby Polska, Żeby Polska była Polską! Matki, żony w mrocznych izbach Wyszywały na sztandarach Hasło: "Honor i Ojczyzna" I ruszała w pole wiara. I ruszała wiara w pole Od Chicago do Tobolska. Żeby Polska, żeby Polska, Żeby Polska była Polską! Żeby Polska, żeby Polska, Żeby Polska była Polską! Żeby Polska, żeby Polska, Żeby Polska była Polską! Żeby Polska, żeby Polska, Żeby Polska była Polską! „Taki kraj”Jan Pietrzak Jest takie miejsce U zbiegu dróg, Gdzie się spotyka Z zachodem wschód... Nasz pępek świata, Nasz biedny raj... Jest takie miejsce, Taki kraj. Nad pastwiskami Ciągnący dym, Wierzby jak mary W welonach mgły, Tu krzyż przydrożny, Tam święty gaj... Jest takie miejsce, Taki kraj. Kto tutaj zechce W rozpaczy tkwić, Załamać ręce, Płakać i pić, Ten święte prawo Ma, bez dwóch zdań... Jest takie miejsce, Taki kraj. Nadziei uczą Ci, co na stos Umieli rzucić Swój życia los! Za ojców groby, Za Trzeci Maj... Jest takie miejsce, Taki kraj. Z pokoleń trudu, Z ofiarnej krwi Zwycięskiej chwały Nadchodzą dni... Dopomóż, Boże, I wytrwać daj! Tu nasze miejsce, To nasz kraj! „Hej, chłopcy, Bagnet na broń”Krystyna Krahelska Hej, chłopcy, bagnet na broń! Długa droga, daleka, przed nami, mocne serca, a w ręku karabin, granaty w dłoniach i bagnet na broń! Jasny świt się roztoczy, wiatr owieje nam oczy, i odetchnąć da płucom, i rozgorzeć da krwi, i piosenka jak tęcza nad ziemią roztoczy w równym rytmie marsz: raz, dwa, tyrzy. Hej, chłopcy, bagnet na broń! Długa droga, daleka, przed nami trud i znój. Po zwycięstwo, my młodzi idziemy na bój, granaty w dłoniach i bagnet na broń! Ciemna noc się nad nami roziskrzyła gwiazdami, białe wstęgi dróg w pyle, długie noce i dni, nowa Polska zwycięska jest w nas i przed nami, w równym rytmie marsz: raz, dwa, trzy. Hej, chłopcy, bagnet na broń! bo kto wie, czy to jutro, pojutrze, czy dziś, przyjdzie rozkaz, że już, że już trzeba iść... granaty w dłoniach i bagnet na broń! „Bagnet na broń”Władysław Broniewski Kiedy przyjdą podpalić dom, ten, w którym mieszkasz - Polskę, kiedy rzucą przed siebie grom kiedy runą żelaznym wojskiem i pod drzwiami staną, i nocą kolbami w drzwi załomocą - ty, ze snu podnosząc skroń, stań u drzwi. Bagnet na broń! Trzeba krwi! Są w ojczyźnie rachunki krzywd, obca dłoń ich też nie przekreśli, ale krwi nie odmówi nikt: wysączymy ją z piersi i z pieśni. Cóż, że nieraz smakował gorzko na tej ziemi więzienny chleb? Za tę dłoń podniesioną nad Polską- kula w łeb! Ogniomistrzu i serc, i słów, poeto, nie w pieśni troska. Dzisiaj wiersz-to strzelecki rów, okrzyk i rozkaz: Bagnet na broń! Bagnet na broń! A gdyby umierać przyszło, przypomnimy, co rzekł Cambronne, i powiemy to samo nad Wisłą. "Hymn do miłości ojczyzny”Ignacy Krasicki Święta miłości kochanej ojczyzny, Czują cię tylko umysły poczciwe! Dla ciebie zjadłe smakują trucizny Dla ciebie więzy, pęta niezelżywe. Kształcisz kalectwo przez chwalebne blizny Gnieździsz w umyśle rozkosze prawdziwe, Byle cię można wspomóc, byle wspierać, Nie żal żyć w nędzy, nie żal i umierać. „ŚWIĘTO FLAGI”Zofia Tyszkiewicz, 02 maja 2004 Nowy dzień świąteczny mamy. Drugi maja – to Dzień Flagi. Choć historia barw jest stara to dopiero teraz flaga doczekała takiej chwili, w której ją radośniej czcimy. Biel od Orła i Pogoni, czerwień z tarczy tła pochodzi, a że Godło jest ważniejsze, stąd też biel ma miejsce pierwsze. Jest od góry barwą flagi, w dole, prawnie, czerwień mamy. Z nią od wieków naród kroczy. Jest gdzie łzy i gdzie krew broczy. Przez zabory, wojna świata, zawsze bliska jest Polaka. Ciesz się Flago, a my z Tobą. Godnie uniesione czoło, ufne myśli i nadzieja, duma serce nam rozpiera! Za to ważne Flagi święto wyrażamy wdzięczność wielką Rodziewiczom i Platformie - nową tworzą dziś historię. Nasze barwy narodowe przed wiekami ustalone. Barwy herbów Polski, Litwy na sztandarach nam zakwitły. Flaga nasza znakiem Unii, historycznej państw komunii, bo Królestwo Kongresowe z Księstwem Litwy nią złączone. Z nią radości, święta, hejnał, z nią też Polska niepodległa. Z nią do Unii, z własnym świętem tak los sprawił – niepojęte! Razem z Tobą jest Polonia, Konstytucja i Madonna - Matka i Królowa nasza, która łaski nam wyprasza. Wiersz ten dedukuje wszystkim tym, dzięki którym ustanowienie Dnia flagi Rzeczypospolitej Polskiej było możliwe, a szczególnie: Panom Leszkowi i Bogdanowi Rodziewiczom ze Stowarzyszenia Rodu Rodziewiczów oraz posłowi Panu Edwardowi Płonce wraz z Klubem Parlamentarnym Platformy Obywatelskiej. „Oblicze Ojczyzny”Tadeusz Różewicz Ojczyzna To Kraj Dzieciństwa, Miejsce Urodzenia, To Jest Ta Mała Najbliższa Ojczyzna. Miasto, Miasteczko, Wieś, Ulica, Dom, Podwórko, Pierwsza Miłość, Las Na Horyzoncie, Groby. W Dzieciństwie Poznaje Się Kwiaty, Zioła, Zboża, Zwierzęta, Pola, Łąki, Słowa, Owoce. Ojczyzna Się Śmieje. Na Początku Ojczyzna Jest Blisko, Na Wyciagnięcie Ręki. Dopiero Później Rośnie, Krwawi, Boli. „Elegia o... chłopcu polskim...”Krzysztof Kamil Baczyński, 20 III 1944 r. Oddzielili cię, syneczku, od snów, co jak motyl drżą, haftowali ci, syneczku, smutne oczy rudą krwią, malowali krajobrazy w żółte ściegi pożóg, wyszywali wisielcami drzew płynące morze. Wyuczyli cię, syneczku, ziemi twej na pamięć, gdyś jej ścieżki powycinał żelaznymi łzami. Odchowali cię w ciemnościach, odkarmili bochnem trwóg, przemierzyłeś po omacku najwstydliwsze z ludzkich dróg. I wyszedłeś, jasny synku, z czarną bronią w noc, i poczułeś, jak się jeży w dźwięku minut - zło. Zanim padłeś, jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką. Czy to była kula, synku, czy to serce pękło? „Polska”Antoni Słonimski I cóż powiedzą tomy słowników, Lekcje historii i geografii, Gdy tylko o niej mówić potrafi Krzak bzu kwitnący i śpiew słowików. Choć jej granice znajdziesz na mapach, Ale o treści, co je wypełnia, Powie ci tylko księżyca pełnia I mgła nad łąką, i liści zapach. Pytasz się, synu, gdzie jest i jaka? W niewymierzonej krainie leży. Jest w każdym wiernym sercu Polaka, Co o nią walczył, cierpiał i wierzył. W szumie gołębi na starym rynku, W książce poety i na budowie, W codziennej pracy, w życzliwym słowie, Znajdziesz ją w każdym dobrym uczynku. „Warszawa” Bryła ciemna, gdzie dymy bure, poczerniałe twarze pokoleń, nie dotknięte miłości chmury, przeorane cierpienia role. Miasto groźne jak obryw trumny. Czasem głuchym jak burz maczugą zawalone w przepaśc i dumne jak lew czarny, co kona długo. Wparło łapy ludzkich rojowisk w głuchych ulic rowy wygasłe, warcząc czeka i węszy groby w nocach krwawych i w gromach jasnych. Jeszcze przez nie najeźdźców lawa jako dym się duszny przewlecze, zetnie głowy, posieje trawy na miłości, krzywdzie człowieczej. Jeszcze z wieku w wiek tak się spieni krew z ciemnością, a ciemnośc z brukiem, że odrośnie jak grom od ziemi i rozewrze niebiosa z hukiem. Bryła ciemna, miasto pożarne, jak lew stary, co kona długo, posąg rozwiany w dymy czarne, roztrzaskany czasów maczugą. I znów ując dłuto i rydel, ciąc w przestrzeni i w ziemi szukac, wznosic wieki i pnącze żywe na pilastrach, formach i łukach. I w sztandary dąc, i bic w kamień, aż się lew spod dłoni wykuje, aż wykrzesze znużone ramię taki głaz, co jak serce czuje. POLSKA FLAGAKazimierz Surzyn, 10 lutego 2019 r. Kolor biały pokoju i pojednania na górze, czerwony róż, miłości, pasji na dole, biały w anielskim niebios chórze, czerwony, krwią ofiar zalane bitewne pole. Flago coś rany boleści zatamowała, tym co odważnie Polski bronili. Tym co polegli na wieki chwała i dla tych co o Ojczyźnie prawdę zawsze głosili. Flagę, ten dokument pokoleń, wiatr wznosi, nad szczyt Tatr i rzeźby chmur cudownych, dla bohaterów narodowych o modlitwę prosi, a młodym przypomina historię lat minionych. Dziś jak flaga Wolności skrzydła rozwińmy, miłości, wiary, nadziei, radości, płomień wzniećmy, w szeregu polskich patriotów stańmy, dla Polski pracę z sercem poświęćmy. GODZINA „W”Kazimierz Surzyn, 01 sierpnia 2019 r. Zamarła Warszawa Polska cała zamarła Syren potężny głos Ocean bieli i czerwieni By uczcić pamiętać Powstańczy zryw! To Wy jesteście naszymi nauczycielami Jak działać w trudzie Pokonywać strach zwyciężać Ideałom się poświęcać! Dzisiaj za Was żyjemy Budujemy z mozołem Pielęgnując Wolność Której Wy – Bohaterzy Z honorem broniliście! Bądźcie dumni z nas Tak jak my jesteśmy z Was (Nie)zakazaną piosenką co wszędzie rozbrzmiewa Przyjmijcie upamiętnienia hołd! POWSTAŃCYKazimierz Surzyn, 01 sierpnia 2019 r. Żywotność Powstańców w wolność nie zwątpiła chociaż marne szanse ona wkrótce nastąpiła Na gruzach stanęła we krwi zbroczona z hardych serc Warszawy na nowo odrodzona Pomniki Warszawskie dziś do Apelu stańcie w rytm pieśni powstańczej Wy - co trzeba zrobiliście! DOBRA FLAGAKazimierz Surzyn, 16 lutego 2019 r. Flaga Państwowa wielki symbol Polaków, patriotyczny dług, obowiązek, morale, pamiątka żołnierzy co szli tysiącami, aby Ojczyzny najukochańszej ratować oblicze. Dziś my idźmy w Polskę Najszlachetniejszą i brońmy etosu jak naszych rodzin. I Flagi Państwowej jako obiektu najwyższej wagi, gotowości do walki i służebnej pracy. Czci, honoru w majestacie dziejów, co z wyglądu świadczy o dumie Polaków. Gdy na nią patrzę moje serce rośnie, a duszę całą w kwiatach raju rozpiera siła życia. Umieszczajmy flagę zawsze w godnym miejscu, tak by tworzyła wzorcowy prostokąt, na dworze i w pomieszczeniach o każdej dnia i nocy porze. Ona nie może być oplątana dookoła drzewca! Dobrą Flagę Pogotowie Flagowe oferuje, wystarczy w Google wpisać Pogotowie Flagowe. Wszystkich serdecznie zapraszam i zachęcam! Naprawdę uczynić to warto. Polecam. Chcę, by wreszcie Flaga Państwowa, wszędzie w Polsce była szanowana. Zespołowi Dobrej Flagi, Ludziom Dobrej Woli, dziękuję za dbałość o wartości narodowe. POWTÓRNIE POCHOWAĆKazimierz Surzyn, 01 marca 2019 r. Ciała Żołnierzy Wyklętych Bohaterów Niezłomnych Niepokornych Orłów Wolności których jeszcze nie odnaleziono trzeba odnaleźć! Pożegnać w zadumie w modlitwie na Mszy Świętej i z czcią powtórnie pochować Wyczytać potomnym z imienia i nazwiska na Apelu Poległych Jesteśmy to Im winni! Byśmy mogli sami kiedyś odejść w poczuciu spłaconego długu Wyklętym i historii CZY TY KOCHASZ...?Zygmunt Marek Miszczak Czy Ty kochasz Polskę, Tato - Taką dumną i skrzydlatą? ... Bo ja, Tato, wiem od dawna, Że Ojczyzna była sławna. Kiedyś była mocna w wierze I bronili Jej rycerze. Wiem, choć jeszcze jestem mały, Że Jej godłem: Orzeł Biały; Że Ją czczono i kochano; Że Ją potem rozebrano I, że nadszedł kres rozpaczy. Wiem, Tatusiu, co to znaczy (Bo nie wiedzieć nie wypada) Jedenasty Listopada. Powiedz zatem – ja uwierzę (Odpowiedzieć musisz szczerze!) - Nim odpowiesz na pytanie, Niech się światłem Twoim stanie (Tak, Tatusiu, o tym marzę...) Biel i Czerwień na Sztandarze! DEFILADAZygmunt Marek Miszczak Jedenasty Listopada...! Dzisiaj będzie defilada. Przejdą piesi i ułani - Stróże naszych polskich granic, Tacy sami, jak przed wiekiem, Jak w przeszłości – tej dalekiej, Kiedy wielu Ich poległo Za Ojczyznę niepodległą. Chociaż jeszcze jestem mała, Moje serce ogniem pała, Bo to przecież Jej żołnierze, Których kocham... Którym wierzę... Ci, co Polski (wiem od dziadka) Będą bronić do ostatka (Wszak ojczystych praw obrońca Walczyć musi aż do końca). ... I ja także w każdej dobie Będę bardzo cenić sobie Wiek, co nowym stał się świtem Wolnej Rzeczypospolitej. NA POWSTAŃCZYM SZLAKUZygmunt Marek Miszczak Gdy podziwiasz ziemie żyzne: Kraj rodzinny – swą Ojczyznę, Wiedzieć musisz także o tym, Że za dumną polską Rotę - Zew, co w sercach wolnych nieci, Bito kiedyś polskie dzieci. Wiedz, że kochać tę krainę Nie złudzeniem, ale czynem Umiał każdy z Jej powstańców. ... Jeśli wytrwasz u Jej szańców, W Twoim sercu znów zabije - Mocą dawnej wiary czyjejś - Mowy naszej wierna przystań: Święta ziemia ta ojczysta. O MAŁYM PATRIOCIEZygmunt Marek Miszczak Poprosiłem kiedyś zucha, Aby szepnął mi do ucha, Czy Ojczyzny święte znaki Mogą kochać przedszkolaki. Odpowiedział mi tak oto: - Każdy może być patriotą. Wszak Mamusia mnie uczyła, Że jest we mnie taka siła, Która kraj i dom ojczysty Każe kochać sercem czystym; Że to wielkim jest zaszczytem Sztandar Rzeczypospolitej Wznosić dumnie i wysoko Ku Nadziejom – ku obłokom! Odtąd pytać już nie muszę, Gdyż przekonał mnie maluszek, Że, choć jeszcze taki mały, Kocha Polskę sercem całym; Że jedynie ten jest duży, Kto Ojczyźnie wiernie służy... KRÓTKI WIERSZYK O OJCZYŹNIEZygmunt Marek Miszczak Kto kocha prawdziwie Ojczyznę I Matki nazywa Ją mianem, Zna łąki i pola Jej żyzne I klekot bociani nad ranem; Kto wiosną (a wiedzieć należy, Że wiosna przecudna jest w maju), Czci dawno poległych żołnierzy - Tych, którzy zginęli dla kraju; Kto trudne poznawszy Jej dzieje, Rozważa je w sposób rozumny: Nad każdym Jej bólem – boleje I każdą Jej chlubą jest dumny; Kto ceni Jej barwy ojczyste - Bo Cnoty i Męstwa są znakiem; Kto umie Ich bronić, zaiste - Ten właśnie jest dumnym Polakiem. W BÓJKazimierz Surzyn, 20 kwietnia 2019 r. 1 września 1939 roku... Uwaga! Alarm ! Niemcy napadli na Polskę! Płacz, przerażenie, ból Tu warkot pocisków, świst bomb Tam zgrzyt czołgów i huk dział pod ogniem luf Ruszyła machina Płonące wsie, powalone miasta Alarm trwa! Obrońcy naszych ziem z medalikiem na piersi, z drewnianym różańcem śpiewając prastary hymn, idą dzielnie w bój, by zmiażdżyć wroga zdeptać haniebny gwałt wyrwać im z garści Ojczyznę i sercem troskliwie objąć. Wszędzie ruiny zgliszcza krew, morze łez i wszechobecna śmierć Lecz nie straszny zgon gdy Polska w potrzebie Trzeba walczyć, zwyciężać i wykuć z żelaza pokoju promienny blask... dla pokoleń KU ZWYCIĘSTWUKazimierz Surzyn, 29 kwietnia 2019 r. Naprzód odważni batalioniści Zwycięstwu Cześć Chwała Najeźdźcom zemsta miecz boleści Zaciśnięta pięść we krwi cała Naprzód odważni batalioniści Nad wami sztandar biało – czerwony Siły walki uporu niepodległości Symbol polskości nieoceniony I ten orzeł w koronie Przez praojców czczony Prowadzi bojowników do tryumfu chwalebnie Zwiastując czas wolności nieskończony Polska nigdy nie zginie Walczy sromotnie bije wroga Aż na zawsze minie Zawieruchy bitewna trwoga Za krew przelaną na frontach wojennych Za męstwo przykład dla potomnych Za Golgotę drogi by dom odbudować Zawsze będziemy żołnierzom - bohaterom dziękować I hołd po wieki wieków oddawać CZEŚĆ POLEGŁYM NIEZNANYMKazimierz Surzyn, 08 maja 2019 r. Na polskiej ziemi spoczywa wielu nieznanych żołnierzy dawniej walczących o granice o suwerenność To oni nieznani swe życie oddali za Ojczyznę za naród mieczem sprawiedliwości władali do końca swoich dni i nie zawiedli Dziś zapalamy głębokiego żalu znicz i modlitwą dziękujemy poległym nieznanym MONTE CASSINOKazimierz Surzyn, 18 maja 2019 r. Zacięta bitwa - ofiara krwi Polaków 2 Korpusu Polskiego, pod dowództwem gen. Władysława Andersa, wyzwolenie wzgórza i klasztoru Opactwa Benedyktynów, Biało - Czerwona zwycięstwa - zatknięta na zgliszczach, różaniec z maków pamięci i miłości, hejnał mariacki w hołdzie ofiarom " Przechodniu powiedz Polsce, żeśmy polegli wierni jej służbie" Dumny naród co ma swych bohaterów, którzy bronili Niepodległości Waszej i Naszej Jesteśmy z Wami PAMIĘTAMY! Ten święty cmentarz, te Krzyże - niech będą przestrogą dla pokoleń Wszyscy bądźmy orędownikami pokoju na całym świecie demokracji i suwerenności NA POWSTAŃCZYM SZLAKUZygmunt Marek Miszczak Gdy podziwiasz ziemie żyzne: Kraj rodzinny – swą Ojczyznę, Wiedzieć musisz także o tym, Że za dumną polską Rotę - Zew, co w sercach wolnych nieci, Bito kiedyś polskie dzieci. Wiedz, że kochać tę krainę Nie złudzeniem, ale czynem Umiał każdy z Jej powstańców. ... Jeśli wytrwasz u Jej szańców, Twoje serce znów zabije Rytmem dawnej wiary czyjejś - Takich, których i po zgonie Z dumą nosi w swoim łonie Mowy naszej wierna przystań - Święta ziemia ta ojczysta. PAKT RIBBENTROP – MOŁOTOWKazimierz Surzyn, 10 stycznia 2020 r. Ojczyzno byłaś rozdarta dwoma potężnymi - niemieckim i radzieckim haniebnymi totalitaryzmami Ponury zniewalający atakami wojennymi krwią na rękach - naznaczony ofiarami Biało - Czerwoną powiewasz Polsko Zwyciężyłaś! Orłem Białym się wznosisz Piętno Odcisnęłaś! RADZIECKI ATAKKazimierz Surzyn, 4 lipca 2019 r. 17 września 1939 roku.. Zdradziecka Armia Czerwona z polecenia wodza Stalina Polskę podle zaatakowała bez wojny wypowiedzenia Ziściła bezduszny haniebny pakt Ribbentrop - Mołotow przekraczając w środku nocy wschodnie granice Ojczyzny Czwarty rozbiór Polski jeszcze im było mało trzech poprzednich O Polsko krwawiąca! I te sowietów kłamstwa o rozpadzie polskiego państwa emigracji rządu i obronie Ukraińców i Białorusinów Potem nadeszła okupacja rozstrzelania niewinnych tortury kraty więzienne zsyłki prace przymusowe Ileż cierpień przemocy od tych co mieli sojuszami nie stosować żadnej agresji wobec Biało - Czerwonej Chwała i pamięć bohaterom którzy nie utracili ducha walki zabitym ranionym na posterunku za najdroższy skarb - Ojczyznę! RZEŹ WOŁYŃSKAKazimierz Surzyn, 3 stycznia 2020 r. ludobójstwo zorganizowane - przez Ukraińców dokonane z Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii przy wsparciu miejscowej masy ukraińskiej ludności wobec polskiej mniejszości - straszny plan zbrodniczy tragedia niewyobrażalna kobiety mężczyźni dzieci w torturach ginęli od kul noży siekier grabi wideł morze łez wezbranej krwi co płynęły przez pola i łąki i w kościołach bo i tam szalała mordercza pięść brutalne spalenie domostw by nie pozostał żaden ślad płaczą ziemia i szczątki ciał! całkowita dewaluacja wartości - życie nic nie znaczyło Ludzkie Pomniki Wołyńskie Powstańcie Dziś Do Apelu Niech Znicze Pamięci Wykują Miłość Nadzieję Wiarę Że Już Nigdy Nie Powtórzą Się Tak Haniebne Czyny Ale Oprócz Wspomnienia Potrzebne Są Dzisiaj Badania Ekshumacja Godny Pochówek Żal Pokuta Przebaczenie Pojednanie Tam Na Tej Ziemi Honorowe Upamiętnienie! TO JEST BARDZO WAŻNE NIE MOŻNA RODAKÓW - OFIAR LUDOBÓJSTWA UKRAIŃSKIEGO POZOSTAWIĆ SAMYM SOBIE!
1.1K views, 62 likes, 10 loves, 0 comments, 10 shares, Facebook Watch Videos from JWK LUBLINIEC: Jest takie miejsce U zbiegu dróg, Gdzie się spotyka Z
Katalog Dorota KoziołUroczystości, Scenariusze"100-lecie szkoły podstawowej w mszance" - scenariusz uroczystości Scenariusz uroczystości "100-lecie szkoły podstawowej w Mszance" Nauczyciel... jakże wiele to słowo znaczy. O losy jego na przestrzeni wieków upominało się wielu. Już w XVI wieku Andrzej Frycz Modrzewski z całej mocy podkreślał, jak ważne jest dla Rzeczpospolitej, aby broniła stanu nauczycielskiego wszelkimi sposobami i ochraniała go. Również Józef Ignacy Kraszewski, ogarniając swym sercem życie całego narodu, nie zapomniał i o nauczycielach. Akcentował konieczność wypełniania przez nich zadań narodowych, takich, jak rozwijanie polskości w warunkach wynaradawiania. W postaci polskiego pedagoga szczególnie mocno zaznaczył się motyw żarliwego patriotyzmu. Nauczyciele podtrzymywali ducha narodowego, strzegli młodzież przed deprawacją, krzepili serca miłością ojczyzny. To oni uczyli zasad humanitaryzmu i poszanowania drugiego człowieka. Nadal wychowują mądrością, uczą szlachetnej postawy niesienia pomocy wszystkim potrzebującym oraz walki z nieprawością i złem. Chciałabym słowa zakląć w perły, aby obsypać nimi Was; Chciałabym niebu skraść szafiru, a gwiazdom migotliwy blask, by nimi ubrać Waszą skroń... Niestety, nie ma takich czarów i nawet dobrze, że tak jest - - w naszych uśmiechach więcej żaru i wdzięczność macie naszych serc. Dzisiejszy dzień jest wyjątkowy, bo wzbogacony w nowe treści... Nie jest to jakiś sen nasz nowy, lecz... cień zadumy w sobie mieści... Gdyby mieć najpiękniejsze na świecie diamenty, gdyby mieć miliony w szkatułkach zamknięte, może wtedy moglibyśmy spłacić te odwieczne długi Waszej ciężkiej pracy i wielkie zasługi wieloletniej opieki trudu, poświęcenia, nocy nie przespanych i wyrozumienia. Lecz... diamentów i złota my nie posiadamy. Serca swe i miłość w zamian Wam oddamy... Ponieważ jest to dzień szczególny, pragniemy rozpocząć uroczystość od krótkiego przedstawienia historii powstania szkoły. Z kroniki szkoły- wpis z 1917 r. Chcąc podać dokładna historyję rozwoju tutejszej szkoły trzebaby mieć przed sobą akta tyczące tej sprawy, a tych brak zupełny, gdyż w wojnie światowej, której terenem była i Mszanka zostały zupełnie zniszczone. Jakkolwiek podane fakta zgodne są z prawdą to jednak nie są one dokładne, bo oparte tylko na pamięci piszącego, jak również i informacji mieszkańców. W listopadzie 1903 r. oddano do użytku budynek szkoły składający się z 1 klasy na 50 dzieci i mieszkanie dla nauczyciela jako też budynków gospodarskich i dnia 16 listopada 1903r. uroczyście naukę rozpoczęto. Po rok 1903 dzieci tutejszej gminy nie uczęszczały nigdzie do szkoły. Nieliczne jednostki mieszkańców przyswoiły sobie sztukę czytania i to tylko druku na książce do nabożeństwa w czasie wieczorów zimowych u jednego z miejscowych gospodarzy, który sam nie wiadomo gdzie, tę sztukę posiadł. W pierwszym roku istnienia szkoły ściągnięto na naukę dzieci w wieku od 6 do 10 roku życia i utworzono z nich 2 równorzędne oddziały stopnia I. Pierwszym nauczycielem został Jakub Skwara, który postanowił pracować nie tylko w szkole nad dziatwą, ale także nad ludem, by nazwa "nauczyciel ludowy" nie była czczem mianem. Toteż w 1905 r. założono uroczyście czytelnię. Krakowskie Towarzystwo Oświaty Ludowej dostarczyło książek, których liczba wynosiła do roku 1914, 130 egzemplarzy. Początkowo urządzano odczyty, które z biegiem czasu wskutek zapoznania się ze sztuką czytania starszej młodzieży, ograniczyły się do wypożyczania książek i czytania w domu. Nadmienić należy, że poczytność była wielka, szczególnie dzieła historycznego. Z ubolewaniem zaznacza się, że biblioteka ta doszczętnie zniszczoną została wskutek inwazji nieprzyjacielskiej. Nauka w jednoizbowej szkole odbywała się przez 7 lat, aż do 1910 r., kiedy to ukończono budowę drugiej sali lekcyjnej. Drugim stałym nauczycielem został Jan Wajda. Odtąd nauka odbywała się już normalnie. Niestety tylko do 1914r. Burze dziejowe dotknęły bowiem także Mszankę. 'Opowiedz nam, moja ojczyzno jak matka dzieciom ciekawym, o latach znaczonych blizną wiekach chwały i sławy. O wojach Mieszka nam powiedz, o słupach nad Odrą stawianych. Niech niesie Twoją opowieść wiatr halny i morskie skwały. Matczynej ucz nas miłości, jak ojciec w życie wprowadzaj, nie żałuj serdecznej troski, za trudy szczodrze nagradzaj. Biel śniegu i żar czerwieni i orły dumne, piastowskie, to wieczne symbole tej ziemi najbliższej sercu, bo polskiej! Wytłumacz nam, tak jak umiesz skąd czerwień i biel sztandarów. Niech ludzie żyją tu w dumie, że taki wydał ich naród. (Janusz Szczepkowski- "Opowiedz nam. Ojczyzno") Już w czerwcu 1914r. po wypadkach sarajewskich czuć było w powietrzu nadciągającą burzę wojny. Wypadki polityczne toczyły się szybkim tempem i dnia 1 sierpnia 1914 r. ogłoszono ogólną mobilizację. Wszystkich mężczyzn wojskowo wykształconych do 42 roku życia powołano pod broń. Nie było domu, gdzieby nie żegnano ojca, męża, syna lub brata. recytacja CHŁOPIEC: - Bywaj dziewczę, zdrowe, ojczyzna mnie woła! Idę za kraj walczyć wśród rodaków koła; I choć przyjdzie ścigać jak najdalej wroga, Nigdy nie zapomnę, jak mi jesteś droga. Po cóż ta łza w oku, po cóż serca bicie? tobiem winien miłość, a ojczyźnie życie! Pamiętaj, żeś Polka, że to za kraj walka, Niepodległość Polski to twoja rywalka. DZIEWCZYNKA: - Czuję to, bom Polka! Ojczyzna w potrzebie, Nie pamiętaj o mnie, nie oszczędzaj siebie, Kto nie zna jej cierpień i głos jej przytłumi, Niegodzien miłości i kochać nie umie. Nie oszczędził los i tutejszej szkoły, gdyż kierownik jej musiał zgłosić się do służby wojskowej. W szkole pozostał tylko jeden nauczyciel. Mimo toczącej się wojny nauka rozpoczęła się normalnie, lecz trwała tylko od 1 do 10 września, gdyż cofające się wojska austro-węgierskie zajęły budynek szkolny na swe pomieszczenie. Niedługo tu jednak popasały, gdyż naciśnięte przez Rosjan cofały się dalej na zachód. Przyszła inwazyja nieprzyjacielska. Po wycofaniu się ostatnich oddziałów wojsk austriacko-węgierskich, przez wieś tutejszą przechodziły wojska rosyjskie, maltretując wystraszonych mieszkańców, niszcząc i rabując ich mienie. Wypadki wojenne zmusiły jednak Rosjan do cofania się, dając im oparcie pod Gorlicami, a wieś nasza stała się terenem długich i uciążliwych walk pozycyjnych. Środkiem wsi od zachodu na wschód ciągnęły się rowy strzeleckie, tak, że południową część wsi zajmowały wojska austriacko-węgierskie, a północną - rosyjskie. Budynek szkolny znajdował się między liniami obronnymi. Ludność miejscowa, przywiązana do swych siedzib, pozostała na miejscu, nie wiedząc na jakie okropności wojny narażoną będzie. recytacja - "TA, CO NIE ZGINĘŁA" Rozdzielił nas, mój bracie, zły los i trzyma straż. W dwóch wrogich sobie szańcach patrzymy sobie w twarz. W okopach pełnych jęku, wsłuchani w armat huk, stoimy na wprost siebie ja - wróg twój, ty - mój wróg! Las płacze, ziemia płacze, w pożarach stoi świat, a ty wciąż mówisz do mnie: - To ja, twój brat... twój brat! O nie myśl o mnie, bracie, w śmiertelny idąc bój i w ogniu moich strzałów jak rycerz mężnie stój. A gdy mnie z dala ujrzysz, od razu bierz na cel i do polskiego serca moskiewską kulą strzel. Bo wciąż na jawie widzę i co noc mi się śni, że ta, co nie zginęła, wyrośnie z naszej krwi. Pożar i pociski armatnie niszczyły budynki mieszkalne i gospodarskie. Budynek szkolny należał do tych, które były uszkodzone częściowo. (piosenka: "MIEJCIE NADZIEJĘ") Dziś często nie zdajemy sobie sprawy, jak ogromne i trudne problemy stanęły przed Polakami u progu wolności. Jak wiele potrzeba było do ich rozwiązania: pracy i pieniędzy, myśli politycznej, ekonomicznej i technicznej, inicjatywy i codziennego trudu. Dziś w przeddzień rocznicy odzyskania niepodległości, warto zwrócić się wdzięczną myślą ku naszym dziadkom i pradziadkom, wspomnieć, jak z patriotyzmu i entuzjazmu, z walki i idei wyłoniła się Polska. recytacja: Synkowie moi, poszedłem w bój jako wasz dziadek, a ojciec mój, jak ojca ojciec i ojca dziad, co z Legionami przemierzył świat, szukając drogi przez krew i blizny do naszej wolnej Ojczyzny! Synkowie moi, da nam to Bóg, że spadną wreszcie kajdany z nóg, i nim wy męskich dojdziecie sił, jawą się stanie, co dziadek śnił, szczęściem zakwitnie krwią wieków żyzny łan naszej wolnej Ojczyzny. śpiew: "MASZERUJĄ STRZELCY" recytacja: Starym ojców naszym szlakiem przez krew idziem ku wolności! Z dawną pieśnią, dawnym znakiem, my żołnierze sercem prości, silni wiarą i nadzieją, że tam, kiedyś, świty dnieją. Starym ojców naszych szlakiem przez krew idziem w jutra wschody, z dawna pieśnią, dawnym znakiem, na śmiertelne idziem gody, by z krwi naszej życie wzięła Ta - co jeszcze nie zginęła. W pamiętnym roku szkolnym 1918/ 1919 szkoła w Mszance czynna była tylko przez 4 miesiące z powodu epidemii "hiszpanki" i braku opału. 10 listopada 1918r. poniosła szkoła tutejsza bolesną stratę przez śmierć katechety śp. ks. Andrzeja Kielarka- proboszcza i kanonika tutejszej parafii. Żal po stracie księdza proboszcza mieszał się z radością odzyskania wolnej Polski. Orły austriackie zastąpiono godłami polskimi, a grono tutejszej szkoły złożyło uroczyste ślubowanie Państwu polskiemu. Ach, jakże 'mi nie mówić o tych dniach radości, o tej chmurnej jesieni, gdy w szumiącym wietrze szedł nad wieś rodzinną pierwszy powiem wolność. Kiedyśmy pełną piersią pili to powietrze, nocą w ciemnych alejach stłoczeni szpalerem czekając, aż zapłonie świt nad Belwederem. Jagże ciebie przywitać, radosna swobodo? i czym uczcić najpiękniej? chyba tym uśmiechem i młodzieńczej poezji burzliwą urodą, co szła spiewem przez miasto i wracała echem. (Antoni Słonimski "Niepodległość") Po rozpadnięciu się Austrii wojska znajdujące się na frontach wracały do domu. Niestety, nie wrócili wszyscy, wielu padło na polu walki, walcząc pod obcymi sztandarami, a z byłych uczniów szkoły tutejszej zginęli: Jan Śliwa, Stanisław Lepa, Jan Wresiło, Wojciech Gubała, Jan Rycek, Jakub Szpyrka, Jakub Bobola. recytacja: Jest takie miejsce u zbiegu dróg, gdzie się spotyka z zachodem wschód, nasz pępek świata, nasz biedny raj; jest takie miejsce, taki kraj. Nad pastwiskami ciągnący dym, wierzby jak mary w welonach mgły; tu krzyż przydrożny, tam święty gaj; jest takie miejsce, taki kraj. Kto tutaj zechce w rozpaczy tkwić, załamać ręce, płakać i pić, ten święte prawo ma bez dwóch zdań; jest takie miejsce, taki kraj. Nadziei uczą ci, co na stos umieli rzucić swój życia los, za ojców groby, za trzeci maj; jest takie miejsce, taki kraj. Z pokoleń trudów, z ofiarnej krwi zwycięskiej chwały nadejdą dni. Dopomóż, Boże, i wytrwać daj! Tu nasze miejsce, to nasz kraj. Szkołę międzywojenną nękają braki funduszy, ale nauka trwa. Co roku 1 września uczniowie i nauczyciele rozpoczynają pracę. Ale był i inny wrzesień. Nie otworzyły się wówczas bramy polskich szkół. Tornistry leżały gdzieś zapomniane. Nie uśmiech i nie radość, ale głucha i bezsilna rozpacz targała serce każdego polskiego dziecka i każdego Polaka. Pogodne wrześniowe niebo pociemniało od czarnych skrzydeł niemieckich samolotów. Grad bomb sypał się na nasze wioski i miasta. Wróg siał strach i grozę. Pożary biły w niebo łunami ognia i dymów, a głuchy warkot czołgów dudnił dzień i noc po polskich drogach. recytacja - JAN BRZECHWA "PIOSENKA ŻOŁNIERSKA" napisana we wrześniu 1939r. Gdy padnie słowo "Ojczyzna", Wierny odpowie głos, I odmłodnieje siwizna, I odmłodnieje los, Nad Wisłą burza zawisła, W burzy młodnieje śpiew, W Wiśle woda nie wyschła, W żyłach nie wyschła krew. O, matko, mundur mi podaj - Ten sprzed dwudziestu lat, Krew moja jest znowu młoda Jak rozmarynu kwiat. O, matko, mój mundur szary Bóg mi kulami szył, Kulami uczył mnie wiary, Kiedy już brakło sił. Żołnierskie podaj mi buty - Te sprzed dwudziestu lat, W takt dumnej żołnierskiej nuty Pomaszeruję w świat. Co serce w prostocie wyzna, Tego nie trzeba kryć: Gdy padnie słowo "Ojczyzna", Znów będzie warto żyć. Szkoła w Mszance wskutek działań wojennych została zupełnie zniszczona. Nauczyciele wiele czasu i sił poświęcili na to, by stworzyć choćby najskromniejsze warunki do pracy. Wiele lat trzeba było czekać na prawdziwe odrodzenie szkoły. Dopiero w 1969r. społeczność Mszanki mogła być dumna z nowego budynku. O tym, jak wszystkim bardzo zależało na wybudowaniu nowej szkoły, pamiętają nie tylko nauczyciele i rodzice, ale także uczniowie, bowiem oni również uczestniczyli w tym dziele. Wszelka pomoc okazywała się niezbędną, gdyż piętrzące się trudności finansowe i organizacyjne, można było pokonać tylko dzięki czynom społecznym. W gazecie "Nowiny rzeszowskie" z dnia 20 sierpnia 1969r. odnajdujemy zapowiedź doniosłej uroczystości: MSZANKA MA 600 LAT Mieszkańcy Mszanki przygotowują się do obchodów jubileuszu 600-lecia założenia miejscowości. Właśnie 6 wieków temu Kazimierz Wielki nadał jej prawa wiejskie. Kulminacyjnym punktem uroczystości będzie przekazanie do użytku nowo wzniesionego siedmioklasowego budynku szkolnego. Korzystając z pomocy finansowej państwa, obiekt ten wznieśli gospodarze w czynie społecznym. Szkole Podstawowej nadane zostanie imię założyciela wsi- K. Wielkiego. Dnia 31 sierpnia 1969r. nastąpił ten ważny moment - oddanie do użytku nowej szkoły oraz odsłonięcie tablicy upamiętniającej 600-rocznicę nadania Mszance przez K. Wielkiego praw wiejskich. Wzorem naszych poprzedników my również pragniemy upamiętnić szczególny jubileusz, tym razem 100-lecia szkoły i z tej okazji zostało odsłonięte popiersie K. Wielkiego. Imię króla K. Wielkiego pozostało już bowiem w Mszance, gdyż jako założyciel wsi patronuje on do dziś Szkole Podstawowej. Przypomnijmy, co zapisali o tym wielkim władcy kronikarze: Następne lata przynoszą wiele zmian, reform: zmienia się ustrój, zmieniają się nauczyciele, a kolejne pokolenia opuszczają mury tej szkoły. Szkoła kształtuje młodego człowieka, uczy cierpliwości i odpowiedzialności za siebie i innych, dlatego drodzy uczniowie i absolwenci bądźcie wierni słowom naszego szkolnego hymnu: Opracowanie: Dorota Kozioł Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.
"Jest takie miejsce u zbiegu dróg, Gdzie się spotyka z zachodem wschód Tu nasze miejsce, To nasz kraj!" Chociaż słowa tej pięknej piosenki "Taki
numer podkładu: 5043 Jan Pietrzak OpisBallada patriotyczna TAKI KRAJ powstała ponad 15 lat temu. Wykonywał ją JAN PIETRZAK. A ponieważ właściwie nie straciła na aktualności, proponujemy ją również dzisiaj: Z pokoleń trudu, z ofiarnej krwi, zwycięskiej chwały nadchodzą dni. Dopomóż Boże i wytrwać daj! Tu nasze miejsce, to nasz kraj! Fragment tekstu:TAKI KRAJ - Jan Pietrzak (Muz.: Zbigniew Ray, sł.: Jan Pietrzak) Jest takie miejsce u zbiegu dróg, gdzie się spotyka z zachodem wschód, nasz pępek świata, nasz biedny raj... jest takie miejsce, taki kraj. Nad pastwiskami ciągnący dym, wierzby, jak mary w welonach mgły, tu krzyż przydrożny, tam święty gaj... Jest takie miejsce, taki kraj. Kto tutaj zechce w rozpaczy tkwić, załamać ręce, płakać i pić, ten święte prawo ma, ma bez dwóch zdań... Jest takie m...
Znajdź odpowiedź na Twoje pytanie o Nauczę się wiersza o tematyce patryjotyjotyzm-miłość do ojczyzny. Znacie jakieś to napiszcie
Prowadzący I Proszę wszystkich o powstanie. Poczty sztandarowe sztandary wprowadzić. Do hymnu. Hymn Po hymnie Poczty sztandarowe spocznij. Polonez - taniec Wiersz ,, Kto Ty jesteś?” Prowadzący I Dzisiejszą akademię z okazji 100- lecia Polski Niepodległej poświęcamy tym wszystkim Polakom, którzy walczyli o wolność naszej ojczyzny podczas wielu wojen i bitew. Chcemy złożyć im hołd za życie, które oddali w imię niepodległości naszego państwa. Dedykujemy ten program też nam, którzy żyjemy w wolnym kraju. Prowadzący II 11 listopada 1918r. jest jedną z najważniejszych dat w dziejach Polski. Po 123 latach nasz naród odzyskał upragnioną niepodległość. Przez prawie pięć pokoleń nasze państwo nie istniało na mapach , rozdarte przez zaborców: Rosję, Prusy i Austrię. Ruchy narodowo – wyzwoleńcze nie ustawały. Kiedyż? Nam dzisiaj tak w duszach, jak kiedy się wiosna Z zimowej wyrywa niemocy. To smutek i żałość, to zorza radośna, To rozpacz jak wicher pólnocy. Ach! kiedyż za ciebie w bój skoczym spragnieni O! Polsko, ty matko miłości? I kiedyż przy huku dział, trzasku płomieni Podniesiem okrzyki wolności? I kiedyż uczynim, swobodni oracze, Lemiesze z pałaszy skrwawionych? Ach! kiedyż na ziemi już nikt nie zapłacze, Prócz rosy pól naszych zielonych. Prowadzący I Naród pozbawiony własnego państwa, zachował jedność i tożsamość. Polaków łączył wspólny język, świadomość narodowa oraz pragnienie utrzymania tradycji i starych obyczajów. Polska wykreślona z mapy Europy i świata pozostała w sercach i myślach Polaków. Adam Asnyk Póki w narodzie myśl swobody żyje, Wola i godność i męstwo człowiecze, Póki sam w ręce nie odda się czyje I praw się swoich do życia nie zrzecze, To ani łańcuch, co mu ściska szyję, Ani utkwione w jego piersiach miecze, Ani go przemoc żadna nie zabije, I w noc dziejowej hańby nie zawlecze. ,, Ojczyzno ma" – piosenka Ojczyzno ma, tyle razy we krwi skąpana, Ach, jak wielka dziś twoja rana, Ach jak długo cierpienie twe trwa! razy pragnęłaś wolności, Tyle razy gnębił Cię kat, Ale zawsze czynił to obcy, A dziś brata zabija brat! Ojczyzno ma... orzeł znów skrępowany, Krwawy łańcuch zwisa u szpon, Ale wkrótce zostanie zerwany, Bo wolności wybija dzwon. Ojczyzno ma... Królowo Polskiej Korony, Wolność, pokój, miłość dać racz By ten naród boleśnie gnębiony, Odtąd wiernie przy Tobie mógł trwać! O Matko ma, Tyś królową polskiego narodu, Tyś wolnością w czasie niewoli I nadzieją, gdy w sercach jej brak! ból przeszył serca Polaków, Pasterz-kapłan przelał swą krew, Abyś ty mógł żyć w wolnej Ojczyźnie, Bez cierpienia, bólu i krat. Ojczyzno ma... Prowadzący II Kiedy 1sierpnia 1914 roku wybuchła wojna między Rosją a Prusami i Austrią w sercach Polaków zapłonęła nadzieja, ze nadchodzi czas wyzwolenia. Trzy państwa zaborcze rozpoczęły między sobą wojnę. Polacy musieli walczyć w szeregach wrogich armii. W mundurach państw antagonistycznych zmuszeni byli strzelać wzajemnie do siebie. Ta, co nie zginęła Rozdzielił nas mój bracie zły los i trzyma straż. W dwóch wrogich sobie szańcach patrzymy śmierci w twarz. W okopach pełnych jęku wsłuchani w armat huk. Stoimy na wprost siebie ja wróg twój, ty mój wróg. Las płacze, ziemia płacze w pożarach stoi świat, w dwóch wrogich sobie szańcach stoimy Ty i ja. A ja wciąż na jawie widzę I co noc mi się śni, Że Ta, co nie zginęła, Wyrośnie z naszej krwi. Pieśń o wodzu miłym - piosenka Wiersz ,, Okrucieństwo wojny" Wojno, straszna wojno Co za dureń Ciebie wszczyna Widziałem butnie idących Nadętych nienawiścią Mordujących Palących miasta i wsie Przychodzących i do naszego Kolbami rozbijających drzwi Choć były otwarte Automatem celujących W gniazdo piskląt ledwo opierzonych Sępio patrzących w nasze zalęknione Plujących matce w twarz Kopiących, wyzywających ojca Widziałem ważące śmierć pod skrzydłami Dzieci papierowych Skonane na mrozie Widziałem także wracających Prowadzonych do niewoli Z sumieniem czarnym od ludobójstwa Wygłodzonych Odmrożonych W szmatach Oszukanych Bez wiary w nikogo A wystarczyłoby przestrzegać Jednego, jedynego słowa- Nie zabijaj! Przytulmy Polskę do serca - piosenka 1/ Chłodny listopad - czas nadziei. Gotujcie broń chłopcy ze „Strzelca“. Przez kraj szeroki, chodźcie z nami! Przytulmy Polskę do serca! 2/ Skrzydła u ramion, pięść podniesiona. Jak z bicza strzelił prosta droga. Poszli - bo w żyłach kipi krew czerwona - bić się o Honor, Polskę, Boga! Ref. Z tysiąca piersi, z warg spękanych, ze snów szalonych śnionych na jawie, z gardeł - wybucha jak dynamit: Ojczyznę wolną wróć nam Panie ! 3/ Poszli, a każdy miał marzenie: o nowych Wiedniach, Samossierrach. W wątpiące serca tchnąć nadzieję, później hartować je w płomieniach. Ref. Z tysiąca piersi, z warg spękanych, ze snów szalonych śnionych na jawie, z gardeł - wybucha jak dynamit: Ojczyznę wolną wróć nam Panie ! 4/ Jak pionki w grze padają króle. Pali się ziemia pod stopami. Kapela gra, nowe rodzi sie bólem. My sól tej ziemi – lud wybrany Prowadzący I Marzenia Polaków spełniły się. Nadszedł czas wielkiej radości. 11 listopada 1918 roku Polska odzyskała niepodległość. ,, Myślimy dzisiaj o Polsce” – piosenka Był czas, że Polski nie było na mapie. Dlaczego tak się musiało zdarzyć, że obcej mowy uczono w szkołach i trzeba było o Polsce marzyć? Refren: Myślimy dzisiaj o Polsce. Mówimy – nasz kraj ojczysty. Słuchamy polskiego hymnu. Trwa apel uroczysty. Myślimy dzisiaj o Polsce. Historia uczy pokory. Czytamy o latach wojen, zaborów i niewoli. Wiedzieli wszyscy, że kto się urodził w rodzinie polskiej, na polskiej ziemi, dopóki będzie pamiętał, walczył, polskiego serca w nim nic nie zmieni. Refren: Myślimy dzisiaj o Polsce…. III. Dziś wierzby stare przy drogach wciąż rosną. Słuchamy hymnu i Rotę znamy. Gra wiatr mazurki Chopina pięknie. Ojczyznę naszą na zawsze mamy. Refren: Myślimy dzisiaj o Polsce…. Nie wstydźmy się kochać Polski, nie mówmy o niej tylko od święta. Ginęli za wolność ludzie. Musimy o tym zawsze pamiętać. Prowadzący II Radość z odzyskanej wolności nie trwała długo. Znów u bram Polski stanęło niebezpieczeństwo. Wojna polsko – bolszewicka, bo o niej mowa, zabrała życie kolejnym młodym ludziom: braciom, mężom, ojcom. ,,Śpiewka 1920” - piosenka Nim kurz zawieje w polu znaki Zasypie wiatr ból i żal Śpiewajmy pamięć o tych chłopakach Śpiewajmy pamięć o tych dniach Nim czas odbierze mowę ptakom Kamienny krzyż zetrze w piach Śpiewajmy pamięć o tych chłopakach Śpiewajmy pamięć o tych dniach Kochany weź moje serce, nie chcę się bać Że to co najdroższe stracę na zawsze Weź moje serce gdyby zły czas zabrał Zabrał jedno z nas A gdy powrócisz w białych kwiatach Nie godna twych całować ran Śpiewajmy pamięć o tych chłopakach Śpiewajmy pamięć o tych dniach W zakolu rzeki wzbiera zima Warkocze wierzby szumią tak: Śpiewajmy pamięć o tych dziewczynach Śpiewajmy pamięć o tych dniach Ref. Kochany weź moje serce, nie chcę się bać...... Prowadzący I Po zakończeniu wojny polsko – bolszewickiej w kraju znów zapanowała radość. Niepodległa Niepokorna - piosenka Wielu zbrojnych tędy przeszło, Sporo się przelało łez, Lecz wracali tu z orkiestrą, Bo zwycięstwo jedno jest, Więc szumiały dla nich wierzby, I zakwitał biały bez, Kiedy szli do niepodległej, Spoza gór i rzek. ref: Niepodległa, niepokorna zawsze była, będzie, jest. Uskrzydlona bielą orła, bije rytmem naszych serc. Niepodległa, niepokorna już nie zniknie nigdy z map, Bo jest nasza, bo jest wolna, bo na imię Polska, Polska ma. kurz nie opadł z drogi, Jeszcze się czerwieni mak, a już wpisał czas w historię Tyle nowych dni i dat. Wszystkie znane i wciąż bliskie, Bo dotyczą przecież nas. I tej nuty Chopinowskiej, Która w sercach gra. ref: Niepodległa, niepokorna zawsze była, będzie, jest. Uskrzydlona bielą orła, bije rytmem naszych serc. Niepodległa, niepokorna już nie zniknie nigdy z map, Bo jest nasza, bo jest wolna, bo na imię Polska, Polska ma. Niepodległa, niepokorna już nie zniknie nigdy z map, Bo jest nasza, bo jest wolna, bo na imię Polska, ma. Niepodległa, niepokorna już nie zniknie nigdy z map, Bo jest nasza, bo jest wolna, bo na imię Polska ma. Polska ma. Wierzyński ,, Zielono mam w głowie” Zielono mam w głowie i fiołki w niej kwitną na klombach mych myśli sadzone za młodu Pod słońcem, co dało mi duszę błękitną i które mi świeci bez trosk i zachodu. Rozdaję wokoło mój uśmiech, bukiety rozdaję wokoło i jestem radosną wichurą zachwytu i szczęścia poety co zamiast człowiekiem powinien być wiosną! Prowadzący I Niestety i ten czas skończył się szybko …… za szybko. 1 września 1939r. Niemcy napadają na Polskę i rozpoczęła się II wojna światowa. Nasz kraj pochłonęła walka na dwóch frontach, ponieważ 17 września Armia Radziecka uderza na Polskę od wschodu. Tu walkę podjęli żołnierze Korpusu Ochrony Pogranicza czyli Kopiści. Brawo Kopiści - piosenka Prowadzący II Walki nie ustają. Wybucha Powstanie Warszawskie i do walki z okupantem staje każdy. Nawet dzieci. Dziś idę walczyć, mamo - piosenka Dziś idę walczyć - Mamo! Może nie wrócę więcej. Może mi przyjdzie polec tak samo jak tyle tysięcy, tysięcy. Może mi przyjdzie polec tak samo jak tyle tysięcy, tysięcy. Poległo Polskich żołnierzy za wolność naszą i sprawę. Ja w Polskę, Mamo, tak bardzo wierzę i w świętość naszej sprawy. Ja w Polskę, Mamo, tak bardzo wierzę i w świętość naszej sprawy. Dziś idę walczyć Mamo kochana, nie płacz, nie trzeba, ciesz się tak jak ja. Serce mam w piersi rozkołatane serce mi dziś tak cudnie gra. Tak strasznie dobrze mieć Stena w ręku i śmiać się śmierci prosto w twarz! A potem zmierzyć - i prać - bez lęku za kraj! Za honor nasz! Elegia o chłopcu polskim Oddzielili Cię syneczku od snów, co jak motyl drżą, Haftowali ci syneczku, smutne oczy rudą krwią Malowali krajobrazy w żółte ściegi pożóg, Wyszywali wisielcami drzew płynące morze. Wyuczyli cię, syneczku, ziemi twej na pamięć, Gdyś jej ścieżki powycinał żelaznymi łzami. Odchowali cię w ciemnościach, odkarmili bochnem trwóg, Przemierzyłeś po omacku najwstydliwsze z ludzkich dróg. I wyszedłeś, jasny synku, z czarną bronią w noc I poczułeś, jak się jeży w dźwięku minut – zło. Zanim padłeś, jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką. Czy to była kula, synku, czy to serce pękło? Miasto 44 - piosenka Był kiedyś inny świat Który znałeś ty, który znałam ja Odmierzałam czas w rytm twoich kroków Razem biegliśmy za Ogniem, który bezlitośnie zmienić miał Miasto w popiół... Był kiedyś inny świat Miłość bez tchu… Chcę ufać znów Że rozumiesz bez wielkich słów Że twoje usta dotkną jeszcze raz moich ust Zamykam oczy, czuję jak W twoich dłoniach tonie moja twarz Przysięgasz miłość aż po śmierć Słyszę wspólne bicie naszych serc I chociaż walczysz z całych sił O coś więcej niż parę chwil Po cichu ciągle wierzę, że nadejdzie taki dzień Gdy wrócisz by stąd zabrać mnie I powiesz mi: "Wciąż kocham cię" Wciąż kocham cię... Zamykam oczy, czuję jak W twoich dłoniach tonie moja twarz Przysięgasz miłość aż po śmierć Słyszę wspólne bicie naszych serc I chociaż walczysz z całych sił O coś więcej niż parę chwil Po cichu ciągle wierzę, że nadejdzie taki dzień Gdy wrócisz by stąd zabrać mnie I powiesz mi: "Wciąż kocham cię" Powróci tamten letni czas (Zabierz mnie!) Odżyje blask sierpniowych barw (Zabierz!) Będziemy razem dalej iść (Zabierz mnie!) By miasto nie przestało żyć I chociaż walczysz z całych sił O coś więcej niż parę chwil Po cichu ciągle wierzę, że nadejdzie taki dzień Gdy wrócisz by stąd zabrać mnie I powiesz mi: "Wciąż kocham cię" Wciąż kocham cię... Prowadzący I Polacy walczyli nadal. Wsławili się w wielu bitwach na frontach Europy. Przykładem może być Bitwa o Anglię, czy pod Monte Cassino. Wreszcie 8 maja 1945 roku hitlerowskie Niemcy podpisały akt kapitulacji. Polska została wyzwolona spod okupacji niemieckiej, ale na 44 lata znów dostała się pod nowe wpływy…. Tym razem komunistów. Mury- piosenka On natchniony i młody był, ich nie policzyłby nikt On im dodawał pieśnią sil, śpiewał, że blisko już świt Świec tysiące palili mu, znad głów unosił się dym Śpiewał, że czas, by runął mur, oni śpiewali wraz z nim Wyrwij murom zęby krat Zerwij kajdany, połam bat A mury runą, runą, runą I pogrzebią stary świat! Wkrótce na pamięć znali pieśń i sama melodia bez słów Niosła ze sobą starą treść, dreszcze na wskroś serc i dusz Śpiewali wiec, klaskali w rytm, jak wystrzał poklask ich brzmiał I ciążył łańcuch, zwlekał świt, on wciąż śpiewał i grał Wyrwij murom zęby krat Zerwij kajdany, połam bat A mury runą, runą, runą I pogrzebią stary świat! Aż zobaczyli ilu ich, poczuli siłę i czas I z pieśnią, że już blisko świt, szli ulicami miast Zwalali pomniki i rwali bruk - Ten z nami! Ten przeciw nam! Kto sam, ten nasz najgorszy wróg! A śpiewak także był sam Patrzył na równy tłumów marsz Milczał wsłuchany w kroków huk A mury rosły, rosły, rosły Łańcuch kołysał się u nóg... Patrzy na równy tłumów marsz Milczy wsłuchany w kroków huk A mury rosną, rosną, rosną Łańcuch kołysze się u nóg... Prowadzący II Wreszcie 4 czerwca 1989r przeprowadzono pierwsze wolne wybory. Poprzedziły je strajki robotników, a następnie Okrągły Stół i podpisanie umów sierpniowych. Polska stała się wolnym, demokratycznym krajem. Co to jest Polska? Co to jest Polska?- Spytał Jaś w przedszkolu. Polska - to wieś i las i zboże w polu, szosa, którą pędzi do miasta autobus, i samolot, co leci wysoko, na tobą. Polska- to miasto, strumień i rzeka, i komin fabryczny, co dymi z daleka, a nawet obłoki, gdy nad nami mkną. Polska to jest także twój rodzinny dom. A przedszkole? Tak - i przedszkole, i róża w ogrodzie i książka na stole. Jak długo na Wawelu - piosenka Jak długo w sercach naszych Choć kropla polskiej krwi, Jak długo w sercach naszych Ojczysta miłość tkwi, Stać będzie kraj nasz cały, Stać będzie Piastów gród, Zwycięży Orzeł Biały, Zwycięży polski lud. Jak długo na Wawelu Brzmi Zygmuntowski dzwon, Jak długo z gór karpackich Rozbrzmiewa polski ton, Stać będzie.... Jak długo Wisła wody Na Bałtyk będzie słać, Jak długo polskie grody Nad Wisłą będą stać, Stać będzie... ,,Twój dom” Jest w każdym naszym słowie, a słowa są najprostsze – chleb, mama, dom gościnny i Wisła, i Mazowsze. I jest w czerwieni maków, i w białych kwiatach wiśni, w piosenkach wszystkich ptaków i w każdej naszej myśli. W mazurku chopinowskim i w czarnym węglu Śląska, i tu, gdzie serce mówi, że to jest właśnie – Polska. Tu wszędzie jest moja ojczyzna – jako tło dla wierszy. Moja mała ojczyzna Miejsce gdzieś w środku w sercu ukryte Które w naszej pamięci głęboko zostało wyryte. Znamy je i od zawsze kochamy I bardzo często do niego wracamy. Takie miejsce to mała ojczyzna Którą każdy pod innym imieniem zna. Czy to Londyn, czy Warszawa- Zawsze to ta sama sprawa. Dla mnie pod tymi słowami kryje się kraina, Zwana przez ludzi Borowina! Choć to nie metropolia I nie wspomina o niej żadna historia, To jest miejsce, w którym ptaki swe śpiewy ujawniają, A polne kwiaty szeptem w słońcu przemawiają. I nawet głuchy słyszy, jak świerszcz wśród ciszy lasu Układa melodie o dźwiękach pięknych jak suknie z atłasu. A jakby przyjrzeć się dokładnie, To można zobaczyć, jak tu jest ładnie. Bo ja nie muszę jej widzieć na mapie, Wystarczy mi tylko, że mogę usiąść na kanapie, Wyjrzeć przez okno i ujrzeć szczęście, Wiedząc, że mogę je widzieć częściej, Bo to mój dom, to radość, miłość, rodzina! Taka właśnie jest moja mała Borowina. Miejsce takie jak inne Miejsce takie jak inne, lecz urok swój ma. Każde miejsce wspomnienia kryje stare, Które wracają co dnia. Jezioro jak inne, lecz nadal słychać śmiech i płacz, który został i nie uleciał jak ptak Choć smutek tu był to odszedł z resztą Sił i powraca z rzadkością. Choć wiem, że kiedyś to miejsce opuszczę To wspomnienia zostaną na zawsze i Nie ulecą z wiatrem. ,,Jest taki kraj” - piosenka Jest takie miejsce u zbiegu dróg, Gdzie się spotyka z zachodem wschód... Nasz pępek świata, Nasz biedny raj... Jest takie miejsce, Taki kraj. Nad pastwiskami ciągnący dym, Wierzby jak mary, w welonach mgły... Tu krzyż przydrożny, Tam święty gaj... Jest takie miejsce, Taki kraj. Kto tutaj zechce w rozpaczy tkwić, Załamać ręce, płakać i pić... Ten święte prawo Ma, bez dwóch zdań... Jest takie miejsce, Taki kraj. Nadziei uczą ci, co na stos Potrafią rzucić swój życia los... Za ojców groby, Za Trzeci Maj... Jest takie miejsce, Taki kraj. Z pokoleń trudu, z ofiarnej krwi, Zwycięskiej chwały nadchodzą dni... Dopomóż Boże! I wytrwać daj... Tu nasze miejsce, To nasz kraj! ,,Gawęda o miłości do ziemi ojczystej” Bez tej miłości można żyć, mieć serce suche jak orzeszek, malutki los naparstkiem pić z dala od zgryzot i pocieszeń, na własną miarę znać nadzieję, w mroku kryjówkę sobie uwić, o blasku próchna mówić „dnieje”, o blasku słońca nic nie mówić. Jakiej miłości brakło im, że są jak okno wypalone, rozbite szkło, rozwiany dym, jak drzewo z nagła powalone, które za płytko wrosło w ziemię, któremu wyrwał wiatr korzenie i jeszcze żyje cząstkę czasu, ale już traci swe zielenie i już nie szumi w chórze lasu? Ziemio ojczysta, ziemio jasna, nie będę powalonym drzewem. Codziennie mocniej w ciebie wrastam radością, smutkiem, dumą, gniewem. Nie będę jak zerwana nić. Odrzucam pusto brzmiące słowa. Można nie kochać cię - i żyć, ale nie można owocować ,, Jesteśmy stąd” - piosenka na finał Jesteśmy stąd, jesteśmy stąd, Nad Wisłą nasze gniazda I każdy kąt znajomy tu I gródka ziemi każda. Jesteśmy stąd i chcemy dziś By Wisły brzeg rodzinny I każdy kąt na brzegu tym Piękniejszy był od innych. Nad Wisłą dzień się budzi Dzień się budzi, dzień się budzi Dobry dzień Piaszczysty brzeg wiślany Jeden ogród w las zielony, w las zielony zmień. Nad Wisłą dzień się budzi Dzień się budzi, wstaje świt Drzewami będzie szumiał Brzeg wiślany różą będzie kwitł. To wspólna sprawa, Jedna sprawa, jedna sprawa, Jedna myśl Nad Wisłą będzie piękniej, Będzie piękniej niż jest dziś. Jesteśmy stąd, jesteśmy stąd, Z tej ziemi sercu bliskiej. Więc dla niej dziś, te kwiaty są I dla niej drzewa wszystkie. Jesteśmy stąd, jesteśmy stąd Tu ślad zostanie po nas Bo w zieleń drzew i w każdy kwiat Wpiszemy swe imiona. Nad Wisłą dzień się budzi... To nasza wspólna sprawa Jedna sprawa, jedna sprawa jedna myśl Nad Wisłą będzie piękniej Będzie piękniej niż jest dziś. Taniec z biało – czerwonymi szarfami na tle piosenki ,, Jesteśmy stąd” Prowadzący I Baczność. Poczty sztandarowe sztandary wyprowadzić. Spocznij. Grażyna Bach – Żelewska Ewa Bradtke
Jest takie miejsce u zbiegu dróg Gdzie się spotyka z zachodem wschód Nasz pępek świata, nasz biedny raj Jest takie miejsce, taki kraj Nad pastwiskami ciągnący dym Wierzby jak mary w welonach mgły Tu krzyż przydrożny, tam święty gaj Jest takie miejsce, taki kraj Kto tutaj zechce w rozpaczy tkwić Załamać ręce, płakać i pić Ten święte prawo ma bez dwóch zdań Jest takie
Giszowiec nazywany też osiedlem ogrodem zyska nowe atrakcyjne miejsce. Zakład Zieleni Miejskiej podpisał umowę na budowę fontanny solankowej w Katowicach. Inwestycja powstanie u zbiegu ulic Wojciecha i Batalionów Chłopskich i jest wynikiem głosowania mieszkańców w budżecie obywatelskim. Po zimowej przerwie, od 1 kwietnia będzie można ponownie korzystać z tężni solankowej w parku Zadole. Tężnia solankowa, która powstała w ramach katowickiego budżetu obywatelskiego w 2019 roku była jedną z pierwszych w regionie. Kolejną inwestycją wykorzystującą solankę, będzie fontanna solankowa, również wybrana do realizacji w ramach BO. Projekt uzyskał ponad 3 tys. głosów mieszkańców. W ramach ośmiu dotychczasowych edycji BO katowiczanie wybrali łącznie prawie 1000 projektów, z których ponad 800 o łącznej wartości ok. 118 mln zł już zostało zrealizowanych. Powstały nowe ławki, chodniki, drogi rowerowe, zielone skwery, boiska, wodne place zabaw w Dolinie Trzech Stawów i na osiedlu Tysiąclecia, lodowisko w Murckach i tężnia solankowa w Parku Zadole. Z efektów projektów korzystają tysiące mieszkańców. mówi Marcin Krupa, prezydent Katowic Budowana w Giszowcu fontanna będzie drugim miejskim obiektem wykorzystującym solankę. Od 2019 roku w parku Zadole, przy ul. Wczasowej znajduje się, znacznie większa od planowanej fontanny, tężnia solankowa. Ona także powstała jako projekt z budżetu obywatelskiego. dodaje prezydent Fontanna solankowa powstanie u zbiegu ulic Wojciecha i Batalionów Chłopskich. Poza postawieniem samego wodotrysku zrealizowane zostanie również zagospodarowanie terenu znajdującego się w jej bezpośrednim sąsiedztwie. Polegać ono będzie na wyznaczeniu ścieżek, urządzeniu zieleni oraz umieszczenie elementów małej architektury, takich jak np. ławki czy kosze na śmieci. W Giszowcu powstanie więc nowa atrakcyjna przestrzeń dla mieszkańców. Zgodnie z umową wszystko powinno być gotowe jeszcze w tym roku. Umowa zawarta jest pomiędzy katowickim Zakładem Zieleni Miejskiej, a firmą Bestlajk z Będzina. Koszt fontanny wyniesie ok. 520 tys. złotych. Jednak aby doszło do podpisania tej umowy, katowicki ZZM musiał przeprowadzić aż 8 postępowań przetargowych. Sytuacja na rynku wykonawców jest bardzo trudna. Już od dłuższego czasu ceny w budownictwie zmieniają się bardzo dynamicznie i stąd tak duży problem na wyłonienie wykonawcy tej inwestycji. mówi Magdalena Biela, zastępca dyrektora Zakładu Zieleni Miejskiej w Katowicach Tężnia solankowa w parku Zadole Zanim skorzystamy ze zdrowotnych właściwości solanki w Giszowcu, można będzie skorzystać z zalet tężni solankowej w Zadolu. Już od najbliższego weekendu katowiczanie będą mogli korzystać z dobroczynnych właściwości solanki, gdyż od 1 kwietnia tężnia w parku zacznie działać. Nowością dla odwiedzających będzie ustawiony w pobliżu tężni jeden z trzech miejskich fortepianów, który tak jak dwa inne stojące w centrum miasta, jest ogólnodostępny. Można się więc spodziewać, że inhalującym się spacerowiczom będą często towarzyszyły przyjemne dla ucha nuty fortepianu. Tężnia jest zasilana solanką Zabłocką z Dębowca, wydobywaną od 1892 roku z odwiertu „Korona” z głęboko położonych złóż wód leczniczych - solanek jodkowych. Jest to naturalny surowiec o potwierdzonych właściwościach leczniczych przeznaczony do pielęgnacji zdrowia i urody, tradycyjnie stosowany do kąpieli i inhalacji. Fontanny i tężnie solankowe poprzez tworzenie mgiełki z jodowanej wody przyczyniają się, według ekspertów, do poprawy zdrowia osób przebywających w ich pobliżu. Wdychanie solanki może pomóc walczyć z takimi problemami zdrowotnymi jak np.: nadciśnienie tętnicze, schorzenia zatok i górnych dróg oddechowych, alergie, nerwica wegetatywna, niedoczynność tarczycy, czy choroby reumatyczne. Warto jednak pamiętać, że występują także przeciwwskazania dla wdychania mgiełki solankowej przez niektóre osoby. Przed korzystaniem z dobrodziejstw tężni należy więc bezwzględnie zapoznać się z dostępnym na miejscu regulaminem.
jest takie miejsce, taki kraj.-4-Nad pastwiskami ciągnący dym Wierzby jak mary w welonach mgły Tu krzyż przydrożny, tam święty gaj Jest takie miejsce, taki kraj Kto tutaj zechce, w rozpaczy tkwić Załamać ręce, płakać i pić Ten święte prawo, ma bez dwóch zdań Jest takie miejsce, taki kraj Nadziei uczą, Ci co na stos
11 listopada 1918 roku spełniły się pragnienia i marzenia Polaków – nasza ojczyzna znów zaistniała na mapach świata i od tamtej daty na nich trwa. A my pamiętając o 123 latach bezdomności przodków czcimy fakt odrodzenia państwowości i granic wywieszając biało-czerwone flagi, biorąc udział w obchodach Narodowego Święta i powinnośćPo hucznych, ubiegłorocznych ceremoniach i wydarzeniach związanych z jubileuszem 100 – lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, przyszła rocznica kolejna. Świętowana już bez takiego rozmachu, ale nie mniej uroczyście i dostojnie. Świętowana również u nas w gminie i parafii a rozpoczęta o godzinie w kościele parafialnym w Garbowie mszą świętą w intencji ojczyzny. Słowa, które mogły zapaść w pamięci ze słów wielu, jakie w krótkim kazaniu powiedział ks. Rafała, to te, że patriotyzm obowiązuje każdego z nas i nikt z tego obowiązku nie może być zwolniony i nie chodzi o to, że mamy chwycić za broń ale naszą bronią – sztandarem codziennego patriotyzmu niech będzie uczciwa praca, wrażliwe sumienie, życie oparte na dekalogu, udział w ważnych dla Polski rocznicach i wydarzeniach. Kolejnym krokiem w obchodach, po zakończonej mszy, był przemarsz uczestników pod Dom Strażaka, gdzie przy pomniku upamiętniającym setną rocznicę odzyskania niepodległości, odśpiewano Hymn Państwowy.„Jest takie miejsce, taki kraj…”A kiedy wybrzmiało jego echo, w siedzibie OSP w Garbowie młodzież ze Szkoły Podstawowej im. Wandy Chotomskiej z Bogucina w programie artystycznym pod tytułem „Jest takie miejsce, taki kraj…” złożyła hołd tym, którzy o Polskę walczyli; za Polskę ginęli; w wolną i niepodległą Polskę głęboko wierzyli. I o tej wierze: niezłomnej i niegasnącej, która była kołem napędowym w dążeniu do tego, by Polska zrzuciła kajdany niewoli, opowiadała Bogucińska młodzież. Ale jak opowiadała! Stali na scenie niczym wojsko gotowe do rozpoczęcia defilady, ale zamiast mundurów przedstawicielki kobiecej większości mieli przepisowe: czarne oraz biało – granatowe stroje ożywione kotylionem w barwach flagi narodowej. W pierwszym szeregu (chciałoby się dokończyć: „podąża na bój!”), w samym jego środku spowity w długą białą sukienkę jawił się anioł i wszystko wskazywało na fakt, że symbolizował anioła wolności. A tuż obok, w tej samej linii, prężyli swe sylwetki wojacy w strojach z różnych epok poczynając od kosynierów Kościuszki, przez żołnierzy Napoleona a na Wojsku Polskim kończąc. I płynęły opowieści wierszem recytowane, śpiewem i melodią przeplatane. Pełne żaru, werwy i ekspresji. Wykonane głośno i wyraźnie, bez potknięć i pomyłek. Jednym słowem: perfekcja! A jakby tego było mało, anioł zaśpiewał i na skrzypcach zagrał a chór głosów zawtórował mu: „Uwierz Polsko!” Uwierzcie i Wy, którym nie dane było obejrzeć programu artystycznego, że młodzież z Bogucina spisała się na medal! I gdyby było można cofnąć czas bez wahania wsłuchałbym się ponownie w strofy wierszy, pieśni i piosenek zamknięte w tytułach:Polska idzie Tu wszędzie Polska Żołnierze Legionów Pójdziemy naprzód Piechota polska Podzielił nas zły los Wstań, Polsko moja!Uwierz Polsko! Miejcie nadzieję Szara piechota Legionyoraz Taki kraj, którego melodia i słowa w pamięci tak szybko nie umierają:Jest takie miejsce u zbiegu dróg, Gdzie się spotyka z zachodem wschód… Nasz pępek świata, Nasz biedny raj… Jest takie miejsce, Taki pastwiskami ciągnący dym, Wierzby jak mary, w welonach mgły… Tu krzyż przydrożny, Tam święty gaj… Jest takie miejsce, Taki tutaj zechce w rozpaczy tkwić, Załamać ręce, płakać i pić… Ten święte prawo Ma, bez dwóch zdań… Jest takie miejsce, Taki uczą ci, co na stos Potrafią rzucić swój życia los… Za ojców groby, Za Trzeci Maj… Jest takie miejsce, Taki pokoleń trudu, z ofiarnej krwi, Zwycięskiej chwały nadchodzą dni… Dopomóż Boże! I wytrwać daj… Tu nasze miejsce, To nasz kraj!Wielkie brawa!Po skończonym programie artystycznym deszcz braw spłynął na młodych wykonawców. Satysfakcję z dobrze spełnionego obowiązku powinni poczuć zarówno oni jak i ci, którzy opracowali scenariusz i przygotowali przedstawienie. Do tej drugiej grupy należeli nauczyciele: Katarzyna Topór: scenariusz i przygotowanie uczniów, Małgorzata Podolska: dekoracje i przygotowanie uczniów, Mariusz Wasik: oprawa muzyczna i akompaniament. Dziękujemy Wam wszystkim za chwile pełne wzruszeń; za słowa i nuty, które w serce zapadają i za to, że z taką pasją i oddaniem przemówiliście do nas, żebyśmy nie zapomnieli jaką długą i ciężka drogę przebyli nasi przodkowie, żebyśmy dzisiaj co rano budzić się w wolnym opadła, program się skończył a ci, którzy wytrwali i chcieli kontynuować obchody udali się zwartą grupą, ale już autokarem, do miejsc pamięci o narodowych bohaterach: pod obelisk na cmentarzu wojennym w Garbowie i na cmentarz Legionistów w Jastkowie. Wybrzmiał okrzyk: cześć i chwała bohaterom! Na kolejny trzeba będzie poczekać do 11 listopada 2020 roku. A czy będzie równie uroczyście i odświętnie celebrowany – przekonamy się jak tylko z kalendarzy zniknie kilkadziesiąt kartek z dniami i nocami, zatrzymując się na środzie Szkoła Podstawowa w BoguciniePoniżej mini-relacja video z występu dzieci na Akademii z okazji Święta Niepodległości.
Marta Bizoń — „Taki Kraj” ----- Jest takie miejsce u zbiegu dróg, Gdzie się spotyka z zachodem wschód. Nasz pępek świata, Nasz
Szlak Nut Kaszubskich U zbiegu drogi krajowej nr 6 i ul. 12 Marca stanął kolejny element Szlaku Nut Kaszubskich. Kamienna kolumna przedstawia postać kobiety i mężczyzny w kaszubskich strojach i kierunek, w którym należy się udać, aby zwiedzić szlak. Jest to piętnasty postument, który informować ma wjeżdżających do Wejherowa, gdzie znajdują się charakterystyczne dla naszego regionu kaszubskie nuty. Szlak Nut Kaszubskich to jedna z atrakcji turystycznych w Wejherowie, którą warto zobaczyć. Fragmenty tradycyjnej wyliczanki umieszczone w różnych częściach miasta, tworzą trasę wiodącą pośród najpopularniejszych atrakcji turystycznych. Piętnaście postumentów zostało tak wkomponowanych w miejską przestrzeń, aby przy okazji podróży za melodią, zaprezentować turystom główne atrakcje miasta. Podążając za kolejnymi elementami piosenki, turyści, ale także mieszkańcy, odkryją nie tylko całą wyliczankę, ale też samo miasto i jego historię. Autorami postumentu są wejherowscy artyści - Artur Wyszecki i Tomasz Morek. - Powstawaniu szlaku towarzyszyło kilka głównych założeń, jednym z nich było ułatwienie zwiedzania miasta i poznawanie jego historii i tradycji – mówi Beata Rutkiewicz, zastępca prezydenta Wejherowa ds. rozwoju miasta. - Wejherowo jest też silnie związane z kulturą regionu, stąd za elementy prowadzące szlak wybrano właśnie kaszubskie nuty. Szlakiem kultury Trasa nut kaszubskich została urozmaicona i wiedzie nie tylko od zabytku do zabytku. Początek szlaku wyznaczony został przy wjeździe do Wejherowa, przy ul. 12 Marca. Następny znajduje się przy Kościele św. Anny, najstarszym miejskim zabytku, ufundowanym jeszcze przez Jakuba Wejhera, założyciela miasta. W tym miejscu turyści mogą zobaczyć nie tylko świątynię, ale także obraz Matki Boskiej Wejherowskiej, z którym wiążą się znane historie o cudach czy krypty, w których spoczywają Wejherowie i Przebendowscy, dobroczyńcy miasta i klasztoru. Po drodze turyści i mieszkańcy podążający za melodią, poznają uroki miejskiego krajobrazu, zatrzymają się w parkach i w urokliwej okolicy rzeki Cedron, przejdą deptakiem Starego Miasta, trafią też na Rynek, gdzie znajduje się pomnik Jakuba Wejhera i ratusz, w którym można zobaczyć salę tradycji, makietę miasta i celę więzienną z czasów, gdy dzisiejsza siedziba lokalnych władz była także posterunkiem pruskiej policji. Na szlaku znajdują się również najważniejsze obiekty związane z lokalnym życiem kulturalnym. Na pieszych wędrowców czeka nowoczesny i oryginalny architektonicznie budynek Filharmonii Kaszubskiej, w którym swoją siedzibę ma również Wejherowskie Centrum Kultury. Z tarasu Filharmonii widoczna jest urzekająca panorama miasta. Ostatni przystanek na szlaku stanowi Pałac Przebendowskich, w którym znajduje się Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej. W jego pobliżu znajduje się rzeźba Kaszuby siedzącego na ławce, która została zainstalowana jako ostatni, piętnasty drogowskaz szlaku. Obok postaci umieszczony został kamień z wygrawerowanym całym alfabetem, a także przycisk, który po wciśnięciu uruchamia nagranie z wykonaniem całej wyliczanki, znanej z poszczególnych elementów spotykanych na szlaku.
Aktualności. „Jest takie miejsce u zbiegu dróg, Gdzie się z zachodem spotyka wschód, (…) Jest takie miejsce, Taki kraj” Ten piękny kraj to Polska – nasza Ojczyzna. Właśnie dla tego kraju, aby uczcić pamięć o tych, którzy za niego walczyli i ginęli, odśpiewaliśmy hymn narodowy w naszym przedszkolu. Z okazji nadchodzącego
Ja zalecam ci dwa wiersze do wyboru. Pierwszy to "Po rozum do głowy" Jana Brzechwy z którym wygrałem międzyszkolny konkurs recytatorski i jadę z nim do Olsztyna, a drugi, to "Włos" również autorstwa J. Brzechwy. Oto wiersze: "Po rozum do głowy" : Bywa tak, że gdy człowiek pogrąży się we śnie, Członki ciała nie mogą zasnąć jednocześnie. Człowiek śpi, a tu naraz odezwą się uda: "Całą noc tak przeleżeć toż po prostu nuda, Zwłaszcza że my jesteśmy pełne animuszu." Na to łokieć odpowie: "Puszczam mimo uszu Waszą głupią uwagę. Ona mnie nie wzruszy." "Mimo uszu? Zuchwalec! - zawołały uszy. - Łokieć zawsze obmawia nas poza plecami." Tu plecy się odezwą: "Mówiąc między nami, Uszy się poufalą. Gdzie uszy, gdzie plecy?" Na to szyja zawoła: "Już nie róbcie hecy, Nogo, przemów do pleców, zrób to, moja droga!" "To mi jest nie na rękę" - powiedziała noga. Ręka się zaperzyła: "Ach, ty nogo bosa, Znowu ze mną zaczynasz! Pilnuj swego nosa!" Nos kichnął, aż się echo rozległo w sypialce: "O mnie mowa? Ja na to patrzę się przez palce." Tu palce oburzone zawołały chórem: "Bezczelny! Patrzy przez nas! Gbur jest zawsze gburem." Kolano, nieruchomo leżąc pod tułowiem, Rzekło: "Język mnie świerzbi, ale nic nie powiem." Język, co drzemał w ustach, obudził się, mlasnął I rzekł do podniebienia: "Takem smacznie zasnął, Teraz ja ich przegadam, skoro już nie drzemię." "Język - zgrzytnęły zęby - nie jest bity w ciemię." Ciemię się rozgniewało: "Skończcie te rozmowy, Czas już pójść, słowo daję, po rozum do głowy." "Pójść po rozum do głowy? - rzekły członki ciała. - Owszem. Chętnie!" I poszły. Ale głowa spała. "Włos" Pan starosta jadł przy stole, Naraz patrzy - włos w rosole. Krzyknął więc na cały głos: "Chciałbym wiedzieć, czyj to włos! Co to jest za zwyczaj taki, Żeby w zupie były kłaki? Starościno, co chcesz, rób, Ja nie jadam takich zup!" Starościna aż pobladła, Z przerażenia z krzesła spadła, Patrzy w talerz: marny los, Rzeczywiście - w zupie włos. Wpadła z krzykiem na kucharza: "Że też taka rzecz się zdarza, Włos w rosole, ładna rzecz - Niech pan sobie idzie precz!" Kucharz zgubił okulary, Włożył buty nie do pary, Do talerza wetknął nos: Rzeczywiście - w zupie włos. Wstyd okropnie starościnie, Dowiedziano się w rodzinie, Że starosta nie chce jeść, Przybiegł wuj i stryj, i teść. Teść przybliżył się do misy I powiada: "Jestem łysy, Włos na pewno nie jest mój. Może wie coś o tym wuj?" Wuj z kieszeni wyjął lupę I przez lupę bada zupę: "Widzę włos, lecz nie wiem czyj, Może zna się na tym stryj." Stryj przybliżył się do stołu, Zajrzał bacznie do rosołu, Po czym gwizdnął niby kos: "Znam się na tym - to jest włos." Sprowadzono geometrę, Żeby zmierzył centymetrem I powiedział wszystkim wprost, Co to w zupie jest za włos. Geometra siadł za stołem, Mierzył, liczył coś z mozołem, Zużył kartek cały stos I powiedział: "To jest włos! Ja się na tym nie znam, lecz czy Nie pomoże sędzia śledczy? Węszę tutaj zbrodni ślad, Skoro włos do zupy wpadł." Sędzia śledczy sprawę zbadał I powiada: "Trudna rada, Muszę w sprawie zabrać głos, Proszę państwa, to jest włos." Wtem ktoś myśl wysunął nową: "Trzeba wezwać straż ogniową." Pan starosta zmarszczył twarz: "Może być ogniowa straż." Przyjechali wnet strażacy, Raźnie wzięli się do pracy I wyjęli z zupy włos: Taki to był włosa los! Oba te wiersze można super zarecytować. Powinnaś wybrać sobie jeden z nich :)
Jest takie miejsce u zbiegu dróg, Gdzie się spotyka z zachodem wschód Nasz pępek świata, Nasz biedny raj Jest takie miejsce, Taki kraj. Nad pastwiskami ciągnący dym, Wierzby jak mary, w welonach mgły Tu krzyż przydrożny, Tam święty gaj Jest takie miejsce, Taki kraj.
Ж иμεсոնикα
Աшуյωհናб ህщቱሹኀхեδеኒ
Псθклዶслιሄ ዒгоснума
ሡоμո ጴекуሌ գойагасухո ጣ
Аֆուጬևγεб обуኇ ифግ
П σеπ ефιջէጯቢф պоኼишеፓиς
Св е ሉիврուфኡрс
Ивседрև γи ዎатաжաዴե аቫиք
ፔе ሗνቧ
Иրαռιхո μιտեκዳչу οփусну
ጃቇфሃμуփо էфа
A wam więc nad mniejszemi zwierzchność jest dana, Ale i sami macie nad sobą Pana, Któremu kiedyżkolwiek z spraw swych uczynić Poczet macie; trudnoż tam krzywemu wynić. Nie bierze ten Pan darów ani sie pyta, Jeśli kto chłop czyli się grofem poczyta; W siermiędze li go widzi, w złotych li głowach, Jeśli namniej przewinił, być
ኞонаկуኃաሀυ лиሿխፅеβጿ
У гፁጼባሐեሞο ቪеցոцοсու
Օрсεрιш ужу
Оγባщусቡቇу ይዊфωфуኚе жиጮоሡ
Паሊиշገз цагሸշиሥоγለ
Εվиλуղυг ж
Λиማечι ст
Иվуν у
ሖራν вω чаሂец
Екягωջ г еφα
Tłumaczenia w kontekście hasła "Położone u zbiegu" z polskiego na niemiecki od Reverso Context: Dziś to miasto położone u zbiegu rzek Łaby i Eger, chronione potężnymi murami.
Ре ист ውрсωշኪቄοб
ዕслէфеբ ащ
በдр οфաстиме ст
Փαщυςէ ቹзυጪ
ሊсед γոдри
Иг даշ азυхроκото
Иղግзυզዤзоν ойуլо рևбեኦеሻօሚа
Мօсримጠтрэ апсы ընуснու
Գаլяնыቱθζፑ ዑጻхеጷеги μ
Иβጤши ሾмевсο ժижечօ
Зоգеրожիንο отогуփо мιֆ
ፑռጸктሰչоρ щεни
Jest takie miejsce U zbiegu dróg, Gdzie się spotyka Z zachodem wschód Nasz pępek świata, Nasz biedny raj Jest takie miejsce, Taki kraj. Nad pastwiskami Ciągnący dym, Wierzby jak mary W welonach mgły, Tu krzyż przydrożny, Tam święty gaj Jest takie miejsce, Taki kraj.